Madagaskar odprawił mistrzów!
Szaleństwo w Warszawie. Ponad 35 tysięcy kibiców i sensacja z Madagaskaru.
Koszykarze z Madagaskaru to największe objawienie mistrzostw świata. Fot. Fiba3x3.com
Trzy ostatnie dni mistrzostw świata już bez reprezentacji Polski. Biało-czerwone skończyły turniej na miejscu 16., a ich koledzy, którzy nie wygrali meczu, dwie pozycje niżej.
Bohaterami fazy grupowej byli natomiast koszykarze... Madagaskaru. Ekipa z afrykańskiej wyspy najpierw niespodziewanie pokonała Australię, a zaraz potem rozprawiła się z Hiszpanami, którzy bronili tytułu! To historyczne zwycięstwo, które jest jedną z największych sensacji w dziejach basketu 3x3. W dwóch poprzednich występach na MŚ (2023, 2025) Madagaskar zanotował jedno zwycięstwo i nie przebrnął fazy grupowej. Tym razem nie tylko przetrwał w jednej z najtrudniejszych grup, ale wyeliminował obrońców tytułu.
Bohaterem Madagaskaru jest w Warszawie zawodnik o mocno skomplikowanym nazwisku. Elly Randriamampionona robi na tych mistrzostwach furorę. Był trzecim strzelcem fazy grupowej, trafiał niesamowite kosze, stał za sukcesami nad Australią i Hiszpanią. 29-latek pochodzi z koszykarskiej rodziny, talent odziedziczył po rodzicach. - Uwielbiam basket. To moja pasja. W Warszawie faktycznie zrobiliśmy coś wielkiego. Liczę, że to będzie przełom dla naszej reprezentacji - mówi sympatyczny gracz.
Do ćwierćfinałów bez konieczności rozgrywania baraży trafiły obie reprezentacje Niemiec oraz obie kadry Stanów Zjednoczonych. Amerykanie na koniec fazy grupowej ograli Polaków, pieczętując awans. - To moje trzecie mistrzostwa świata i cieszę się, że mamy kolejną szansę na osiągnięcie celu, który sobie wyznaczyliśmy. Czuję, że ten zespół ma pewne niedokończone sprawy po tym, jak dobrze zagraliśmy w zeszłym roku, ale odpadliśmy już w ćwierćfinale - podkreśla Dylan Travis. 33-latek ma za sobą występy w dwóch turniejach mistrzostw świata oraz na igrzyskach olimpijskich. Uważa, że obecny zespół jest ze sobą zgrany i stać go na wiele. – Wszyscy świetnie się uzupełniamy i każdy z nas stanowi zagrożenie rzutowe, dlatego rywalom ciężko się przed nami bronić – dodaje.
Mistrzostwa są organizacyjnym sukcesem. W ciągu pierwszych czterech dni rywalizacji miasteczko turniejowe odwiedziło ponad 35000 osób. Kibice odwiedzają siłownię, rzucają na boisku, próbują trafić do specjalnych celów, przebywają też w strefie gastronomicznej. Wszystkie sesje wieczorne zostały całkowicie wyprzedane, a na sesjach popołudniowych z każdym dniem widzów było więcej. „Entuzjazm zaprezentowany przez fanów podczas pierwszych czterech dni pozwolił stworzyć jedną z najbardziej niesamowitych aren w dotychczasowej historii turnieju i dał doskonały przedsmak przed ekscytującą fazą pucharową oraz decydującym, mistrzowskim weekendem. Choć ćwierćfinały, półfinały oraz finały są wciąż przed nami i najważniejsze rozdziały FIBA 3x3 World Cup 2026 nie zostały jeszcze napisane – reakcja trybun już teraz okazała się gigantycznym sukcesem” - czytamy na portalu federacji FIBA.
W sobotę rozegrane zostaną mecze ćwierćfinałowe, a wniedzielę półfinały i finały.
Wyniki piątkowych gier barażowych. Kobiety: Łotwa – Węgry 16:17, Australia – Chiny 21:11. Mężczyźni: Holandia – Czechy 21:15, Łotwa – Nowa Zelandia 21:19.
(pp)
