Łatwiej bez kontuzji
Sytuacja kadrowa Realu Madryt powoli się normuje, dzięki czemu zespół zagrał bardzo dobre zawody z Realem Sociedad.
Trent Alexander-Arnold był brakującym elementem królewskiej układanki. Fot. PAP/EPA
HISZPANIA
Alvaro Arbeloa i jego poprzednik Xabi Alonso zmagali się z problemami na prawej stronie defensywy. Real Madryt latem sprowadził z Liverpoolu Trenta Alexandra-Arnolda, który miał być pewniakiem do wyjściowego składu. Problem w tym, że na przełomie września i października Anglik doznał kontuzji uda, a od grudnia do początku lutego leczył uraz mięśniowy. Z problemami zdrowotnymi borykał się też Dani Carvajal. Przez to na prawej obronie bardzo często musiał występować Fede Valverde, naturalny pomocnik. Tracił na tym zespół oraz Urugwajczyk, który zdecydowanie woli grać w drugiej linii. W końcu jednak Alexander-Arnold powrócił do pełni sił, Valverde został przesunięty wyżej i… Real zagrał fenomenalny mecz przeciwko Realowi Sociedad.
Nawet bez Mbappe!
W ostatnich tygodniach wydawało się, że jedynym elementem, który ciągnie Los Blancos do zwycięstw, jest Kylian Mbappe, hurtowo zdobywający gole. Okazało się jednak, że Real wcale nie jest od niego uzależniony. Wystarczy, że sytuacja kadrowa się ustabilizowała i nawet bez francuskiego snajpera drużyna Alvaro Arbeloi potrafi wygrać. Mbappe przesiedział cały mecz na ławce z powodu przeciążenia kolana, a gole zdobywali inni – Madrytczycy pokonali przyjezdnych z San Sebastian 4:1!
Już w 5 minucie powrót do pełni sił zaakcentował Alexander-Arnold, zaliczając świetną asystę przy bramce Gonzalo Garcii, który zastąpił Mbappe. Valverde również grał znacznie lepiej niż w poprzednich meczach, podłączając się do akcji ofensywnych. Wpisał się na listę strzelców, popisując się trafieniem po strzale sprzed pola karnego. Z kolei dwa kolejne gole padły łupem Viniciusa, który dwukrotnie skutecznie wykorzystał rzuty karne, podyktowane za faule na nim. Brazylijczyk wziął na siebie ciężar odpowiedzialności za zdobycze w ofensywie i swoim dryblingiem sprawił, że Jonowi Aramburu, wenezuelskiemu prawemu obrońcy Realu Sociedad, do tej pory kręci się w głowie. To właśnie on dwukrotnie faulował Viniciusa w polu karnym.
Dojrzeli
Madrytczycy pokazali, że potrafią grać pięknie w piłkę. Potrzebują jednak do tego zdrowych ludzi. – Lekkim, bardzo przyjemnym zaskoczeniem było to, jak Trent rozumiał grę. Ma inteligencję i umiejętność dostrzegania wolnych przestrzeni. Jest bardzo ważnym piłkarzem w naszym zespole. Jestem zachwycony jego grą – opisywał spotkanie w wykonaniu Alexandra-Arnolda Alvaro Arbeloa, który po raz pierwszy miał szansę na wystawienie go w pierwszym składzie.
Bardzo zadowolony po ostatnim gwizdku był też Federico Valverde, który zyskał na powrocie Anglika do gry. – Za nami bardzo trudne tygodnie i myślę, że to pomogło nam się rozwinąć. Przeszliśmy przez złe momenty. To sprawiło, że dojrzeliśmy jako piłkarze i ludzie. W poprzednim roku nie wygraliśmy żadnego trofeum. W tym roku też jeszcze nic nie osiągnęliśmy. Teraz jest moment, w którym wszystkie problemy zostały poukładane w naszych głowach – powiedział Urugwajczyk, który pełnił w tym spotkaniu rolę kapitana. Wspomniał też przy okazji o niedawnej porażce w Lidze Mistrzów z Benficą, która sprawiła, że Real musi grać w barażu o 1/8 finału zmagań... po raz kolejny mierząc się z Lizbończykami. – Oby znowu nie nadszedł dołek w meczu z nimi – podkreślił Valverde. Real już we wtorek zawita na Estadio da Luz.
Wybierają mecze?
W kompletnym szoku są natomiast kibice Atletico Madryt. W środku tygodnia cieszyli się z fantastycznej formy swoich ulubieńców, którzy wygrali w półfinale Pucharu Króla z Barceloną 4:0. Zamiast jednak pójść za ciosem, podopieczni Diego Simeone w niedzielę przegrali 0:3 z Rayo Vallecano. I nie była to kwestia szczęścia lub pecha – Los Colchoneros po prostu zagrali słabo.
Podobnie zresztą było przed tygodniem. Najpierw wygrali 5:0 w Pucharze Króla z Realem Betis, żeby w weekend przegrać z tym samym rywalem w lidze 0:1. – Nie możemy przegrywać takich meczów. Nie można wybierać meczów, w których gra się dobrze. Nasze nastawienie nie pozwala nam na wygrywanie kolejnych spotkań. Trzeba grać w każdym meczu na maksa, trzeba wygrywać, a my tego nie robimy – powiedział krytycznie bramkarz Jan Oblak. – To nie jest tak, że drużyna wybiera sobie mecze. Po prostu zagrała źle – skomentował te słowa Diego Simeone. – Nie mieliśmy żadnych szans, ale nie wynikało to z braku chęci! – dodał argentyński szkoleniowiec.
Niezależnie jednak od powodów porażki, fakty są takie, że Atletcio wypisało się już z walki o mistrzostwo. Do liderującego (przynajmniej do dzisiejszego meczu Girona – Barcelona) Realu Madryt traci już 15 punktów. To strata nie do odrobienia w warunkach ligi hiszpańskiej.
Kacper Janoszka
◾ Elche – Osasuna 0:0
◾ Espanyol – Celta 2:2 (0:1)0:1 – Juthla (38), 1:1 – Kike (66), 2:1 – Dolan (86), 2:2 – Iglesias (90+3)
◾ Getafe – Villarreal 2:1 (1:0)1:0 – Arambarri (41, karny), 2:0 – Satriano (53), 2:1 – Mikautadze (76)
◾ Sevilla – Deportivo Alaves 1:1 (1:0)1:0 – Sow (42), 1:1 – T. Martinez (60)
◾ Real Madryt – Real Sociedad 4:1 (3:1)1:0 – G. Garcia (5), 1:1 – Oyarzabal (21, karny), 2:1 – Vinicius (25, karny), 3:1 – Valverde (31), 4:1 – Vinicius (48, karny)
◾ Real Oviedo – Athletic 1:2 (1:0)1:0 – Chaira (30), 1:1 – Jauregizar (58), 1:2 – Sanet (71, karny)
◾ Rayo Vallecano – Atletico Madryt 3:0 (2:0)1:0 – F. Perez (40), 2:0 – Valentin (45), 3:0 – N. Mendy (76)
◾ Levante – Valencia 0:2 (0:0)0:1 – Ramazani (64), 0:2 – Sadiq (84)
|
1. Real M. |
24 |
60 |
53:19 |
|
2. Barcelona |
23 |
58 |
63:23 |
|
3. Villarreal |
23 |
45 |
44:26 |
|
4. Atletico |
24 |
45 |
38:21 |
|
5. Betis |
23 |
38 |
37:28 |
|
6. Espanyol |
24 |
35 |
29:33 |
|
7. Celta |
24 |
34 |
32:27 |
|
8. Sociedad |
24 |
31 |
34:35 |
|
9. Athletic |
24 |
31 |
27:34 |
|
10. Osasuna |
24 |
30 |
28:28 |
|
11. Getafe |
24 |
29 |
20:28 |
|
12. Sevilla |
24 |
26 |
31:39 |
|
13. Alaves |
24 |
26 |
21:30 |
|
14. Valencia |
24 |
26 |
25:37 |
|
15. Girona |
23 |
26 |
22:37 |
|
16. Elche |
24 |
25 |
31:35 |
|
17. Rayo |
23 |
25 |
21:30 |
|
18. Mallorca |
23 |
24 |
28:37 |
|
19. Levante |
23 |
18 |
26:40 |
|
20. Oviedo |
23 |
16 |
13:36 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek
STRZELCY23 – Mbappe (Real M.)
15 – Muriqi (Mallorca)
12 – F. Torres (Barcelona)
