Marzenia są po to, żeby je spełniać…
… pomyśleć mógł Wojciech Kwiecień w 2020 roku, kiedy zaczął sponsorować Wieczystą.
Michał Pazdan i Sławomir Peszko – główne twarze drogi krakowskiego klubu do ekstraklasy. Fot. Michał Kędzierski/PressFocus
Wieczysta w sześć lat awansowała z klasy okręgowej do ekstraklasy i będzie trzecim klubem z Krakowa, po Wiśle i Cracovii, który zagra w przyszłym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Droga Żółto-czarnych do elity była usłana różami. Wszystko dzięki sponsorskiemu rozmachowi krakowskiego biznesmena Wojciecha Kwietnia.
– Bardzo się cieszę, bo sześć lat temu przychodziłem do małego, osiedlowego klubu, w którym było mało pomieszczeń i niewielu pracowników. Sześć lat i pięć awansów w różnych formach. To jest coś fantastycznego – przyznał po awansie przed kamerami TVP Sport Sławomir Peszko, wiceprezes ds. sportowych.
Ceny pójdą w górę
Awans Wieczystej wydarzył się w wyjątkowych okolicznościach. Piłkarze trenera Kazimierza Moskala odwrócili wynik z 0:1 na 2:1, a to wszystko na stadionie Wisły, której kibicem jest Wojciech Kwiecień i która tydzień wcześniej fetowała z okazji swojej promocji do ekstraklasy.
Ponadto obiekt przy ul. Reymonta może być gospodarzem spotkań Wieczystej. W styczniu tego roku Biała Gwiazda udzieliła promesy na rozgrywanie tam spotkań od sezonu 2026/27 w 1. lidze lub ekstraklasie. – Historia nie tworzy się z dnia na dzień. My ją próbujemy budować. Nie zapowiada się na razie, żeby był nowy stadion, ale nie obrażę się, gdy taka publiczność jak dziś będzie przychodziła na Ekstraklasę. Widać, że drużyna też się dobrze przy tym czuje. Jesteśmy z Krakowa, więc dlaczego nie moglibyśmy korzystać z obiektu miejskiego? – skwitował Peszko.
Obiekt przy ul. Chałupnika spełnia wymogi maksymalnie trzeciego poziomu rozgrywkowego. I chociaż pojawiły się plany budowy stadionu z prawdziwego zdarzenia, to miasto szybko ogłosiło, że nie ma ponad 100 milionów złotych na budowę.
Kibice wybierający się na spotkania Żółto-czarnych będą musieli liczyć się z… większymi kosztami. W minionym już sezonie za wejście na trybuny płacili symboliczną złotówkę. Ekstraklasa to jednak wyższe progi i teraz bilet ma kosztować... 10 złotych.
Głód nie tylko awansu
Mecz z Chrobrym Głogów dostarczył emocji nie tylko samym kibicom. Denerwować miał się sam Wojciech Kwiecień. – Szefa ten mecz kosztował więcej, bo cały dzień nie mógł jeść, ja zresztą podobnie. Widziałem też w jego oczach nerwy i stres. Po prostu bardzo nam zależało... – barwnie opowiadał przed kamerami były reprezentant Polski.
Skoro zatem Kwietniowi tak zależało na awansie, to prawdopodobnie można wykluczyć już medialne spekulacje o jego wycofaniu się z projektu. „Król aptek” sowicie wynagrodził piłkarzy za ten sukces, którzy mogli liczyć na około 1,5 miliona złotych premii. Ponadto w klubie planowane jest spotkanie w celu omówienia wzmocnień. Jaki jest cel zespołu na nowy sezon? Wieczysta ma pokazać, że potrafi grać dobrze w piłkę i ma dobrych piłkarzy, a sytuacja w tabeli wykrystalizuje się sama.
Last dance Pazdana?
Twarzami tego sukcesu są niewątpliwie wspomniany Peszko, który był piłkarzem, następnie trenerem, a teraz jest wiceprezesem, ale także Michał Pazdan, który zawodnikiem Wieczystej został w 2023 roku, a po końcowym gwizdku nie ukrywał wzruszenia. – Przede wszystkim czuję radość. Przyszedłem tutaj na czwarty poziom rozgrywkowy, zrobiłem trzy awanse, fajna rzecz! – powiedział po meczu defensor, któremu wygasa kontrakt. – Jeżeli będę się czuł fizycznie tak, jak w tej rundzie, to jeszcze rok mogę pociągnąć. Dla mnie kluczowe jest przygotowanie motoryczne i dbanie o siebie – zadeklarował 38-latek. Czy zatem „Ministra Obrony Narodowej” czeka last dance w ekstraklasie?
Miłosz Cebo
