Liga w cieniu tercetu

Na półmetku sezonu zasadniczego znamy już trzech głównych faworytów do awansu. Pierwszoligowcy apelują o zmiany w sędziowaniu.

W Tychach odbyły się męskie rozmowy. Nowy rok GKS zaczął od wygranej. Fot. Facebook GKS Tychy Koszykówka

I LIGA MĘŻCZYZN

Pierwsza liga zameldowała się na półmetku sezonu zasadniczego. Po 16 kolejkach na czele tabeli trzy zespoły z identycznym dorobkiem punktowym - ŁKS, Astoria Bydgoszcz oraz SKS Starogard Gdański. Kociewskie Diabły ze Starogardu wygrały w ostatniej kolejce szalenie trudny mecz w Poznaniu. - Przeciwnicy zdobywali dużo łatwych punktów. Daliśmy radę jednak wygrać, pokazaliśmy swoją regularność, pokazaliśmy, że jesteśmy mocni, zwłaszcza, gdy prezentujemy dobrą obronę. Wtedy możemy pokonać każdego, u siebie i na wyjeździe. Oczywiście musimy poprawić kilka rzeczy, przede wszystkim w ataku - mówił trener SKS Darku Radulović. – Według mnie to obecnie najlepsza drużyna w lidze, mają doświadczonych, wysokich rozgrywających, rzucających. Na każdej pozycji są gracze z grona tych najlepszych. Basket, który oni pokazują, to jak dla mnie numer jeden - chwali ekipę ze Starogardu Edmunds Valeiko, szkoleniowiec Basketu Poznań.

Astoria Bydgoszcz rundę zakończyła wysokim zwycięstwem nad Sokołem Łańcut. Na pierwszym miejscu po zakończeniu rundy widnieją jednak ŁKSiacy, bo w małej tabelce z Astorią i z SKS mają najlepszy bilans, wygrali z oboma głównymi rywalami. – Dwie porażki u siebie z SKS i ŁKS mogą nas dużo kosztować w ostatecznym rozrachunku, ale bilans 13-3 przed rozpoczęciem rozgrywek wziąłbym w ciemno – komentuje trener bydgoszczan Grzegorz Skiba.

ŁKS w trakcie sezonu przeprowadził solidne transfery (dołączył m.in. Marcel Ponitka), zaliczył też serię dziewięciu spotkań bez porażki. - Mamy jeden wspólny cel jako drużyna, czyli wygrać ligę. Walczymy o awans do ekstraklasy. I na koniec dnia statystyki indywidualne schodzą na boczny plan. Najważniejsze jest dobro drużyny - mówi Robert Skibniewski, ŁKS-u Coolpack Łódź. - Ta liga jest z roku na rok mocniejsza, przepis o dwóch obcokrajowcach dużo zmienia. Dużo graczy z ekstraklasy zeszło do pierwszej ligi, co automatycznie podniosło jej poziom, mamy 17 drużyn i każdy chciałby grać w play offie. Bez względu na to, czy ma się najwyższy budżet, czy najniższy w tej lidze, każdy chce walczyć o miejsce w ósemce - dodaje.

Uzasadnione nadzieje na play offy ma GKS Tychy. Zespół trenera Tomasza Jagiełki dobre mecze przeplata słabymi, ale na półmetku zajmuje niezłe szóste miejsce z bilansem 9-7. Ma cztery punkty straty do prowadzącego tercetu. Pod koniec roku po kilku wpadkach w Tychach doszło do męskich rozmów. - Oczekiwania w klubie były wyższe niż to, co pokazaliśmy dotychczas. Odbyliśmy szczere rozmowy na temat tego co w zespole trzeba zmienić, posiadamy dobrych graczy, a tymczasem coś nie funkcjonowało - wyjaśnia trener Jagiełka. Nowy rok Tyszanie zaczęli od zwycięstwa, po zaciętym meczu wygrali w Białymstoku z Żubrami.

Warto zwrócić uwagę na liczbę widowni. Mecze trójki zespołów, która jest na czele tabeli, cieszą się dużym zainteresowaniem. W Łodzi czy Bydgoszczy na trybunach jest regularnie po około 1500 kibiców, a w Starogardzie mecze Kociewskich Diabłów ogląda nawet 2 tysiące osób! Kto ma najmniej kibiców? W tym gronie niestety znajduje się nowo utworzony klub z Katowic - na spotkaniach Minersów w Szopienicach zjawia się zwykle między 200 a 300 widzów. Minersi kończą pierwszą rundę na przedostatnim miejscu, ale co gorsza, nie widać kibicowskiego zaplecza, na które klub mógłby liczyć.

Pora na zmiany? Szkoleniowcy pierwszoligowców coraz częściej wspominają o konieczności zmian w sposobie sędziowania. - Liga jest wymagająca, jest sporo dobrych zawodników polskich, coraz więcej obcokrajowców. Uważam, że sędziom konieczna jest pomoc. Zawodnicy są oceniani, trenerzy są oceniani, kibice wymagają wyników, myślę, że trzeba pomóc w sędziowaniu, chociażby przez wprowadzenie systemu VAR wzorem ekstraklasy - mówi trener GKS Tychy Tomasz Jagiełka. - Każdy z nas jest człowiekiem, dajmy trenerom możliwość sprawdzenia ewentualnych pomyłek - dodaje.

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się