Liczb nie będzie?

Spośród licznego grona nowych nabytków Piasta Quentin Boisgard może pochwalić się najlepszym piłkarskim CV. Problem w tym, że Francuz na razie nie spełnia oczekiwań…

Na razie Quentin Boisgaard (z prawej) zapisuje się w polskiej lidze jedynie w rubryce „kartki”… Fot. Marcin Bulanda / Press Focus

PIAST GLIWICE

Latem tego roku władze Piasta wygrały rywalizację o podpis Quentina Boisgarda z kilkoma klubami, w tym i polskimi. Choć przy Okrzei optymalizowano budżet, to jednak 28-latka ze sporym doświadczeniem zdołano przekonać i na nim nie oszczędzano. Na papierze trudno było się dziwić, bo do Gliwic trafił piłkarz z jakością. Nieprzypadkowo grał w takich klubach, jak Lorient czy Toulouse, a dobre wyniki osiągał w Pau FC.

Tylko kartki…

Boisgard miał się więc stać bardzo ważnym ogniwem odmienionej drużyny Piasta, a w pomocy wręcz centralną postacią. W pierwszych meczach tego sezonu Francuza było pełno, ale oprócz energii i walki za mało było przebłysków jakości. Do tej pory w 10 spotkaniach ligowych Boisgard nie zaliczył ani jednej asysty, ani też nie strzelił gola. Jedynym, czym się zapisał w pamięci fanów, ale przede wszystkim… sędziów, to kartki, które zbiera z godną podziwu regularnością. Do tej pory żółtych kartek zobaczył aż 6, odcierpiał jeden mecz pauzy, a w spotkaniu z Jagiellonią Białystok opuścił murawę wcześniej, po dwóch żółtych kartkach. Jakby tego było mało, to w zrozumieniu z nowymi kolegami, a przede wszystkim z nowym trenerem Piasta, Danielem Myśliwcem, przeszkodził uraz, który sprawił, że Francuza nie było na boisku w Katowicach, gdzie Piast rozegrał najlepszy mecz tego sezonu.

Inne cechy

Przy Okrzei jednak mocno wierzą w tego piłkarza, którego kontrakt obowiązuje do 2027 roku. Działacze Piasta podkreślają, że Boisgard to ofensywny piłkarz, ale akurat najważniejszych liczb niekoniecznie trzeba od niego oczekiwać. – Mówimy o zawodniku, który przychodził tutaj jako środkowy pomocnik, mogący dać nam intensywność, grę pod presją, odpowiednią mentalność, żywiołowość, charakter i doświadczenie. To wszystko Quentin wnosi, ale to nie będzie król asyst. Sądzę, że ma jeszcze rezerwy i jestem przekonany, że je uwolni. Potrzebuje nieco czasu, żeby się przyzwyczaić do ligi i znaleźć zrozumienie z partnerami, ale jest dla nas dużym wzmocnieniem – tłumaczył na łamach portalu Weszło Łukasz Piworowicz, dyrektor sportowy Piasta.

Na bakier z liczbami

I faktycznie, gdy prześledzi się statystyki 28-latka w poprzednich klubach, to jasno widać, że z klasyfikacją kanadyjską był na bakier. W sześciu ostatnich sezonach strzelał maksymalnie dwa gole i dokładał maksymalnie… dwie asysty. Tylko w jednym sezonie, 2018/19 na trzecim poziomie rozgrywkowym we Francji, zanotował nadspodziewane statystyki. Dla zespołu Pau FC strzelił aż 6 goli i zaliczył 11  asyst. Był to jednak wybryk, co oczywiście nie sprawia, że w Piaście fani nie powinni oczekiwać jego większego wkładu w grę Piasta, zwłaszcza że ekstraklasa to nie Ligue 1…

(KRIS)

Boisgard w Piaście

◾  Mecze – 10
◾  W wyjściowym składzie - 10
 Z ławki – 0
◾  Minuty – 690
◾  Gole/asysty – 0/0
◾  Żółte kartki – 6

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się