Liga medalistów

Broniący tytułu Jastrzębski Węgiel oraz wicemistrz kraju Aluron CMC Warta Zawiercie to główni faworyci do złota. Pretendentów jest jednak znacznie więcej. Równie ciekawie powinno być też na dole tabeli.

Jurij Gładyr zamienił Jstrzębie na Zawiercie i teraz chce osiągać sukcesy z nowym klubem. Fort. Marta Badowska/PressFocus

PLUSLIGA

Dla wielu zespołów bieżący sezon będzie bardzo trudny, zwłaszcza dla tych, które w poprzednich latach zamykały tabelę. Do tej pory spadała tylko jedna drużyna, tym razem aż trzy zespoły. Działacze Polskiej Ligi Siatkówki zdecydowali bowiem odchudzić ekstraklasę i od sezonu 2025/26 liczyć będzie tylko 14 klubów.

Sezon zapowiada się pasjonująco i nie powinno być meczów o nic. Poziom też powinien być wysoki, bo w kadrach zespołów aż roi się od graczy światowego topu. W sumie w PlusLidze zaprezentuje się aż 19 tegorocznych medalistów olimpijskich: czterech złotych Francuzów, 11 srebrnych Polaków i czterech brązowych Amerykanów. Rekordzistą wśród klubów jest pod tym względem Jastrzębski Węgiel, którego barwy reprezentuje pięciu zawodników stojących w sierpniu na podium igrzysk. Czterech jest w ZAKSIE, po trzech w PGE Projekcie Warszawa i Aluronie CMC Warcie Zawiercie.

Patrząc na składy zespołów, faworytem rozgrywek pozostaje Jastrzębski Węgiel. Stracił wprawdzie trzech czołowych zawodników: atakującego Jeana Patry'ego, środkowego Jurija Gładyra oraz przyjmującego Kamila Szymurę, ale udało się znaleźć odpowiednich następców – przyszli bowiem Łukasz Kaczmarek, Anton Brehme oraz Timothee Carle – a do tego znacznie poszerzyć kadrę o wartościowych zmienników. Marcin Waliński, Luciano Vicentin, Juan Ignacio Finoli czy Arkadiusz Żakieta gwarantują odpowiedni poziom. - Doszło 10 nowych siatkarzy z różnych krajów. Musimy ciężko pracować, by zbudować zespół. Na początku sezonu nie będziemy prezentować naszej najlepszej siatkówki. Mamy jednak duży potencjał i z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej – zapewnił trener Marcelo Mendez, który już dwukrotnie wygrał ligę z Jastrzębskim Węglem. Jastrzębianie celują też w Superpuchar, Puchar Polski i przede wszystkim w Ligę Mistrzów. - Potrzebujemy 14 zawodników z charakterem, tworzących silną drużynę na ten bardzo długi sezon. Przecież będziemy też grać w europejskich pucharach. Wiem, że kibice marzą o wygraniu Ligi Mistrzów, ja zresztą też. Czy się uda? Nie wiem, ale to najlepszy zespół, jaki mogliśmy zbudować – podkreślił argentyński szkoleniowiec.

W walce o medale powinny się także liczyć pozostałe drużyny z czołówki poprzednich rozgrywek, które również się wzmocniły: Aluron CMC Warta Zawiercie (Aaron Russell), PGE Projekt Warszawa (Jakub Kochanowski), Asseco Resovia (Bartosz Bednorz) czy Bogdanka LUK Lublin (Wilfredo Leon). Ten ostatni klub ma być „czarnym koniem”. - Transfer Wilfredo Leona do naszego klubu to transfer 21. wieku, jeśli chodzi o PLS, czyli jedną z najlepszych lig świata. To pokazuje, że klub zmierza w dobrym kierunku, rozwija się i marzy o coraz bardziej ambitnych planach, nie tylko na ligowym podwórku, ale i w europejskich pucharach – zaznaczył prezes Bogdanki LUK-u Krzysztof Skubiszewski.

Spore oczekiwania są też w Kędzierzynie-Koźlu. Po nieudanym poprzednim sezonie – 10. miejsce – drużyna pod batutą Andrei Gianiego na ławce trenerskiej i Bartosza Kurka na parkiecie ma wrócić na należne jej miejsce. - Chcemy wrócić do czołówki drużyn ekstraklasowych i walczyć o medale, jak i o Puchar Polski – zadeklarowała prezeska klubu Jadwiga Cichoń.

Materiały przygotował Michał Micor