Mamy swojego Mbappe

Rozmowa z Alassane N’Dourem, byłym reprezentantem Senegalu, obecnie przedstawicielem Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF) podczas Pucharu Narodów

17-letni Ibrahim Mbaye to nowa gwiazda afrykańskiego futbolu. Fot. Andrew Surma

Puchar Narodów Afryki wkracza w decydującą fazę. Jak pan ocenia to, co do tej pory zobaczyliśmy na boiskach w Maroku?

– Oglądamy ciekawy, stojący na dobrym poziomie turniej, z wieloma indywidualnościami. Wszyscy chcą się pokazać z jak najlepszej strony. Co ważne, pada wiele pięknych bramek. Także jest co oglądać, o czym mówić, co komentować. Bardzo udana impreza.

Czy zgodzi się pan z opinią, że to mistrzostwa młodych piłkarzy, którzy pokazują się z bardzo dobrej strony? W Senegalu jest niesamowity 17-letni Ibrahim Mbaye. Dla Wybrzeża Kości Słoniowej trafia i notuje asysty 19-letni Yan Diomande. Jest 19-letni napastnik Christian Kofane z Kamerunu czy niewiele starszy Ibrahim Maza. W Tanzanii pokazał się mało komu znany napastnik Selemani Mwalimu, też 19-latek, który sprawiał kłopoty obrońcom z Maroka...

– Taki właśnie jest afrykański futbol, który zwraca się w kierunku młodych, utalentowanych zawodników. Tym się jako kontynent charakteryzujemy. Droga, którą idziemy, jest dobra. Wielu z młodych pokazuje się z dobrej strony i to jest fakt. Cieszę się, że aż tyle reprezentacji patrzy na tych młodszych zawodników. Tak powinno być, sam w sumie w ten sposób zaczynałem (Alassane N’Dour debiutował w kadrze Senegalu jako 20-latek – przyp. red.).

Jak to wygląda w Senegalu?

– Mamy wiele futbolowych akademii, wielu trenujących i dobrze pracujących z tymi najmłodszymi trenerów. Są wyniki, także w tych młodszych kategoriach wiekowych. Kluby dają szansę młodszym.

A przyszłość grającego w PSG 17-latka Ibrahim Mbaye? Jak ją pan widzi?

– To nasz Kylian Mbappe! Widzimy, jak gra, co robi. Wielki talent grający w wielkim klubie i robiący na boisku różnicę. Nie ma jeszcze wielkiego doświadczenia, ale występując w reprezentacji, grając na co dzień w Champions League z fantastycznymi zawodnikami i mając ich u boku, może się jeszcze tylko rozwinąć. To wielka sprawa, że mamy go u siebie (Mbaye miał za sobą występy w reprezentacji Francji do lat 20 – przyp. red.).

Przed nami w piątek i sobotę ćwierćfinały. Gracie z Mali, kto jest faworytem?

– Oczywiście Senegal. Mamy bardzo mocny zespół i widać to w Maroku. Silni, utytułowani, doświadczeni zawodnicy, do tego wchodzący Mbaye. Mamy wszystko do tego, żeby powalczyć o mistrzostwo. To nasz cel.

Ale czy na ławce trenerskiej macie kogoś takiego jak trener Bruno Metsu, który z takimi sukcesami prowadził Senegal w pana piłkarskich czasach?

– Trzeba powiedzieć, że nasz trener Pape Thiaw wykonuje dobrą pracę, nie można do niego i do jego decyzji mieć zastrzeżeń. Zresztą Pape jako piłkarz też grał w czasach Bruno Metsu, był na mistrzostwach świata w 2002 roku, kiedy awansowaliśmy do ćwierćfinału. Na pewno sporo wyniósł z takiego kontaktu, więc teraz ma z czego czerpać jako szkoleniowiec. Świetnie daje sobie radę i z tymi doświadczonymi zawodnikami, i z wprowadzaniem do drużyny młodszych. Efekty widzimy.  

Byłem w Senegalu w 2006 roku, kiedy Lwy Terangi przez dwa lata prowadził polski trener Henryk Kasperczak. Czemu akurat w Senegalu mu nie wyszło, a przecież świetnych graczy tam wtedy nie brakowało, bo byli pana koledzy: słynny El Hadji Diouf, Papa Bouba Diop, Henri Camara czy bramkarz Tony Sylva?

– To nie było dobre doświadczenie, kiedy Kasperczak był u nas. Czasami tak się w piłce zdarza. To był też czas, kiedy ten management wokół reprezentacji nie był na najwyższym poziomie. Teraz jest inaczej, sytuacja się zmieniła. To też przekłada się na dobre wyniki naszej reprezentacji.

Proszę powiedzieć, jaka jest dokładnie pana funkcja na Pucharze Narodów?

– Współpracuję z telewizją CAF, współkomentując mecze. Ja robię to po francusku, a Sundey Oliseh z Nigerii w anglojęzycznej wersji. To ciekawe i interesujące zajęcie. Dzięki temu ponownie jesteśmy na Pucharze Narodów (uśmiech).

Rozmawiał w Fezie Michał Zichlarz

ALASSANE N’DOUR

◾ Data urodzenia  12 grudnia 1981 r.
Miejsce urodzenia  Dakar
Pozycja na boisku  defensywny pomocnik
Kluby : AS Saint-Etienne, West Bromwich Albion, Troyes, Walsall, Doxa Drama
Reprezentacja Senegalu  8/0
Sukcesy : wicemistrzostwo Afryki 2002, ćwierćfinał MŚ 2002               

Alessane N'Dour to były reprezentant Senegalu. Fot. Michał Zichlarz 

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się