Liczymy, że na Śląsk braknie biletów

Rozmowa z Krzysztofem Sichmą, prezesem Młodzieżowego Stowarzyszenia Śląsk Świętochłowice

Świętochłowice wracają na ligową mapę polskiego żużla po 24 latach

ŚLĄSK ŚWIĘTOCHŁOWICE

Blisko ćwierć wieku - 24 lata bez Śląska Świętochłowice w polskich ligach żużlowych - dobiega końca. Aż trudno uwierzyć, że tyle czasu kibicom przyszło czekać na reaktywację.

- Wyzwanie jest bardzo duże, ale pamiętajmy, że szykujemy się do niego od dziesięciu lat. To zarzewie żużlowe w Świętochłowicach nigdy nie wygasło. Dzięki temu, że kibice cały czas tym żyli, w końcu udało nam się tego Feniksa z popiołów wskrzesić. Imprezy indywidualne, które organizowaliśmy we wcześniejszych latach tylko to potwierdzały. Zainteresowanie kibiców dawało nam do zrozumienia, że ludzie tutaj pragną tej dyscypliny.

Co się dzieje w klubie na początku lutego? Prace na stadionie postępują zgodnie z harmonogramem?

- Prace są bardzo zaawansowane, w zasadzie każdego dnia widać postęp. Jako Młodzieżowe Stowarzyszenie Śląsk przygotowujemy się do kolejnego sezonu, abyśmy mogli dalej prowadzić szkółkę żużlową. Szkolenie prowadzimy nieprzerwanie od 2015 roku, mimo że między 2017 a 2023 - nie mieliśmy swojego toru, będąc skazani na treningi po całej Polsce. Przygotowujemy sprzęt do nowego sezonu wspólnie z przedstawicielami klubu, który wystartuje w Krajowej Lidze Żużlowej.

Najprawdopodobniej uda się w końcu rozegrać rozgrywki trzeciego poziomu ligowego w składzie ośmiu drużyn. Stawiacie sobie konkretny cel na ten sezon? Czy to ma być po prostu fajna zabawa żużlem?

- Cel w Świętochłowicach mamy jeden i mówił już o tym prezes Dariusz Rieger – chcemy nie tylko objechać sezon, ale też godnie się zaprezentować. W każdym meczu chcemy dobrze wypaść, zostawienie serca na torze jest najważniejsze. Jeśli tak będzie, to powinno to zaprocentować i przełożyć się na wyniki.

Kiedy poznamy ceny biletów na mecze Śląska w sezonie 2026?

- Już w grudniu wprowadziliśmy do sprzedaży karnety, kibice mogli nabywać je już przed świętami do wyboru mając karnety normalne, ulgowe, VIP oraz Super VIP. Zachęcamy do ich zakupu za pośrednictwem platformy Eventim. Ceny biletów na pojedyncze mecze powinny natomiast zostać ogłoszone w najbliższym czasie, dosłownie na dniach.

Ilu kibiców będzie mogło w tym sezonie obejrzeć mecze w Świętochłowicach i jaka frekwencja będzie satysfakcjonująca?

- W tym momencie powstaje 4266 nowych miejsc na stadionie i chcielibyśmy, aby te miejsca na każdym meczu się zapełniały. Jeśli nie starczy biletów dla wszystkich chętnych i trzeba będzie stoczyć o nie „bitwę”, to będzie pozytywny sygnał. Chcemy dać kibicom jak najwięcej radości w tym pierwszym sezonie po tylu latach, tak aby z miłą chęcią powracali na trybuny. Od razu prosimy też o wyrozumiałość, bo ten pierwszy sezon po takiej przerwie będzie taki trochę testowy. Będziemy starali się reagować na bieżąco na zapotrzebowanie kibiców oraz ewentualne problemy. Chcemy, aby komfort oglądania meczów na stadionie był największy z możliwych.

Jest pan zadowolony z drużyny, którą udało się zbudować?

- Oczywiście, że tak. Każdy z zawodników ma sobie lub komuś coś do udowodnienia, a to powinno wyzwolić dodatkowy głód wygrywania. Rolą trenera będzie drużynę skonsolidować i wprowadzić odpowiedni team spirit. W tym celu drużyna niedługo spotka się na zgrupowaniu w Świętochłowicach. Chcemy, aby zawodnicy poznali okolicę, zobaczyli jak wygląda Śląsk, naszą kulturę, co na pewno pozwoli im lepiej się odnaleźć w trakcie sezonu. Jako region mamy naprawdę dużo do zaoferowania. W zeszłym sezonie na naszym stadionie zgrupowanie miała reprezentacja Szwecji i wyszło to na tyle dobrze, że wszyscy wyjeżdżali zadowoleni. Do Świętochłowic warto zajrzeć i zobaczyć jakie mamy tu inne atrakcje poza żużlem. Cały Ośrodek Sportu i Rekreacji jest naszym asem w rękawie, bo na Skałce naprawdę można miło i przyjemnie spędzić czas. W mieście nie brakuje też atrakcji kulturalnych oraz rozrywkowych.

Planujecie jakieś sparingi przedsezonowe?

- Przed ligą na pewno chcemy takie spotkania rozegrać, do tego planujemy sporo treningów. W tym momencie jednak za wcześnie, by już szczegółowo to ogłosić. Rozmowy z klubami cały czas trwają, więc poprosimy tutaj kibiców jeszcze o chwilę cierpliwości, niedługo o tym poinformujemy.

Ciekawa impreza zawita do Świętochłowic 1 maja – decydujący turniej eliminacyjny do Indywidualnych Mistrzostw Polski. To będzie takie żużlowe święto na Skałce?

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z przyznania nam tej imprezy, to efekt współpracy z firmą One Sport. Będziemy mieli okazję dzięki temu zobaczyć w Świętochłowicach zawodników, którzy na co dzień ścigają się w Ekstralidze czy Metalkas 2. Ekstralidze.

Świętochłowice mają korzystne położenie. Liczycie w sezonie również na kibiców z Częstochowy czy Rybnika?

- Przede wszystkim liczymy na kibiców, którzy na nowo odkryją żużel. W Rybniku czy Częstochowie ta dyscyplina jest bardzo dobrze znana, a my chcielibyśmy go jak najbardziej rozpropagować w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Jesteśmy jedynym klubem z tego regionu i chcemy mieszkańcom żużel mocno przybliżyć. Nasze hasło „Żużel w sercu Śląska” nie jest na wyrost, to szczera prawda, patrząc na to geograficznie. Korzystając z okazji chciałbym zaprosić wszystkich kibiców na prezentację drużyny, która odbędzie się 15 lutego.

Rozmawiał Mariusz Rajek

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się