Leci ślinka
Nieczęsto zdarza się żeby zapleczu ekstraklasy przewodziły dwie krakowskie drużyny.
Tak wyglądały trybuny podczas meczu Wisły z Pogonią Grodzisk, podobnie będzie z Wieczystą. Fot. Krzysztof Porębski / PressFocus
Miały teraz zetrzeć się ze sobą w bitwie na szczycie, ale trzeba będzie jednak poczekać.
Pierwszoligowej stawce przewodzą Wisła i Wieczysta. Dwie krakowskie drużyny, ale na dwóch przeciwległych biegunach - za Wisłą stoi prawie cały Kraków, historia i sukcesy, a za Wieczystą - pieniądze ambitnego biznesmena. Zapowiadający się niezwykle ciekawie mecz w pierwotnym terminie miał odbyć się już jutro w Sosnowcu, gdzie Wieczysta rozgrywa w tym sezonie mecze jako gospodarz. Obie drużyny są w formie, Wisła idzie przez to rozgrywki jak husaria pod Wiedniem, Wieczysta też bije się wyjątkowo skutecznie. Leci ślinka, ale na konsumpcję spotkania trzeba jednak poczekać.
Ostatecznie krakowskie derby zostały bowiem przełożone na 6 września i odbędą się na Stadionie Miejskim w Krakowie. Nie trzeba chyba dodawać, że Wieczysta poczuje się w nich raczej jak gość. Cóż, widzów będzie jednak pewnie jakieś dziesięć razy więcej niż byłoby w Sosnowcu... Dla widowiska warto, w Krakowie nikomu raczej nie przeszkadza, że faktycznie zyska na tym Wisła, choć w przekazanym komunikacie "Biała Gwiazda" informuje również o trosce dla równego traktowania wszystkich uczestników rozgrywek.
"Spotkanie odbędzie się na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana, a jego gospodarzem pozostanie Wieczysta Kraków, przy współorganizacji Wisły Kraków. Zmiana terminu i lokalizacji ma na celu zapewnienie właściwej oprawy tego wyjątkowego, derbowego starcia dwóch krakowskich drużyn, a także zagwarantowanie obecności kibiców obu klubów na trybunach. Podkreślamy, że zarówno Wisła Kraków, jak i Wieczysta Kraków zgodnie uznają udział zorganizowanych grup kibiców obu stron za element kluczowy – z punktu widzenia rywalizacji sportowej, zasad fair play i równego traktowania wszystkich uczestników rozgrywek" - brzmi komunikat większego krakowskiego klubu.
A dlaczego mecz nie odbywa się w Krakowie już teraz? Dlatego, że nie mogłoby ono jednak być rozegrane na stadionie przy ul. Reymonta, bo przecież o tej samej porze po drugiej stronie Błoń grać będzie Cracovia z Widzewem Łódź. Ponieważ jednak zarówno w Wieczystej, jak i w Wiśle bardzo chcieli, żeby ten mecz zorganizować w Krakowie, ustalono inny termin z Departamentem Rozgrywek Krajowych PZPN. Ostatecznie zdecydowano, że spotkanie rozegrane zostanie w przerwie na mecze reprezentacyjne.
Paweł Czado
