Legia rozbita na Bemowie

Trefl dużo lepszy w meczu kolejki w Warszawie. To trzecia z rzędu porażka mistrzów Polski.

W Warszawie w meczu z Treflem mistrz Polski zaliczył słabą czwartą kwartę i przegrał po raz trzeci z rzędu! Fot. PAP/Leszek Szymański

ORLEN BASKET LIGA

W Hali na Bemowie mecz na szczycie i jednocześnie rewanż za niedawny Superpuchar Polski. Legia i Trefl w ligowej tabeli miały przed sobotnim starciem po 14 punktów i w razie wygranej mogły zaatakować pozycję lidera. Z kontuzjowanej w ostatnich dniach trójki Legionistów Andrzej Pluta i Jayvon Graves byli już do dyspozycji trenera, pauzuje wciąż Matthias Tass. Estończyka na pozycji środkowego w wyjściowym składzie zastąpił Race Thompson, który w pierwszej połowie okazał się najlepszym graczem gospodarzy - w 16 minut zdobył 16 punktów i zanotował 6 zbiórek. Ale to było za mało na wyrównany zespół Trefla. Sopocianie zaczęli od mocnego uderzenia (22:13 w pierwszej kwarcie) i dominowali w pierwszej połowie. Dobry wynik do przerwy to w dużej mierze zasługa rezerwowych, którzy zdobyli w tym okresie aż 26 punktów (ławka Legii miała 7 oczek).

Gospodarze grali cierpliwie i skrzętnie odrabiali straty. W czwartej kwarcie po trójce Gravesa Legia wyszła na prowadzenie (66:65). Miejscowi okupili to ogromnym wysiłkiem, a Trefl włączył dodatkowy bieg i odpowiedział serią 13:0! Końcowy sukces akcją 3+1 przypieczętował Jakub Schenk. - Chodzi o to, by każdy dokładał swoją cegiełkę. Na tym właśnie chcemy budować naszą tożsamość - mówił po spotkaniu Schenk. Pięciu zawodników jego drużyny skończyło mecz z dwucyfrowym dorobkiem punktowym.

Warszawianie mają w klubie szpital - w trakcie meczu kontuzji doznał Michał Kolenda, nie do końca zdrowy jest Andrzej Pluta. - To jest dla mnie nowe wyzwanie - przyznał po końcowym gwizdku. - Trefl naciskał nas przez cały mecz, w czwartej kwarcie przyszło zmęczenie. Przegrywamy kolejny mecz, ale lepiej, że dzieje się to teraz niż w kluczowej części sezonu - dodał.

◼ Legia Warszawa - Energa Trefl Sopot 78:88 (13:22, 28:26, 20:15, 17:25)

WARSZAWA: Thompson 24 (4x3), Graves 22 (3x3), Ponsar 9, Pluta 5 (1x3), Kolenda - Tomaszewski 6, Schungu 6 (1x3), Hunter 6, Wilczek, Czapla. Trener Heiko RANNULA.

SOPOT: Goins 16 (2x3), Schenk 13 (2x3), Kacinas 13 (2x3), Witliński 9, Scruggs 4 - Cowells 11 (3x3), Addae-Wusu 10 (2x3), Zapała 7, Nowicki 5 (1x3), Kiejzik. Trener Mikko LARKAS.


Energa Czarni Słupsk – Zastal Zielona Góra 63:95 (17:21, 19:22, 14:28, 13:24)

SŁUPSK: Ivory 13 (3x3), Duffy 9, Tomczak 9, Sķele 5 (1x3), Nowakowski 3 (1x3) - Carter 14 (1x3), Wilczek 4, Lambrecht 4, Penn 2, Pluta, Zabrocki. Trener Roberts STELMAHERS.

ZIELONA GÓRA: Szumert 19 (1x3), Mazurczak 18 (3x3), Maughmer 15 (1x3), Garrison 11 (2x3), Sulima - Cartier 12 (1x3), Fayne 11, Woroniecki 9 (3x3). trener Arkadiusz MIŁOSZEWSKI.


King Szczecin - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 64:77 (24:7, 12:23, 14:20, 14:27)

SZCZECIN: Popović 10, Novak 4, Gielo 9 (3x3), Freidel 3 (1x3), Roberts 8 (2x3) - Roach 4, Hustak 10 (1x3), Egner, Żołnierewicz 13 (1x3), Kostrzewski 3. Trener Maciej MAJCHEREK.

WAŁBRZYCH: Cabbil 24 (1x3), Smith 8, Jogela 11 (1x3), Marchewka 6 (2x3), Wyka 5 - Garcia 8 (2x3), Anderson 3, Łapeta, Benson 8 (1x3), Kulka 4. Trener Andrzej ADAMEK.


PGE Start Lublin – Dziki Warszawa 76:101 (14:28, 23:27, 19:23, 20:23)

LUBLIN: Mack 3 (1x3), Hawkins 21 (3x3), O'Reilly 18 (4x3), Griffin 9 (1x3), Ford 4 - Wright 9, Pelczar 5 (1x3), Put 4 (1x3), Krasuski 3, Szymański. Trener Wojciech KAMIŃSKI.

WARSZAWA: Horton 17 (4x3), Frąckiewicz 16, Caruthers 11 (1x3), Soares 11 (1x3), Vander Plas 10 (2x3) - Kamiński 10 (2x3), Chavez 10 (2x3), Oguama 10, Aleksandrowicz 3 (1x3), Grochowski 3 (1x3), Kempa. Trener Marco LEGOVICH.


Śląsk Wrocław - Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 87:75 (21:31, 21:18, 25:12, 20:14)

WROCŁAW: Nunez 15 (1x3), Kirkwood 18 (4x3), Gray 8, Djordjević 14, Nizioł 10 (2x3) - Wiśniewski, Kulikowski 6, Urbaniak 10, Penava 6, Czerniewicz. Trener Ainars BAGATSKIS.

TORUŃ: Persons 8 (1x3), Thomasson 22 (1x3), Szlachetka 2, Langović 9 (1x3), Kulig 13 (1x3) - Smith 4, Sowiński, Brenk, Kunc 15 (2x3), Lipiński 2. Trener Srdjan SUBOTIĆ.

1. Gdynia

9

16

758:717

2. Sopot

9

16

801:714

3.Wałbrzych

9

15

721:710

4.Szczecin

9

15

741:725

5. Legia

9

15

766:716

6.Wrocław

9

15

806:745

7.Dziki

9

14

788:747

8.Włocławek

9

14

818:778

9.Dąbrowa G.

9

13

755:763

10.Zielona G.

9

13

726:698

11. Ostrów

9

13

780:825

12.Słupsk

9

13

771:776

13.Toruń

9

12

780:789

14.Lublin

9

11

713:825

15.Gliwice

9

11

672:793

16.Krosno

9

10

718:793

Najbliższe mecze: Wałbrzych - Legia (12.12.), Szczecin - Gliwice, Lublin - Sopot, Zielona Góra - Ostrów (wszystkie 13.12.), Włocławek - Krosno, Dziki - Toruń, Gdynia - Dąbrowa Górnicza (wszystkie 14.12.).

(pp)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się