MATEUSZ KOCHALSKI
Karabach Agdam
Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
Długa i kręta była jego droga do regularnej gry o dużą stawkę, a twardość ławki rezerwowych 25-latek poznał doskonale. Kiedy jednak w końcu wszedł między słupki, od razu okazał się talentem na miarę... powołań do zespołu narodowego. Wyjazd do ligi azerskiej był wyborem nieoczywistym, ale dzięki temu w jego CV znalazło się w 2025 mistrzostwo tego kraju, a jesienią także seria świetnych gier w Champions League, w której – wbrew prognozom – jego zespół bynajmniej nie jest wyłącznie dostarczycielem punktów. Giganci europejskiej piłki (ostatnio plotkowano o Borussii Dortmund) już zwrócili na niego uwagę!
