Marketingowo najwyższa klasa
TRYBUNA KIBICA – GKS Tychy
Przez ponad tydzień GKS Tychy był na ustach kibiców z całej Polski. Niestety nie dlatego, że przełamał swoją fatalną serię spotkań bez zwycięstwa, ale dlatego, że wszyscy czekali na moment, w którym Łukasz Piszczek podpisze kontrakt.
To, że nie przejął drużyny od razu po porażce na Stadionie Śląskim i zwolnieniu Artura Skowronka, można było sobie szybko wytłumaczyć. Nie było sensu brać się za sprzątanie bałaganu, mając świadomość, że za kilka dni przyjedzie kolejna „ciężarówka ze śmieciami” – czytaj tyszanie przegrają z wiceliderem. Tym bardziej że po meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki była w terminarzu rozgrywek dwutygodniowa przerwa na potrzeby reprezentacji. Dlatego wszyscy spodziewali się, że informacja o rozpoczęciu pracy 66-krotnego reprezentanta Polski z zespołem Trójkolorowych pojawi się w poniedziałek.
Tylko nieliczni zdawali sobie jednak sprawę, że początkujący szkoleniowiec w poniedziałek i wtorek zadekował się w Białej Podlaskiej na kursie trenerskim UEFA Pro. Na razie ma bowiem licencję UEFA A i jest w trakcie uzupełniania formalności oraz wiedzy teoretycznej, bo doświadczenia i praktyki ma pod dostatkiem. Wyniósł je z szatni reprezentacji Polski, w której zadebiutował 3 lutego 2007 roku i grał do 19 listopada 2019 roku oraz z Bundesligi, w której w sumie 14 sezonów reprezentował barwy Herthy Berlin i Borussii Dortmund, dochodząc z nią do finału Ligi Mistrzów.
Piszę to wszystko, żeby jeszcze raz podkreślić, jaką futbolową osobowość w ubiegłym tygodniu powitaliśmy już oficjalnie w GKS-ie Tychy. Człowiek, który w wyborach „Jedenastki 100-lecia PZPN-u” znalazł się w pierwszym składzie, zaczyna trenerską pracę na szczeblu centralnym właśnie w naszym klubie. W dodatku jest to dla niego klub istotny choćby dlatego, że właśnie w koszulce z trójkolorowym trójkątem na piersiach – wtedy, gdy Łukasz Piszczek zaczynał swoją piłkarską drogę – jego starszy brat grał przez trzy lata, zanim wyjechał na Wyspy Brytyjskie. Nie mógł też jako dziecko nie słyszeć od taty, że w tym regionie właśnie GKS Tychy jest piłkarskim numerem jeden z piękną historią zapisaną w ekstraklasie. I oby doprowadził do tego, żeby znowu tak było.
Tyskie A_Z
