Mały dublet City

Obywatele zdobyli drugie trofeum w tym sezonie, mocno komplikując życie Chelsea, która po porażce... ogłosiła nowego trenera.

Antoine Semenyo kapitalnie wkomponował się w drużynę Pepa Guardioli. Fot. PAP/EPA

 ANGLIA

Manchester City w Pucharze Ligi ograł Arsenal, w Pucharze Anglii – właśnie Chelsea. Gol w finale padł jeden, a dla Obywateli zdobył go Antoine Semenyo, popisując się efektowną piętką po płaskim dośrodkowaniu... Erlinga Haalanda. Reprezentant Ghany notuje znakomite liczby po zimowym transferze do Obywateli – 25 występów, 10 goli i 3 asysty. W sobotę dobił The Blues, którym zamknęła się kolejna furtka, by uratować choć resztki godności – tj. awansować do jakichkolwiek pucharów. Pozostaje im jeszcze szansa poprzez Premier League, ale mając na uwadze, że w ostatnich 7 kolejkach zdobyli ledwie punkt, można w to powątpiewać.

Chelsea myśli już o kolejnym sezonie, dlatego dzień po porażce ogłosiła nazwisko nowego trenera, który obejmie drużynę formalnie od 1 lipca – a został nim Xabi Alonso. Jeszcze przed weekendem angielskie media pisały, że zwolniony w styczniu z Realu Madryt szkoleniowiec niespecjalnie garnie się na Stamford Bridge, bo liczy na ofertę z Liverpoolu ale kto wie, co chodzi po głowie działaczy The Reds? W piątek zostali 4:2 pokonani przez Aston Villę...

Oczywiście w Premier League cały czas najważniejsza jest walka o mistrzostwo, w której karty rozdaje Arsenal. On swoje przedostatnie spotkanie rozegra dzisiaj ze zdegradowanym Burnley, zaś we wtorek (z powodu sobotniego finału) na boisko znowu wybiegną piłkarze City – i pojadą na niełatwy teren Bournemouth. Właśnie stamtąd zimą Obywatele kupili za ponad 70 mln euro Semenyo.


Finał Pucharu Anglii

◼ Chelsea – Manchester City 0:1 (0:0)
0:1 – Semenyo (72)

CHELSEA: Sanchez – Fofana, Colwill, Hato – Gusto, James (83. Delap), Caicedo, Cucurella (74. Neto) – Palmer, Pedro (86. Garnacho), Fernandez.

CITY: Trafford – Nunes, Kusanow, Guehi, O'Reilly – Semenyo, Rodri (65. Kovacić), Silva, Doku – Marmoush (46. Cherki), Haaland


Premier League

Aston Villa – Liverpool 4:2 (1:0)

1:0 – Rogers (42), 1:1 – van Dijk (52), 2:1 – Watkins (57), 3:1 – Watkins (73), 4:1 – McGinn (89), 4:2 – van Dijk (90+2)

Manchester United – Nottingham Forest 3:2 (1:0)

1:0 – Shaw (5), 1:1 – Morato (53), 2:1 – Cunha (55), 3:1 – Mbeumo (76), 3:2 – Gibbs-White (78)

Brentford – Crystal Palace 2:2 (1:1)

0:1 – Sarr (6), 1:1 – Ouattara (40), 1:2 – Wharton (52), 2:2 – Ouattara (88)

Everton – Sunderland 1:3 (1:0)

1:0 – Roehl (43), 1:1 – Brobbey (59), 1:2 – Le Fee (81), 1:3 – Isidor (90+1)

Leeds United – Brighton and Hove Albion 1:0 (0:0)

1:0 – Calvert-Lewin (90+6)

Wolverhampton Wanderers – Fulham 1:1 (1:1)

1:0 – Mane (25), 1:1 – Robinson (45+3)

Newcastle United – West Ham United 3:1 (2:0)

1:0 – Woltemade (15), 2:0 – Osula (19), 3:0 – Osula (65), 3:1 – Castellanos (69)

Poniedziałek: Arsenal – Burnley (21.00), wtorek: Bournemouth – Man. City (20.30), Chelsea – Tottenham (21.15)

1. Arsenal

36

79

68:26

2. Man. City

36

77

75:32

3. Man. Utd

37

68

66:50

4. Aston Villa

37

62

54:48

5. Liverpool

37

59

62:52

6. Bournemouth

36

55

56:52

7. Brighton

37

53

52:43

8. Brentford

37

52

54:51

9. Sunderland

37

51

40:47

10. Chelsea

36

49

55:49

11. Newcastle

37

49

53:53

12. Everton

37

49

47:49

13. Fulham

37

49

45:51

14. Leeds

37

47

49:53

15. Crystal Palace

37

45

40:49

16. Nottingham

37

43

47:50

17. Tottenham

36

38

46:55

18. West Ham

37

36

43:65

19. Burnley

36

21

37:73

20. Wolverhampton

37

19

26:67

1-5 – LM, 6-7 – LE, 8 – el. LK, 18-20 – spadek

STRZELCY
26 – Haaland (Man. City) 
22 – Thiago (Brentford) 

16 – Semenyo (Bournemouth 10, Man. City 6)


PROGRAM 38. KOLEJKI

24.05., godz. 17.00: Brighton – Man. Utd, Burnley – Wolverhampton, Crystal Palace – Arsenal, Fulham – Newcastle, Liverpool – Brentford, Man. City – Aston Villa, Nottingham – Bournemouth, Sunderland – Chelsea, Tottenham – Everton, West Ham – Leeds

SZKOCJA

Duopol nadal trwa

W meczu Celtiku z Hearts futbolu sensu stricte za dużo nie było, ale dramaturgii – już nie brakowało. Gospodarze z Glasgow musieli w ostatniej kolejce obligatoryjnie pokonać mające punkt więcej Serca, aby je przeskoczyć i obronić tytuł mistrza Szkocji. Prowadzenie objęli liderzy z Edynburga, ale The Bhoys szybko wyrównali z karnego. W końcówce zaś – ostro podkręcili tempo i strzelili na 2:1, potem dobijając już atakujących va banque rywali kontrą w trzech do... pustej bramki. Napastnicy biegli triumfalnie w stronę zielonej ściany swoich fanów, a gdy piłka przekroczyła linię bramkową, ci wbiegli na boisko, mimo że mecz... formalnie jeszcze się nie zakończył. Widząc, co się dzieje, sędzia już jednak gry nie wznowił, a rozbici członkowie Hearts natychmiast zeszli do szatni, bo wokół nich robiło się nerwowo. Zresztą jeszcze w ostatnich minutach spotkania w ich stronę leciały różne przedmioty, ktoś został popchnięty przez kibica. Serca wydały w tej sprawie krytyczne oświadczenie, ale raczej nie mają co liczyć na walkower. Ich piłkarze wrócili do siebie nawet bez prysznica, w strojach meczowych, a po wyjściu z autokaru większość była zalana łzami. Status quo utrzymał się więc. Od 1986 nieustannie Szkocję zdobywają albo Celtic, albo Rangers. Ci pierwszy wygrali po raz 56., dzięki czemu wyprzedzili o jedno mistrzostwo odwiecznego rywala. Hearts byli liderem przez 226 dni. Celtic? Kilkanaście minut. Wystarczyło.

Tabela grupy mistrzowskiej

1. Celtic

38

82

73:41

2. Hearts

38

80

67:34

3. Rangers

38

72

76:43

4. Motherwell

38

61

59:36

5. Hibernian

38

57

58:44

6. Falkirk

38

49

50:62


(PTub)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się