Maroko bierze wszystko

Kibice Maroka mają się w ostatnim czasie z czego cieszyć. Z lewej selekcjoner Walid Ragragui. Fot. Yukihito Taguchi/USA TODAY Sports/SIPA USA/PressFocus.pl
Maroko bierze wszystko
Sukcesy na murawie, sukcesy poza nią. Co stoi za osiągnięciami futbolu „Lwów Atlasu”?
AFRYKA
Marokańska piłka od lat zaliczana jest do czołówki na kontynencie, ale w ostatnich latach zaczyna mocno odjeżdżać innym. Przykład mieliśmy podczas ubiegłorocznego mundialu w Katarze, gdzie drużyna prowadzona przez Walida Regraguiego awansowała, jako pierwsza z „Czarnego lądu” w historii, do półfinału, żeby skończyć na 4. miejscu. To nie przypadek że tak jest, bo w ostatnich kilkunastu latach mocno zainwestowano w futbol w tym kraju.
Zatrzymał Bońka i Smolarka
Maroko ma tylko jeden triumf w kontynentalnej rywalizacji, zwyciężając w 1976 r. 6 lat wcześniej na pierwszym meksykańskim mundialu „Lwy Atlasu” zdobyły punkt w grupowym starciu z Bułgarią i była to pierwsza zdobycz Afryki w mistrzostwach świata. Marokańczycy są więc wśród prekursorów jeśli chodzi o przecieranie szlaków wśród najlepszych. Nie inaczej było z próbą zorganizowania mundialu. Kraj z Afryki Północnej aż pięć raz podchodził do tematu, żeby za każdym razem przegrać. W końcu pierwszy mundial na afrykańskim kontynencie zorganizowała RPA w 2010. Z futbolem w tym kraju spotkałem się podczas Pucharu Narodów Afryki w 2004 r. na boiskach Tunezji. Marokańczycy byli wtedy bliscy sięgnięcia po swój triumf numer 2 w kontynentalnej rywalizacji, ale w finale przegrali z gospodarzami. Rozmawiałem wtedy w Sousse z ich ówczesnym selekcjonerem, legendarnym Badou Zakim, który na drugim mundialu w Meksyku w 1986 r. powstrzymywał między słupkami ataki Zbigniewa Bońka czy Włodzimierza Smolarka, w zremisowanym 0:0 spotkaniu w Monterrey. - Grałem wtedy przeciwko wielkim nazwiskom europejskiej piłki. To był mój pierwszy mecz na mundialu. W pierwszej połowie trochę się denerwowałem, ale potem broniło mi się bardzo dobrze - mówił. Prowadzony przez niego zespół skończył wtedy na 2. miejscu. Był to jeden z niewielu pozytywnych wyskoków piłki w Maroku. Wyniki nie były takie, jak futbolowi decydenci w tym bogatym i mającym swoje ambicje kraju by chcieli. „Lwy Atlasu” od mundialu we Francji w 1998, gdzie polegli w grupie, nie byli w stanie awansować do MŚ przez całe dwie dekady. Udało się to dopiero w Rosji, gdzie Marokańczycy w trudnej grupie z Hiszpanią, Portugalią i Iranem wywalczyli tylko punkt, ale już wtedy były zwiastuny, że idzie ku lepszemu.
Opłacalne inwestycje
W 2009 r. rządzący krajem od blisko ćwierci wieku król Mohammed VI zdecydował o budowie futbolowego centrum z prawdziwego zdarzenia, gdzie nie tylko są świetnie utrzymane boiska, ale też przestrzeń do kształcenia trenerskiej kadry, z dziesięcioma salami wykładowymi, a także odpowiednim zapleczem medycznym. I choć ta reprezentacja Maroka, którą tak dobrze kojarzymy z boisk katarskich, składa się głównie z piłkarzy urodzonych na Starym Kontynencie, gdzie też uczyli się piłkarskiego abecadła, to przez „Mohammed VI Football Academy” - taką, której u nas od lat nie potrafimy się doczekać - przewinęli się tej klasy gracze, co świetny napastnik Youssef En-Nesyri, Nayef Aguerd, Hamza Mendyl, Azzidane Ounahi czy dziewiątka zawodników z kadry Maroka na ostatnich MŚ do lat 17 w Indonezji i 6 dziewczyn z reprezentacji, która ostatnio z dobrej strony pokazała się na futbolowym czempionacie, awansując do 1/8 finału. „Ten futbolowy ośrodek okazał się dla Maroka prawdziwą żyłą złota dla narodowych zespołów i ich sukcesów” - pisze oficjalna strona Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej.
Sukces za sukcesem
Cafonline.com w artykule poświęconym marokańskiej piłce i jej rewelacyjnym wynikom wymienia ostatnie dokonania tego kraju. O 4. miejscu w Katarze nie ma już się co nawet rozwodzić. W tym roku w 1/8 finału mistrzostw świata znalazł się wspomniany zespół kobiet i reprezentacja 17-latków. Do tego mistrzostwo kontynentu w kategorii U-23, co dało awans na igrzyska w Paryżu w przyszłym roku. Na igrzyskach młode „Lwy Atlasu” zagrają po raz trzeci w tym wieku. My przypomnijmy, czekamy na to od 1992 roku. Do tego dochodzą sukcesy w futsalu, gdzie był ćwierćfinał MŚ w 2021 roku i 8. miejsce w światowym rankingu. Wcześniej żadnej z afrykańskich reprezentacji, nie mówiąc już o przedstawicielach świata arabskiego, to się nie udało. Mało? To przyjrzyjmy się klubom. W ostatnich latach gremialnie wygrywają w kontynentalnej rywalizacji. Wydad Casablanca triumfował w afrykańskiej Lidze Mistrzów w latach 2017 i 2022. W Pucharze Konfederacji - odpowiednik Ligi Europy - od 2017 wygrywają kluby z Maroka, jak Raja Casablanca i RS Berkane. Jeśli jesteśmy na afrykańskim podwórku, to dodajmy jeszcze dwa triumfy w African Nations Championship, gdzie grają piłkarze występujący wyłącznie w klubach rodzimych. Maroko było najlepsze w 2018 i 2020. W tym roku nie dało się wygrać po raz trzeci, bo reprezentacji z tego kraju nie wpuściła do siebie Algieria, od lat skonfliktowana z sąsiadem z zachodu, z którym ma zamkniętą granicę.
Zorganizują mundial
To nie wszystkie dokonania. Przy okazji Maroka nie można zapomnieć o tym, co dzieje się za kulisami. Przecież ledwie kilka miesięcy temu FIFA zdecydowała, że mistrzostwa świata w stulecie pierwszego mundialu w 2030 r. odbędą się w trzech krajach - w Hiszpanii, Portugalii i właśnie w Maroku (pierwsze trzy mecze rozegrane zostaną w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju). W Portugalii i Maroku będą grały reprezentacje z trzech, grup czyli 12 reprezentacji. Maroko zaproponowało 6 swoich obiektów, w Tangerze, Rabacie, Fezie, Casablance, Marrakeszu i Agadirze. W kraju Afryki Północnej chcą, żeby mecz otwarcia MŚ 2030 rozegrać na nowym stadionie w Casablance, który ma mieć pojemność 93 tys. miejsc. Wcześniej, bo w 2025 ma być rozegrany na marokańskich stadionach Puchar Narodów. Kraj ten ma przetarte ścieżki jeżeli chodzi o organizowanie dużych piłkarskich imprez. FIFA Club World Cup w 2022 odbył się na stadionach w stolicy Rabacie i w Tangerze. Wcześniej Marokańczycy klubowe mistrzostwa świata gościli w 2013 i 2014 roku. Z racji świetnej futbolowej infrastruktury rozgrywane są tam mecze innych reprezentacji w eliminacjach Pucharu Narodów czy MŚ. To dlatego, że CAF, czyli Afrykańska Konfederacja Piłkarska, nie zgadza się na granie na obiektach, które nie spełniają odpowiednich norm. I tak na przykład w eliminacjach do mundialu w Katarze Maroko w grupie I, gdzie rywalizowało z Gwineą, Gwineą Bissau i Sudanem, wszystkie spotkania rozegrało… u siebie. Mało tego, bezpośredni rywale „Lwów Atlasu” też grali w Casablance czy Agadirze!
Duże wyzwanie
Teraz przed czwartą drużyną świata kolejne wyzwanie, a chodzi o Puchar Narodów, który już 13 stycznia rozpocznie się na stadionach Wybrzeża Kości Słoniowej. Maroko w grupie F rywalizuje z DR Konga, Zambią i Tanzanią. Jedenastka prowadzona przez Walida Regraguiego, który właśnie został trenerem roku w Afryce, jedzie tam jednak nie żeby wyjść z grupy, ale zdobyć mistrzostwo, co wobec piekielnie wyrównanej stawki wśród czołowych afrykańskich reprezentacji, które tak dobrze zaprezentowały się rok temu w Katarze, będzie bardzo trudnym wyzwaniem. Przypomnijmy, że tytułu broni Senegal.
MAROKAŃSKIE SUKCESY
Grudzień 2022 – 4. miejsce na mundialu w Katarze.
Czerwiec 2023 – Wydad Casablanca ponownie gra w finale afrykańskiej Ligi Mistrzów. Tytułu nie udaje się obronić, w dwumecze lepsze jest kairskie Al-Ahly (1:2, 1:1).
Lipiec 2023 – drużyna do lat 23 triumfuje u siebie w mistrzostwach kontynentu. W finale Marokańczycy pokonali w Rabacie Egipt po dogrywce 2:1. Te dwa kraje plus Mali będą reprezentowali Afrykę na igrzyskach w Paryżu w przyszłym roku.
Sierpień 2023 – żeńska reprezentacja awansowała do 1/8 finału MŚ na boiskach Australii i Nowej Zelandii. W grupie Marokanki były na drugim miejscu, przed dwukrotnymi mistrzyniami świata Niemkami.
Październik 2023 – FIFA decyduje, że XXIV mistrzostwa świata zorganizuje Hiszpania, Portugalia i Maroko.
Listopad 2023 – juniorska reprezentacja do lat 17 awansowała do ćwierćfinału MŚ w Indonezji. Walkę o półfinał „Młode Lwy Atlasu” przegrały z Mali 0:1.
Grudzień 2023 – gala CAF w Marrakeszu. Walid Regragui i reprezentacja Maroka najlepszymi na kontynencie. Indywidualne wyróżnienia także dla bramkarza Bono, najlepszą młodą piłkarką została Nesryne El Chad. Także kobiecy zespół Maroka został uznany za najlepszy na kontynencie w mijającym roku.
Michał Zichlarz
