Lżej niż na treningu

Zmiennicy nie zawiedli i siatkarze z Jastrzębia pewnie awansowali do fazy play off Pucharu CEV.

Adam Lorenc udowodnił, że można na nim polegać. Fot.PAP/Jarek Praszkiewicz

PUCHAR CEV

Plany działaczy i trenerów JSW Jastrzębskiego Węgla przed sezonem były zupełnie inne. Klub aplikował do CEV (Europejska Konfederacja Siatkówki) o „dziką” kartę w Lidze Mistrzów. Jednak europejscy notable przyznali ją Asseco Resovii, zaś zespołowi z Jastrzębia - niejako na otarcie łez - przyszło rywalizować w Pucharze CEV. I nie miał żadnych problemów z awansem do fazy play off tych rozgrywek, pokonując w rewanżu mistrzów Finlandii Akkę Volley 3:0. W kolejnej rundzie jastrzębianie zmierzą z włoską Piacenzą.

Jastrzębianie pierwsze spotkanie z fińskim zespołem wygrali 3:1, dlatego trener Andrzej Kowal uznał, że w rewanżu nic nie może się stać. W wyjściowym składzie pojawiło się kilku zmienników, którzy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony i udowodnić, że im też warto zaufać. Ben Toniutti, kapitan JW, grzecznie stanął w kwadracie dla rezerwowych, bo za rozgrywanie był odpowiedzialny Joshua Tuaniga. Francuz pojawiał się wyłącznie w epizodach podczas podwójnej zmiany. Amerykanin był spokojny, uważny i nienagannie wypełniał swoje obowiązki. Z kolei Adam Lorenc, który jest dublerem atakującego Łukasza Kaczmarka, też pokazał się z dobrej strony. W nieco mniejszym wymiarze czasowym mieli okazję zaprezentować swoje umiejętności Mateusz Kufka czy drugi libero Jakub Jurczyk. Tylko Miran Kujundzić nie mógł odnaleźć właściwego rytmu gry - na 12 piłek piłek skończył dwie (17% skuteczności)!

Wydarzeniem tego meczu był debiut 18-letniego Antoniego Kocika, wychowanka Akademii Jastrzębskiego Węgla, który zastąpił Serba. Młokos początkowo był mocno stremowany, ale z czasem gral już swobodniej. Gdy zdobył punkt, koledzy szczerze i spontanicznie mu pogratulowali.

A sam mecz był zaledwie 72-minutowym spacerkiem. Odnieśliśmy wrażenie, że pewnie treningi JW są bardziej wymagające niż potyczka z mistrzami Suomi. Ani przez chwilę wynik nie był zagrożony i przy nieco większej koncentracji przewaga byłaby jeszcze większa.

W rundzie play off wymagania będą znacznie wyższe. (sow)


◼ JSW Jastrzębski Węgiel – AKKA Volley 3:0 (25:22, 25:16, 25:21)

JASTRZĘBIE: Tuaniga (4), Kujundzić (4), Brehme (5), Lorenc (19), Gierżot (17), Zaleszczyk (4), Granieczny (libero) oraz Toniutti, Kaczmarek, Kufka (2), Jurczyk (libero) Kocik (1). Trener Andrzej KOWAL.

AKKA: Taponen (2), Roppnen (6), Mäkinen (5), Ahvenjarvi (3), Sarajärvi (3), Kuukasjärvi, Goto (libero) oraz Seppänen (6), Paananen (1), Tihumäki (6), Vesanen (2). Trener Jani NISKAKANGAS.

Sędziowali: Serhij Hulka (Ukraina) i Bojan Bardic (Chorwacja). Widzów 1829.

Przebieg meczu
I : 10:6, 15:11, 20:14, 25:22.
II: 10:6, 15:9, 20:12, 25:16.
III: 10:8, 15:10, 20:16, 25:21.
Bohater – Adam LORENC.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się