Madsen reaktywacja. Zmarzlik znowu trzeci

Druga odsłona tegorocznych zmagań o mistrzostwo świata sypnęła niespodziankami i świetnym ściganiem. Wygrał mocno krytykowany ostatnio Leon Madsen. Bartosz Zmarzlik rzutem na taśmę wskoczył na podium i już prowadzi w klasyfikacji.

Leon Madsen (na czele) odrodził się w Pradze niczym Feniks z popiołów. Fot. Michał Krupa/PressFocus

SPEEDWAY GRAND PRIX

Tor Marketa w Pradze to miejsce w żużlowym cyklu Grand Prix absolutnie kultowe. Nie ma drugiego takiego, gdzie rozgrywki tak mocno zapuściłyby korzenie – mistrzowska runda odbywa się tam nieprzerwanie od 1997 roku. Niestety, zdecydowanie częściej zawody w czeskiej stolicy należały do jednych z najnudniejszych w sezonie. W sobotę nastąpił miły wyjątek. Emocjonujących wyścigów nie brakowało, a już finałowego pościgu, choć nieudanego Brady’ego Kurtza za Leonem Madsenem, nie można określić inaczej, jak żużlową poezją. Australijczyk wychodził z siebie, ale przegrał o włos. Nieco w cieniu tej walki o trzecie miejsce rywalizował Bartosz Zmarzlik. Polak przegrał start i musiał się sporo napocić, aby podobnie jak w Landshut stanąć na najniższym stopniu podium. Ostatecznie dopiął swego, na mecie wyprzedzając Michaela Jepsena Jensena.

Niezwykłą metamorfozę w ciągu zaledwie trzech tygodni przeszedł Leon Madsen, który w niemieckim Landshut zajął ostatnie, 16. miejsce. W Pradze za plecami zostawił wszystkich rywali. Czy to koniec problemów mocno krytykowanego od początku sezonu Duńczyka? Z odpowiedzią trzeba będzie poczekać przynajmniej do kolejnego meczu w Falubazie.

Taktyka Zmarzlika

Na 30. wygrany turniej Bartosz Zmarzlik będzie musiał poczekać co najmniej do 5 czerwca i jednej z dwóch rund zaplanowanych w Manchesterze. Wydaje się, że dla niego najważniejsze nie są jednak pojedyncze zwycięstwa w turniejach, a równa, stabilna forma przez cały sezon. Ta taktyka przyniosła mu złoto przed rokiem i zdaje się doskonale sprawdzać również teraz. - Trzeba się cieszyć z kolejnego startu w finale. Popełniłem w nim niestety błąd z wyborem miejsca na starcie. Drugie pole było bardzo dobre, ale stanąłem w złej koleinie. Należy się z tego wyniku cieszyć, bo naprawdę to było dobre ściganie. Jak na Pragę to wręcz rewelacyjne, świetny tor - mówił po zawodach 6-krotny mistrz świata.

Woryna depcze po piętach

Pozostali Polacy? Nie najgorzej. Turniej zaczęli z wysokiego „c” – po pierwszej serii zwycięstwa na koncie oprócz Zmarzlika mieli również Patryk Dudek oraz Dominik Kubera. Tylko Kacper Woryna zaczął od „dwójki”, uznając wyższość Kurtza, ale finalnie to poza naszym multimedalistą on skończył najlepiej – na szóstym miejscu, co w połączeniu z wygraną w Landshut daje mu drugie miejsce w klasyfikacji przejściowej – z zaledwie punktem straty do Zmarzlika! O przepustkę do finału walczył w półfinale z Kuberą, ale obaj przegrali z Jepsenem Jensenem. - Po trudnym początku wróciliśmy na dobre tory. Niewiele brakowało w półfinale. W pewnym momencie liczyłem, że może uda się wyjść nawet na prowadzenie. Starałem się, jak tylko mogłem. Próbowałem wycisnąć jak najwięcej z mojego motocykla, ale na tym etapie zawodów dużą rolę grają detale – przyznał zawodnik, który zimą zamienił Włókniarza na Motor Lublin. Podwójne Grand Prix w Manchesterze zaplanowano na 5-6 czerwca. Przed rokiem brytyjski turniej jednogłośnie zyskał miano najciekawszych zawodów w roku.


Wyniki GP Czech

1. Leon Madsen (Dania) 14 (1,3,3,2,2,3) - 20 pkt GP
2. Brady Kurtz (Australia) 11+3 (3,d,2,1,3,2) - 18
3. Bartosz Zmarzlik (Polska) 14 (3,3,1,3,3,1) - 16
4. Michael Jepsen Jensen (Dania) 10 (2,3,3,2,0,0) - 14
5. Jack Holder (Australia) 11+2 (1,3,2,2,3) - 12
6. Kacper Woryna (Polska) 9+2 (2,1,1,3,2) - 11
7. Dominik Kubera (Polska) 9+1 (3,2,3,0,1) - 10
8. Andrzej Lebiediew (Łotwa) 7+1 (0,0,2,3,2) - 9
9. Jason Doyle (Australia) 7+0 (2,2,0,2,1) - 8
10. Max Fricke (Australia) 8+w (2,1,0,3,2) - 7
11. Robert Lambert (Wielka Brytania) 6 (0,2,0,1,3) - 6
12. Patryk Dudek (Polska) 6 (3,1,2,0,0) - 5
13. Anders Thomsen (Dania) 5 (1,1,3,d,d) - 4
14. Jan Kvech (Czechy) 5 (0,2,1,1,1) - 3
15. Nazar Parnicki (Ukraina) 3 (1,0,0,1,1) - 2
16. Adam Bednar (Czechy) 1 (0,0,1,0,0) – 1


Klasyfikacja przejściowa po dwóch turniejach: 1. Zmarzlik 32, 2. Woryna 31, 3. Kurtz 26, 4. Madsen 21, 5. Holder 21, 6. Lambert 20, 7. Doyle 19, 8. Bewley 18, 9. Kubera 17, 10. Jepsen Jensen 16, 11. Dudek 15, 12. Lebiediew 14, 13. Lindgren 12, 14. Fricke 10, 15. Parnicki 8, 16. Thomsen 4, 17. Bloedorn 4, 18. Kvech 3, 19. Bednar 1, 20. Woelbert 0.

Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się