Lider na sprzedaż!

Wiele wskazuje na to, że w najbliższym czasie Wisła Płock zostanie sprywatyzowana.

Z jednej strony rozmowy o sprzedaży klubu, a z drugiej – remis w ostatnim sparingu. Fot. Wisła Płock

WISŁA PŁOCK

W ostatnich sezonach Nafciarze chyba najmocniej byli kojarzeni z tym, że kurek z miejskimi pieniędzmi był dla nich odkręcony na całego. Bogaty Płock chętnie pompował naftowe środki samorządowe w klub piłkarski, który na zapleczu ekstraklasy mógł stworzyć swoisty dream team, dzięki czemu po dwóch sezonach banicji wrócił do elity. Teraz niespodziewanie, jako beniaminek, jest jej liderem. Rzeczywistość na Mazowszu jest więc ciekawa – a może stać się jeszcze ciekawsza.

Błogosławieństwo dla prezydenta

Michał Sporczyk z portalu nafciarski.pl donosi bowiem, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy Wisła może zostać sprywatyzowana. Obecnie jest to klub miejski, tak jak w ekstraklasie górnośląska trójca – GKS Katowice, Górnik Zabrze (jeszcze) oraz Piast Gliwice. Osobną bajką jest Zagłębie Lubin, należące do państwowej spółki KGHM. Temat sprzedaży Nafciarzy rozpoczął się oficjalnie w październiku, kiedy rada miasta dała formalne „błogosławieństwo” prezydentowi Płocka do tego, aby szukał chętnych inwestorów. Ruszyła biurokracyjna machina, która w grudniu powołała dedykowaną tej sprawie komisję. Z kolei 7 stycznia prezydent Płocka oficjalnie zaprosił wszystkich chętnych „do negocjacji w przedmiocie zbycia akcji spółki działającej pod firmą: Wisła Płock Spółka Akcyjna”.

Dwóch chętnych

Temat jest więc w toku. Co więcej, jak podał Sporczyk, na ten moment najbardziej prawdopodobnymi nabywcami są Cezary Kucharski oraz Bogdan Więcek. Wcześniej jeszcze wymieniany był Władysław Nowak (ten od Nowak-Mosty), a spekulowało się także o... biznesmenach z Kolumbii. Kucharskiego specjalnie przedstawiać nie trzeba. To były reprezentant Polski, menedżer (skonfliktowany z Robertem Lewandowskim), były poseł na sejm RP. Wcale nie tak dawno łączony był z wykupem (miejskiego) Śląska Wrocław, a wcześniej Korony Kielce, lecz w obu tych przypadkach się nie udało. Więcek natomiast już jest obecny w Wiśle Płock, bo to wieloletni sponsor klubu pod postacią firmy Budmat.

Osoba biegająca z gwizdkiem

Piłkarze lidera ekstraklasy są daleko od tego prywatyzacyjnego zgiełku. Dzisiaj kończą dwutygodniowe zgrupowanie w tureckim Beleku, gdzie rozegrali cztery mecze kontrolne: ograli 2:1 rumuński Rapid Bukareszt, potem 2:0 słoweński Alumunij Kidricevo, następnie ulegli jedną bramką czeskiemu Bohemians, a wczoraj zremisowali z serbskim Radnicki 1:1 po golu, którego strzelił Australijczyk Deni Jurić. 

Po meczu wypowiedział się trener Nafciarzy Mariusz Misiura, który... miał pewne wątpliwości. – Jestem zadowolony ze zgrupowania. Uważam, że wszyscy wykonali fantastyczną pracę. Chcieliśmy wygrać ostatnie spotkanie, więc szkoda, że w ostatniej akcji straciliśmy bramkę. W przyszłości musimy więcej wymagać od organizatora zgrupowania, bo uważam, że ten, kto prowadził mecz – mówię o osobach biegających z gwizdkiem – pozostawiał dużo do życzenia. Krążą różnego rodzaju legendy o tureckich sparingach i niestety mogliśmy tego doświadczyć – powiedział Misiura, mimo wszystkochwalący sobie warunki tureckiego obozu.

(PTub)

◼ Wisła Płock – FK Radnicki 1:1 (1:0)

1:0 – Jurić, 42 min (karny), 1:1 – nieznany, 90 min

WISŁA: Leszczyński (68. Burek) – Custović, Haglind-Sangre, Pacheco (61. Mijusković), Niarchos (61. Kun), Lecoeuche (61. Hiszpański), Djalo (68. Pomorski), Edmundsson (61. Kalandadze), Nowak, Kamiński, Jurić (52. Rogelj). Trener Mariusz MISIURA.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się