Maszyna ruszyła?
ZAPRASZAMY NA STADIONY - Kacper Janoszka
W ostatnich dwóch kolejkach Ruch Chorzów zdobył sześć punktów, dzięki czemu brakuje mu tylko jednego do tego, żeby znaleźć się w top 6. Oba ostatnie mecze Niebiescy rozegrali w roli gości. Wygrywali w Bytomiu i Rzeszowie. Teraz Chorzowianie wracają na Stadion Śląski. W teorii ekipa Waldemara Fornalika powinna się z tego powodu cieszyć (i zapewne tak jest, bo zaprezentuje się przed kibicami, którzy mocno wspierają zespół). Nie da się jednak ukryć tego, że w tym roku Ruch u siebie jeszcze nie wygrał. Na start wiosny zremisował 2:2 ze Śląskiem Wrocław, a później przegrał z Polonią Warszawa 2:3. Sytuacja Ruchu dla mnie jest osobiście niejasna, nie mam pojęcia, na co stać ten zespół. Raz mam wrażenie, że jest w stanie włączyć się do walki o awans, a po chwili myślę, że nie ma prawa się to wydarzyć. Gdy w sierpniu zatrudniono trenera Fornalika, wydawało mi się, że Ruch idzie w kierunku stabilizacji. Nie mam jednak poczucia, że moje przypuszczenia były słuszne. Czy ktokolwiek jest w stanie postawić fortunę na to, że w sobotę Ruch wygra ze Stalą Mielec? Myślę, że nie ma tak odważnych ludzi.
Być może jednak się mylę, być może mecze ze Stalą i Polonią były przełomowe i od teraz Ruch zacznie wygrywać hurtowo? Być może maszyna z Chorzowa właśnie ruszyła i idzie na podbój I ligi? Gra o najwyższe cele przecież wciąż jest otwarta! Ruch może marzyć nie tylko o barażach, ale nawet o bezpośrednim awansie, do którego śląskiej drużynie brakuje tylko czterech punktów!
