Mają nowego selekcjonera

Nowym trenerem Orłów Kartaginy został mający tunezyjskie korzenie Sabri Lamouchi.

Sabri Lamouchi jako piłkarz zaliczył kilkanaście meczów w reprezentacji Francji. Fot. Geraint Nicholas / Press Focus

TUNEZJA 

O tym, że do zmiany szkoleniowca notowanej obecnie na 41. miejscu w rankingu FIFA reprezentacji dojdzie, wiadomo było od momentu, kiedy Tunezyjczycy nie dali rady awansować do ćwierćfinału Pucharu Narodów, choć powinni byli to uczynić. W 1/8 finału marokańskiego turnieju prowadzili 1:0 z Burkina Faso, do tego rywale grali w osłabieniu. W doliczonym czasie dali sobie jednak wbić gola, by potem odpaść po serii jedenastek.

Piłkarskie sukcesy

Początkowo faworytem do zastąpienia byłego reprezentanta Orłów Kartaginy Samiego Trabelsiego – 19 meczów za sterem, z czego 11 wygranych i ledwie 3 porażki – był Marokańczyk Hussein Ammouta. Obecni na turnieju w Maroku przedstawiciele tunezyjskich mediów zaklinali się, że na pewno będzie to Tunezyjczyk. – Faworytem jest pracujący z sukcesami w marokański klubie RS Berkane Mouin Chaabani. Zdobył historyczne, bo pierwsze mistrzostwo kraju, wygrał afrykański Puchar Konfederacji. Bardzo dobry szkoleniowiec – zaznaczał Ben Salah Firas z marokańskiego Foot24.

Ostatecznie Federation Tunisienne de Football właśnie co ogłosiła nazwisko nowego trenera. Wybrano kompromisowe rozwiązanie. Jest Tunezyjczyk, ale mający też francuskie obywatelstwo i na koncie występy w trójkolorowej kadrze. Chodzi o znaną postać w świecie futbolu, to Sabri Lamouchi. Jego rodzice pochodzą z Tunezji, on sam urodził się w Lyonie. Ma 54 lata i bardzo udaną piłkarską karierę, głównie w barwach AJ Auxerre, ale nie tylko. Był mistrzem właśnie z „polskim” Auxerre czy z Monaco. Puchar Włoch zdobył w barwach Parmy. 12 razy zagrał w reprezentacji Francji. Niewiele brakowało, żeby był w kadrze na zwycięski dla Trójkolorowych mundial u siebie w 1998 roku, ale znalazł się wśród kilku pechowców skreślonych przez Aime Jacqueta przed mistrzostwami. Grał w pomocy.

Kibice krytykują

Trenerska kariera? Dużego doświadczenia nie ma. Prowadził tylko silne Wybrzeże Kości Słoniowej w okresie 2012-14, kiedy swój reprezentacyjny rozdział kończył wielki Didier Drogba, ale sukcesu nie było. Zrezygnował po nieudanych MŚ 2014, kiedy Słonie z takimi gwiazdami jak wspomniany Drogba czy czterokrotnie wybierany Piłkarzem Roku Afryki Yaya Toure nie wyszli z grupy. Potem pracował m.in. na Wyspach Brytyjskich, będąc trenerem Nottingham Forest (2019-20) czy przez kilka miesięcy Cardiff City (2023). Ostatnio zatrudnienie znajdował w saudyjskich klubach. Z Federation Tunisienne de Football podpisał kontrakt do połowy 2028 roku.

Pod postem na facebookowym fan page'u FTF jest ponad 7 tys. komentarzy. Są... różne. „Trener odrzucił Tunezję, gdy był zawodnikiem... A wy nominowaliście go selekcjonerem, aż do jakiego stopnia zaszła manipulacja w tunezyjskiej piłce nożnej... Nawet w sprawach doświadczenia... Nieudany wybór... Złote pokolenie Wybrzeża Kości Słoniowej niewiele z nim zdziałało” – możemy przeczytać. Jak będzie na boisku, zweryfikuje czas.

Michał Zichlarz, Rabat

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się