Mam swój projekt!
KOMENTARZ „SPORTU” - Mariusz Rajek
Mieliście tak kiedyś w życiu, że realizowaliście się w satysfakcjonującej pracy, z perspektywą stałego rozwoju, na warunkach może nie oszałamiających, ale na pewno godnych i przyzwoitych - generalnie taka mała stabilizacja, o której wielu marzy, ale przychodzi ktoś składając wam „propozycje nie do odrzucenia”, która drugi raz może się nie powtórzyć? W takiej sytuacji znalazł się właśnie trener Łukasz Tomczyk, który w Polonii Bytom krok po kroku realizuje swój plan i wprowadza drużynę na coraz wyższy poziom. Sportowo ma nawet realne szanse na ekstraklasę już w tym sezonie, bo infrastrukturalnie i organizacyjnie chyba jeszcze nie.
Właściciel Rakowa Michał Świerczewski w obliczu prawdopodobnie nieuchronnej straty Marka Papszuna wymyślił sobie, że następcą i kontynuatorem jego projektu w Częstochowie będzie – nomen omen – częstochowianin, czyli właśnie Tomczyk. Ten jednak nie chce porzucać budowy domu, któremu poświęcił mnóstwo czasu, zaangażowania i energii, w którym widzi konsekwencję działania i stabilność. Jego – przynajmniej na razie - decyzję na „nie” umacnia dodatkowo fakt źle poprowadzonych ze strony częstochowskiej negocjacji – nie dość, że oferta jest mocno nieatrakcyjna finansowo, to jeszcze Świerczewski zdaje się spojrzał na kandydata podobnie jak na niego Dariusz Mioduski - z góry, skupiając się przede wszystkim na „szansie”, jaką trener I-ligowca może dostać w Rakowie na rozwój swojej kariery. W taki sposób nie prowadzi się negocjacji i akurat właściciel oraz twórca takiej marki jak X-kom powinien doskonale wiedzieć.
