Lokomotywa dowiozła awans
Lech w pewnym momencie był nawet na 7. pozycji w tabeli Ligi Konferencji! Ostatecznie, mimo wygranej w Ołomuńcu, nie udało się skończyć w czołowej ósemce.
Mikael Ishak poprowadził Kolejorza do wygranej w Ołomuńcu. Fot. Art. Service/PAP
Kolejorza na Andruv Stadion w Ołomuńcu wspierało sporo, bo prawie 1,5 tysiąca, kibiców z Wielkopolski. Już kilka godzin przed spotkaniem polscy kibice byli widoczni na uroczym rynku, gdzie usytuowany jest świąteczny jarmark.
Gwiazdy na trybunach
Miejscowa klubowa gazeta „Poharovy dennik” przypomniała wielkie mecze Sigmy w europejskich pucharach, kiedy na początku lat 90. zespół prowadził legendarny trener Karel Bruckner, w drużynie grali tacy piłkarze jak Radoslav Latal (były trener Piasta, teraz kandydat na nowego trenera Banika) czy Pavel Hapal (obecnie dyrektor Sigmy). Drużyna czeska, po wyeliminowaniu Hamburger SV, zagrała w ćwierćfinale Pucharu UEFA edycji 1991/92, nieznacznie ulegając w dwumeczu Realowi Madryt (1:1, 0:1).
Mecz o awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji obserwowało sporo byłych piłkarzy i trenerów. Obecni byli tacy piłkarze reprezentacji Czech z przeszłości, jak Tomas Ujfalusi czy Zdenek Grygera. Z żoną Ewą przyjechał Bohumil Panik, który jako jedyny w przeszłości prowadził i Sigmę, i Lecha (2002 i 2003 rok). – Będzie remis i obie drużyny awansują dalej – mówił nam z uśmiechem przed rozpoczęciem spotkania. Na trybunach wiedzieliśmy też byłego dyrektora sportowego Piasta Bogdana Wilka.
Przez chwilę w ósemce
Poznaniacy mogli już w 5 minucie prowadzić, kiedy po dobrym podaniu i dynamicznej akcji Taofeek Ismaheel znalazł się przed Janem Koutnym. Niestety, posłał futbolówkę minimalnie obok bramki. Mistrz Polski miał optyczną przewagę, atakował, nie było kunktatorstwa i wyczekiwania na to, co zrobi rywal, który ostatnio notuje słabszą serię i przegrywa.
W 35 minucie nastąpiło zamieszanie w polu karnym gospodarzy. Na murawę upadł zwijający się z bólu kapitan Radim Breite. Chorwacki arbiter nie dopatrzył się jednak żadnego przewinienia. Piłka trafiła do Mikaela Ishaka, który efektownym lobem z kilkunastu metrów zaskoczył bramkarza Sigmy. 1:0 dla Kolejorza i awans w tabeli live LK na 11. miejsce, natomiast czeski zespół na krawędzi awansu, na 23. pozycji. O tyle ważne dla polskich zespołów, żeby wygrywać z czeskim sąsiadem, bo w klubowym rankingu UEFA walczymy z nimi o 10 miejsce, na którym Czesi w tej chwili są, mając zapewnioną grę bez eliminacji w Champions League (my jesteśmy na miejscu 12).
Końcówka I połowy to kontrowersja. Patrik Kolarić dopatrzył się faulu Abdoulaye Sylli na szarżującym Pablo Rodriguezie i wskazał na jedenasty metr. Do karnego podszedł Luis Palma i uderzył tak, że Koutny sparował piłkę. Sędziowie dostrzegli jednak, że paru czeskich piłkarzy wbiegło za wcześnie w "szesnastkę" i nakazali powtórkę karnego! Tym razem do piłki podszedł Ishak i już się nie pomylił, 2:0 dla Kolejorza, a także awans w tabeli live aż na 8. miejsce czyli premiujące grą od razu w 1/8! A przed meczem mistrz Polski był ledwie na 20 lokacie.
Szwedzki klopsik
W 57 minucie miał miejsce kolejny prezent reprezentanta Gwinei, Sylli. Ponownie w niegroźnej sytuacji przy linii końcowej sfaulował rozpędzonego Rodrigueza i ponownie "jedenastka" dla Lecha! Do piłki podszedł Ishak, ale przegrał pojedynek z Koutnym, który odbił futbolówkę… Dobrze grający Szwed nie skompletował więc hat tricka. Minuty leciały, a Lech... dalej był w premiowanej ósemce. W końcówce bramka AEK Larnaka dała jednak Cypryjczykom awans do ósemki, kosztem mistrza Polski. Sigma zdobyła też kontaktowego gola, która zepchnęła poznaniaków na pozycję nr 11.
Końcowe minuty były mocno nieprzyjemne. Kibice Sigmy trafili bidonem jednego z piłkarzy Lecha, gra toczyła się jednak dalej. Było nerwowo, ale mistrz Polski dowiózł wygraną do końca. Lech gra dalej, Sigma - szczęśliwie, dzięki bramce w... Atenach w doliczonym czasie gry, wepchnęła się na 24. pozycję.
Michał Zichlarz z Ołomuńca
◼ Sigma Ołomuniec – Lech Poznań 1:2 (0:2)
0:1 – Ishak, 34 min, 0:2 – Ishak, 45+1. min (karny), 1:2 – Kral, 84 min (głową)
SIGMA: Koutny – Hadas, Sylla, Kral, Slavicek – Langer (54. Kliment), Breite, Kostadinov – Ghali (46. Śip), Vasulin (85. Tijami), Navratil (75. Dolżnikov). Trener Tomas JANOTKA.
LECH: Mrozek – Pereira (88. Gumny), Mońka, Skrzypczak, Gurgul – Ismaheel (72. Lisman), Kozubal, Ouma, Rodriguez (72. Golizadeh), Palma (62. Bengtsson) – Ishak (88. Agnero). Trener Niels FREDERIKSEN.
Sędziował Patrik Kolarić (Chorwacja). Widzów 6267. Żółte kartki: Sylla, Breite - Ouma.
