Ma dalej pracować

Marokańska Federacja Piłkarska zaprzecza doniesieniom o tym, że Walid Regragui odchodzi z funkcji selekcjonera Lwów Atlasu.

Walid Regragui już ma miejsce w historii światowej piłki, ale w Maroku jest teraz pod ostrzałem. Fot. cafonline.com

MAROKO 

Od finału Pucharu Narodów Afryki minęły już ponad trzy tygodnie, a w Maroku dalej wrze. Zawiedzeni kibice i część ekspertów domaga się głowy, kogóż by innego, jak selekcjonera…  

Kilka dni temu portal „Foot Mercato” podał informację o tym, że Walid Regragui złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska na ręce szefów Federation Royale Marocaine de Football. To pokłosie przegranego finału z Senegalem w Rabacie 18 stycznia wynikiem 0:1 po dogrywce po niezwykle dramatycznym meczu, który skończył się skandalem. Po tym, jak w doliczonym czasie prowadzący mecz arbiter z DR Konga Jean-Jaques Ndala podyktował karnego dla Lwów Atlasu, Senegalczycy zeszli z boiska. Ostatecznie wrócili na nie za głosem swojego lidera Sadio Mane. W decydującym momencie Brahim Diaz nie wykorzystał rzutu karnego, podając praktycznie piłkę Edouardowi Mendy'emu, a w dogrywce złotego gola zdobył Papa Gueye i to Lwy Terangi po raz drugi mogły się cieszyć z mistrzostwa kontynentu, a nie Marokańczycy, którzy triumfowali tylko raz w 1976 roku (w finale PNA grali w sumie trzy razy).   

Informację „Foot Mercato” zdementowały władze federacji. „Królewska Marokańska Federacja Piłkarska stanowczo zaprzecza temu, co zostało doniesione w niektórych mediach o rezygnacji trenera reprezentacji. Dalej będzie on pełnił swoje obowiązki” – napisano w oświadczeniu.

Urodzony we Francji 50-letni Regragui kilka miesięcy przed mistrzostwami świata w Katarze objął reprezentację Maroka, z którą potem awansował do półfinału mundialu. To pierwsza reprezentacja z Afryki, która zaszła tak daleko. Potem wygrywał z nią mecz za meczem, notując i poprawiając kolejne rekordy. Wicemistrzostwo Afryki? To mimo wszystko sukces. Przecież kandydatów do tytułu było kilku, a Marokańczycy w decydującym momencie nie byli tak przekonywujący, jakby się mogło wydawać. Kilku zawodników zawiodło – Sofyane Ambabat czy Youssef En-Nesyri. Kontuzja Azzedine Ounahi na początku Pucharu Narodów też wiele pokrzyżowała. Z drugiej strony wystarczyłby skutecznie wykonany karny przez Diaza i pewnie byłoby po sprawie…

Kandydatem do objęcia funkcji selekcjonera miałby być blisko 49-letniTarek Sektioui. Ten pochodzący z Fezu świetny przed laty piłkarz, a obecnie trener zdobył dwa lata temu brąz na igrzyskach w Paryżu. W sierpniu z lokalnym zespołem triumfował w Mistrzostwach Narodów Afryki, a w grudniu wygrał z Marokiem w FIFA Arab Cup.            

(zich)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się