Luksusowy transfer

Wygląda na to, że po dwóch porażkach żelazna dotąd jedenastka Polonii Bytom w Siedlcach będzie wyglądać inaczej. Czy już znajdzie się w niej Mikulasz Bakala?

Mikulasz Bakala ( z lewej) w poprzednim sezonie grał z FC Den Bosch. Fot. Pro Shots Photo Agency/SIPA USA/PressFocus

POLONIA BYTOM

Takie są jakby prawa natury - odpowiedział trener Polonii Łukasz Tomczyk na pytanie „Sportu”, czy po drugiej porażce z rzędu - 0:1 na własnym boisku ze Stalą Rzeszów - dokona zmian w składzie. - Po meczu z ŁKS-em chciałem zawodnikom dać szansę, powetować tamto 0:5 i nie kasować nikogo od razu po jednym meczu. Nie chcemy tak funkcjonować. Ale czasami zmiana zawodnikowi pomoże. Może niech wejdzie z ławki, niech odpocznie, niech sobie to poukłada, bo przerwa to też jest rozwój i krok do przodu, czas na analizę, odbudowanie się - analizował szkoleniowiec beniaminka.

Cztery pierwsze spotkania sezonu - nie licząc pucharowego meczu z Zagłębiem II Lubin - beniaminek zaczynał w niemal żelaznym ustawieniu: Holewiński w bramce, w obronie Szymusik, Krzyżak, Azackyj, w środku Apolinarski, Łabojko, Gajda, Wołkowicz oraz w linii ataku Sarmiento, Wojtyra i Andrzejczak. Do jedynej zmiany doszło w poprzednią sobotę, gdy Jean Franco Sarmiento został zastąpiony przez Jakuba Araka.

Nie daje wystarczająco

Wygląda na to, że w niedzielę w Siedlcach zmian w składzie Niebiesko-czerwonych będzie znacznie więcej. Z łask wypaść może na prawym wahadle Jakub Apolinarski, który po zmianie barw z Pogoni Grodzisk na Polonię na razie nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Ze Stalą opuścił boisko już po pierwszej połowie. - Nie daje nam tego, co może dać - tłumaczył Tomczyk. Czy jako ostatni stoper miejsce straci także Oskar Krzyżak, który nie zatrzymał w decydującej akcji meczu napastnika Stali Jonathana Juniora? 

Na ławce bytomian jest kilku graczy, którzy po awansie w 1. lidze jeszcze nie zaistnieli - albo w śladowym wymiarze - a w pucharowym meczu z Zagłębiem II (7:1), dali sygnał, że są gotowi. - Nie będę nikogo piętnował indywidualnie. Piłkarze muszą jednak wyciągać wnioski. Cały mecz możesz być niewidoczny, ale w tym jednym momencie dostajesz pstryka" i musisz się budzić. Po tym poznać zawodników z wyższego poziomu. Wierzymy w zawodników, którzy tu są, ale muszą dać jeszcze więcej jakości - przyznał Tomczyk.

Z Holandii do Bytomia

Oczekiwaną jakość powinien wnieść nowy nabytek Polonii, Mikulasz Bakala. 24-letni Słowak przeniósł się do bytomskiego klubu na zasadzie transferu definitywnego z FC Den Bosch. W poprzednim sezonie, na drugim poziomie rozgrywkowym w Holandii, Bakala zagrał 38 meczów - w tym 4 w play offie o Eredivisie (Den Bosch odpadł w półfinale z Telstarem) - i strzelił 2 gole. Przez portal Transfermarkt jest wyceniany na 400 tysięcy euro - byłby to więc nad wyraz „luksusowy” wydatek beniaminka, jednej z najbiedniejszych drużyn w 1. lidze...

- Mikulasz wniósł cenny wkład w sukcesy klubu w zeszłym roku. Latem podjęliśmy różne decyzje ze względów sportowych, co zagroziło jego występom - oświadczył w klubowych mediach dyrektor techniczny FC Den Bosch, Jesper Gudde.

Wcześniej Mikulasz Bakala był zawodnikiem Zeleziarne Podbrezova. - Wiem, że Polonia to klub z bardzo bogatą historią, który odradza się i rośnie w siłę. Jestem podekscytowany, że znalazłem się właśnie w tym miejscu. Słyszałem, że kibice są tutaj niesamowici i nie mogę się doczekać, kiedy doświadczę tego na własnej skórze - cytują Słowaka media Polonii. Najbliższa okazja nadarzy się już w środę, przeciwko Pogoni Grodzisk Mazowiecki.

Tomasz Mucha

Pogoń zaskoczyła

Pogoń Siedlce w poprzednim sezonie desperacko i do ostatniej kolejki broniła się przed spadkiem - trenerowi Adamowi Noconiowi misja się powiodła. Nowe rozgrywki siedlczanie zaczęli niemrawo, od dwóch porażek i remisu, ale w ostatniej kolejce sprawili niespodziankę, psując powrót Waldemara Fornalika na ławkę Ruchu Chorzów, ogrywając go 2:0 na Stadionie Śląskim.