Łatwo już było

Na przyszłorocznych mistrzostwach Europy kobiet reprezentacja Polski zagra z Niemcami, Szwecją i Danią.

Sami Khedira (czwarty z lewej) nie przyniósł Polkom szczęścia. Fot. PAP/EPA

Wczoraj w Lozannie odbyło się losowanie Euro 2025. To właśnie tam Polki poznały rywalki w czempionacie, który rozpocznie się 2 lipca. W turnieju weźmie udział 16 drużyn, przydzielone do czterech grup. Polska zagra w Niemcami, Szwecją i Danią. To oznacza, że losowanie nie było szczególnie łaskawe dla debiutantek w turnieju. Sami Khedira, były piłkarz Realu Madryt, zajmujący się losowaniem drużyn z czwartego koszyka, nie przyniósł szczęścia Biało-czerwonym. Niemki to trzecia drużyna w rankingu FIFA, a Szwedki zajmują 5. lokatę. Na ostatnim Euro w 2022 roku reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów dotarła do finału, przegrywając po dogrywce z Anglią. Szwecja natomiast grała w turnieju aż do półfinału. Jedynie Dania nie wyszła z grupy, co nie oznacza, że zespół ten można lekceważyć. W odróżnieniu od polskiej kadry Dunki po raz 11. pojawią się na mistrzostwach Starego Kontynentu.

Polki znalazły się w grupie C, co oznacza, że swoje mecze rozgrywać będą w St. Gallen (4 lipca z Niemcami), w Bazylei (8 lipca ze Szwecją) oraz w Lucernie (12 lipca z Danią). Pozostałe areny, które będą wykorzystywane podczas Euro, znajdują się w Bernie, Genewie, Zurychu, Sionie i Thunie.

Biało-czerwone - delikatnie sprawę ujmując - nie są faworytkami. Nie tylko będą debiutować na dużej imprezie, ale także znajdują się nisko w rankingu FIFA. Są drugą najniżej rozstawioną kadrą na Euro, zajmując 28. miejsce. Niżej jest tylko Walia, także debiutująca na mistrzostwach Europy (więcej debiutantów nie ma), która znajduje się na 30. pozycji.

Reprezentacja Niny Patalon (na miejscu obserwowała ceremonię losowania) do mistrzostw Europy dostała się dzięki barażom. W fazie grupowej eliminacji nie zdobyła punktu, ale dzięki grze w najwyższej dywizji dostała kolejną szansę na awans. Najpierw Biało-czerwone w dwumeczu pokonały Rumunię, mimo tego cel był daleko. W finale barażów musiały pokonać silną reprezentację Austrii, która dwukrotnie z nimi wygrywała w fazie grupowej. Polki potrafiły jednak się zmobilizować i pokazały swoją najlepszą wersję. W pierwszym spotkaniu w Gdańsku jedynego gola zdobyła Natalia Padilla-Bidas, a w rewanżu w Wiedniu nasz zespół musiał głównie bronić wyniku i to się udało. Fantastyczna postawa bramkarki Kingi Szemik sprawiła, że do ostatniego gwizdka Polska utrzymała czyste konto. W ostatnich minutach meczu Austriaczki zostały ukarane za nieskuteczność i gola zdobyła Ewa Pajor, która zagwarantowała reprezentacji udział w mistrzostwach.

Mecz ten przejdzie do historii polskiego futbolu kobiecego. Po raz pierwszy Polki awansowały na wielki turniej, wliczając mistrzostwa świata oraz igrzyska olimpijskie. Selekcjonerka Nina Patalon osiągnęła swój cel, który założyła sobie i drużynie w 2021 roku, gdy obejmowała funkcję opiekuna kadry. Najpierw w marcu została tymczasową selekcjonerką, a po chwili została zatrudniona na stałe. Po ponad trzech latach owoce jej pracy są widoczne na pierwszy rzut oka. Latem przyjdzie czas, żeby zaprezentować się na szwajcarskich boiskach. Czy dorosłej kadrze uda się powtórzyć wyczyn reprezentacji U-17, która w tegorocznych mistrzostwach świata na Dominikanie wyszła z grupy?

Kacper Janoszka

ME kobiet -  pełne zestawienie grup:

Grupa A: Szwajcaria, Norwegia, Islandia, Finlandia

Grupa B: Hiszpania, Portugalia, Belgia, Włochy

Grupa C: Niemcy, POLSKA , Dania, Szwecja

Grupa D: Francja, Anglia, Walia, Holandia