Lider rozjechany
O meczu, którego stawką było mistrzostwo rundy jesiennej, Górnicy z Polkowic będą chcieli jak najszybciej zapomnieć.
Kamil Olek (nr 9) to dobry kolega - przed drugim rzutem karnym oddał piłkę Mateuszowi Lisowskiemu. Fot. FB/Lechia Zielona Góra
Terminarz tak się ułożył, że na zakończenie jesiennych zmagań skojarzył zespoły będące na szczycie tabeli. Kibice Lechii ostrzyli sobie zęby na wizytę zespołu trenera Andrzeja Sawickiego, kojarzonego głównie z pracą w... Zielonej Górze i się zawiedli. Górnicy z Polkowic w niczym bowiem nie przypominali lidera, stanowiąc - zwłaszcza w drugiej połowie - zlepek indywidualności. - Gratulacje dla Lechii, absolutnie zasłużyła na zwycięstwo - wydusił z siebie szkoleniowiec gości, który postawy swoich podopiecznych nie chciał komentować.
Worek z bramkami rozwiązał Kamil Olek, który - jak się później okazało - stał się „katem” bezradnych rywali. Najlepszy snajper Lechii precyzyjnym uderzeniem z pola karnego sfinalizował składną akcję miejscowych, a po zmianie stron dołożył jeszcze dwa trafienia. W 68 minucie pośpieszył z dobitką strzału Michała Szmigla, a następnie wykorzystał rzut karny z rękę Szymona Kwapisza. - Trzymaliśmy się swoich założeń i udźwignęliśmy stawkę spotkania. Każda kolejna bramka nas niosła do przodu, bo takie mamy DNA - podkreślał Olek, ciesząc się z efektownej wygranej. Poza nim na listę strzelców wpisali się Przemysław Bargiel, kończąc solowy rajd pewnym strzałem, a także rezerwowy Mateusz Lisowski, uderzając z „wapna” za faul na Dominiku Więcku.
Rozjechanie lidera pozwoliło Lechii usadowić się na fotelu lidera, ale musi go dzielić ze Spartą Katowice, która również bez większych problemów rozbiła targaną problemami wszelkiej maści, Stal Jasień. Już w ten weekend początek... rundy rewanżowej.
Marek Hajkowski
◼ Lechia Zielona Góra - Górnik Polkowice 5:0 (1:0)
1:0 - Olek, 36 min, 2:0 - Bargiel, 65 min, 3:0 - Olek, 68 min, 4:0 - Olek, 75 min (karny), 5:0 - Lisowski, 78 min (karny)
LECHIA: Bursztyn - Flis, Ostrowski, Tumala - Szmigiel (79. Zientarski), Nahrebecki, Ziarkowski, Lizakowski - Więcek (84. Kurek), Bargiel (75. Lisowski), Olek (79. Mycan). Trener Sebastian MORDAL.
GÓRNIK: Furtak - Stawny, Solarz, Rogalski (44. Kwapisz) - Leopold, Skrzypczak (58. Surożyński), Strzelecki (58. Wireński), Sobczak (46. Karmelita), Rymaniak - Frankowski (46. Jóźwiak), Nagrodzki. Trener Andrzej SAWICKI.
Sędziował Bartosz Owsiany (Opole). Widzów 300.
Żółte kartki: Stawny, Nagrodzki, Karmelita.
