Maja znowu fruwa!

Niespełna godziny potrzebowała Maja Chwalińska, by odprawić w Singapurze Ołeksandrę Ołyjnikową. O półfinał imprezy WTA 500 zagra z Elise Mertens - rewanż za Rolanda Garrosa.

Halowy turniej w Singapurze układa się dla Mai Chwalińskiej bardzo obiecująco... Fot. IMAGO/ David Ash/ PAP

 Tenisistka z Bielska-Białej wraca do swojej najlepszej formy i właśnie wygrała dwa kolejne mecze po raz pierwszy od czerwca, gdy usłyszał o niej cały świat, bo sensacyjnie została finalistką wielkoszlemowego Rolanda Garrosa i wdarła się do tenisowego top 20.

Potem była kontuzja odniesiona w 1. rundzie Wimbledonu i jedyne zwycięstwo – w Cincinnati. W sumie, wliczając porażkę w finale French Open z Mirrą Andriejewą, Maja Chwalińska miała w imprezach WTA Tour bilans 1-6. Ale „dołek” już chyba na dobre za podopieczną Jaroslava Machovsky'ego.

Jak natchniona!

Bo w pierwszych zawodach tzw. Asian Swing na kortach twardych niespełna 25-letnia tenisistka rodem z Dąbrowy Górniczej znów gra jak natchniona. W hali w wyspiarskim mieście-państwie w Azji Południowo-Wschodniej (z pulą nagród 1,2 mln dolarów) jest rozstawiona z numerem 5. i bez cienia szans odprawiła już dwie rywalki. W poniedziałek oddała w sumie 6 gemów Słowaczce Rebekce Sramkovej (246. WTA), a w środę potrzebowała zaledwie 59 minut, aby zakończyć udział w zawodach Ukrainki Ołeksandry Ołyjnikowej (47. WTA), wygrać 6:0, 6:1 i awansować do ćwierćfinału.

- Znamy się z Ołeksandrą, miałyśmy okazję wspólnie trenować, wiedziałam, czego się spodziewać. Byłam cierpliwa, wybierałam dobre momenty do ataku. Myślę, że to był klucz do zwycięstwa. Jestem bardzo szczęśliwa z tego awansu - zaznaczyła Polka w krótkiej rozmowie na korcie OCBC Arena w sportowym kompleksie The Kallang, a potem z uśmiechem na ustach rozdała dziesiątki autografów.
Pełna dominacja

Polka od początku dominowała, grała swobodnie i pewnie wykorzystywała okazje do kończenia wymian. O 10 miesięcy starsza Ołyjnikowa była tłem. W pierwszym secie Maja straciła tylko 8 punktów, wygrywając go „na sucho”. W całym meczu popełniła ledwie 7 niewymuszonych błędów; rywalka tyle samo... wygrała piłek po własnych zagraniach; Ukrainka popełniała błąd za błędem (łącznie 33 niewymuszone), brakowało jej dokładności i cierpliwości, co w całym meczu przełożyło się na ledwie 20 zdobytych punktów.

Był to drugi pojedynek tych zawodniczek - w 2024 roku w imprezie rangi WTA 125 w brazylijskim Florianopolis też wygrała Chwalińska, choć trudniej 7:6 (7-1), 6:1.

Barbora się poddała

O półfinał w Singapurze Maja powalczy w piątek z grającą z „czwórką” Elise Mertens. Belgijka, 19. w rankingu, broni tytułu w Singapurze, ale w poprzednim roku impreza (wróciła do kalendarza po 21 latach przerwy) miała niższą rangę, 250, i rozgrywana była w styczniu. W środę w swoim pierwszym meczu w turnieju (jako rozstawiona z „czwórką” w 1. rundzie miała wolny los) Mertens miała się zmierzyć z Czeszką Barborą Krejcikovą (44.). Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa znów padła jednak ofiarą kłopotów zdrowotnych – tym razem bólu dolnej części pleców - i oddała spotkanie walkowerem.

Rewanż za Paryż

Chwalińska z Mertens rywalizowała tylko raz - w maju wyeliminowała o 5 lat starszą tenisistkę w 2. rundzie na czerwonej mączce w Paryżu 6:4, 6:0. Na szybszym korcie twardym teoretycznie Polka nie będzie faworytką, ale właśnie udowadnia, że siła i szybkość wcale nie muszą mieć znaczenie, a decydować będą po prostu umiejętności i spryt.

Krejcikova wycofała się również z debla, w którym miała być partnerką... Chwalińskiej. Polka i Czeszka nie zagrały więc z Nowozelandką Erin Routliffe i Aldilą Sutjiadi z Indonezji. Nie ma tego złego... – Maja będzie miała dwie doby, by przygotować się do boju o półfinał.

(ToM)

3 Ćwierćfinał w Singapurze to dopiero trzecie takie osiągnięcie w karierze Mai Chwalińskiej w turnieju WTA – oprócz Rolanda Garrosa w tej fazie Polka zagrała jeszcze w lutym w rumuńskiej Kluż-Napoce (rangi 250).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się