Lista konkretnych życzeń
Oskar Tomczyk i Radosław Kanach mają tej zimy zostać Góralami. Przygotowania do rundy wiosennej planuje także rozpocząć Richard Nagy.
Oskar Tomczyk (z prawej) ma rozruszać bielską ofensywę. Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus
PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA
Słowacki stoper w październiku przeszedł zabieg artroskopii stawu skokowego i, co zrozumiałe, stracił końcówkę rundy. 26-letni Richard Nagy ma być gotowy do wznowienia treningów z zespołem, a pierwsze zajęcia Podbeskidzie planuje dziś.
Bez klasycznej „szóstki”
Nie wiadomo, czy uda się sfinalizować kolejne po Jarosławie Czerwiku z Miedzi Legnica wzmocnienie. Listę życzeń otwierają Oskar Tomczyk i Radosław Kanach, a planowane transfery wynikają bezpośrednio z filozofii gry trenera Marcina Włodarskiego, który preferuje ustawienie z dwoma napastnikami bez klasycznej „szóstki” w kadrze. Obecnie w ataku Bielszczan rotacja jest ograniczona do Lucjana Klisiewicza i Macieja Górskiego, co przy intensywnym stylu gry, preferowanym przez szkoleniowca i chęci wypożyczenia młodego Grzegorza Janusza, stanowi wąskie pole manewru. Z kolei po letnim odejściu Pawła Czajkowskiego w kadrze drugoligowca jedynym defensywnym pomocnikiem jest Mateusz Kizyma, ale Włodarski widzi go wyżej, w roli „ósemki”.
Nowoczesny napastnik
Rozwiązaniem pierwszego problemu ma być 20-letni Tomczyk, czyli zawodnik doskonale znany Włodarskiemu z czasów wspólnej pracy w młodzieżowych reprezentacjach Polski. To napastnik o profilu nowoczesnym, charakteryzujący się dużą mobilnością i agresywnym pressingiem, co idealnie koreluje z taktyką, którą szkoleniowiec wdrażał w kadrach narodowych. Choć obecnie piłkarz jest związany z ekstraklasową Wisłą Płock, jego jesień - pod kątem rozwoju na najwyższym szczeblu - nie należała do udanych. Tomczyk większość czasu spędził w trzecioligowych rezerwach Nafciarzy, gdzie szukał rytmu meczowego i w 10 spotkaniach tylko raz zdołał się wpisać na listę strzelców. Przenosiny do Bielska-Białej mają być dla niego szansą na powrót do rywalizacji na szczeblu centralnym u boku cenionego go trenera.
Doświadczenie w cenie
Równie istotne, a strategicznie być może nawet ważniejsze, wydaje się pozyskanie defensywnego pomocnika, który uporządkuje grę w środku pola. Na szczycie listy życzeń znajduje się wspomniany Kanach. 27-latek od lata reprezentuje barwy pierwszoligowej Puszczy Niepołomice, jednak po obiecującym początku sezonu, w którym wywalczył miejsce w składzie i zdobył bramkę, jego rola w zespole trenera Tomasza Tułacza zaczęła maleć. Strata miejsca w składzie i fakt, że latem wygasa jego umowa, sprawiły, że pomocnik stał się dostępny na rynku transferowym, co Podbeskidzie zamierza wykorzystać. Wartością dodaną Kanacha jest jego ogromne doświadczenie w realiach polskiej ligi. Piłkarz ten ma na koncie ponad 100 występów na poziomie pierwszej ligi oraz 9 meczów w ekstraklasie, w barwach Cracovii. W przeszłości z powodzeniem reprezentował także Resovię oraz Sandecję Nowy Sącz.
(gru)
