Lider trzyma fason

W tym sezonie można już mówić o sosnowieckim fenomenie, bo kibice tłumnie fetują zwycięstwa ECB Zagłębia.

Bramkarz Maciej Miarka w wielu trudnych sytuacjach pokazał się z dobrej strony. Fot. PressFocus

TAURON HOKEJ LIGA

Naszym pierwszym celem jest awans do turnieju finałowego Pucharu Polski – zakomunikowali włodarze ECB Zagłębia podczas konferencji prasowej przed ligową inauguracją. Hokeiści sosnowieccy zrealizowali zadanie i w 1. rundzie zdobyli 17 pkt, zaś w drugiej było „oczko” więcej. W rezultacie podopieczni trenerskiego duetu Matias Lehtonen – Mikołaj Łopuski w Final Four PP wystartują z pozycji nr 1 i w półfinale zmierzą się z GKS-em Katowice. Teraz ECB Zagłębie jest liderem THL i w 3. rundzie musi odpierać ataki rywali, bo tłok w czołówce jest spory i każdy ma apetyt na fotel lidera.

Unikać błędów

W tej rundzie sosnowiczanie mają za sobą już trzy mecze, w tym jeden awansem, ale każdy z nich miał zupełnie inny koloryt. Emocje związane z awansem do pucharowego turnieju w Krynicy nieco opadły i teraz drużyny walczą o jak najlepszą pozycję przed play offem.

- Teraz każdy z zespołów analizuje grę poszczególnych rywali – mocno podkreśla drugi trener Zagłębia, Mikołaj Łopuski. - Wszyscy skupiają się na grze z liderem, a wiedzą już w jakim ustawieniu gramy na przykład w formacjach specjalnych. Bronimy pierwszej pozycji i chcemy ją utrzymać do samego końca. Sęk w tym, że musimy do minimum ograniczyć błędy, jakie nam się przydarzają, jak to było w Oświęcimiu (1:4 - przyp. red.). Z Unią podejmowaliśmy złe decyzje, chcieliśmy szybko przejść do ataku, traciliśmy krążek i rywal to wykorzystywał. Gospodarze byli niezwykle cierpliwi i ten element sprawił, że wykorzystali nasze potknięcia. Każde spotkanie jest kolejną lekcją, z której trzeba wyciągać wnioski.

Frajda dla kibiców

Stadion Zimowy, gromadzący komplet kibiców w każdym meczu, jawi się jako sosnowiecka twierdza. Hokeiści wyjeżdżają na taflę przekonani, że nie mogą zawieść swoich fanów.

- Spotkanie z Toruniem to była wielka frajda dla kibiców, bo zobaczyli aż jedenaście goli, a kilka z nich w przewadze lub w osłabieniu – dodaje sosnowiecki szkoleniowiec. - Dla nas było to może mniej przyjemne (śmiech), ale czasami tak to bywa. Teraz każdy chce z nami wygrać, zaś toruńska drużyna potrafi strzelić kilka bramek. To zespół o sporym potencjale ofensywnym, jednak fajnie, że ku radości kibiców potrafiliśmy zdobyć decydującego gola i ważny komplet punktów. Z każdym przeciwnikiem musimy być skoncentrowani, bo wszyscy szukają szans na zdobycie punktów. Cracovia, niby nieco odstająca punktowo od towarzystwa, też potrafi grać jak równy z równym w kompletnych składach, jednak w trakcie osłabień traci gole i przegrywa.

Wtorkowy mecz Zagłębia w Karwinie z JKH GKS-em Jastrzębie też przyniósł spory ładunek emocji, bo wszystko rozstrzygnęło się w dogrywce (4:3).

- Tego można się było spodziewać, bo zespół z Jastrzębia dysponuje młodym składem, szybkimi napastnikami i potrafi wyjść z kontrą. Straciliśmy dwa gole w osłabieniu i z trudem przychodziło odrabianie strat. Jastrzębianie nieprzypadkowo są wiceliderami i to było niezwykle trudne spotkanie. W końcu jednak i my potrafiliśmy wykorzystać dwie przewagi. Tym razem Niilo Halonena zastąpił w bramce Maciej Miarka, ale obaj zapewniają odpowiednią jakość. Ten drugi ciężko pracuje, bo wie jaka szansa się przed nim otworzyła w reprezentacji. To fajnie, że jest rywalizacja na tej pozycji, i nie tylko na tej. Z każdym meczem chcemy doskonalić swoja grę i już w głowach mamy zakodowany play off, bo to jest najważniejsze. Niemniej przez cały sezon trzeba budować pozycję w tabeli. Nie będę ściemniał, ale naszym celem jest obrona pierwszej pozycji - przekonuje drugi szkoleniowiec Zagłębia.

Czekają 35 lat...

Tłok w tabeli jest spory i siedem zespołów walczy o jak najlepsze miejsca.

- Dla mnie bytomska Polonia jest największą niespodzianką tej ligi, bo gra na wskroś nowoczesny i ofensywny hokej – dodaje Łopuski. - Każdy z rywali musi się z tym zespołem liczyć, a kilku młodych zawodników potrafi zaskoczyć. Liga jest na plus, bo wystarczy spojrzeć w tabelę.

Widok z góry jest zdecydowanie miły dla sosnowieckiego zespołu, jak i dla jego fanów. Najwierniejsi kibice Zagłębia czekają już 35 lat na medal mistrzostw Polski. Kto wie, może się doczekają, jednak pamiętajmy, że to jeszcze daleka droga...

Włodzimierz Sowiński

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się