Lanie na koniec

W ostatnim meczu fazy zasadniczej Śląsk wysoko przegrał we Wrocławiu z Olimpiją Lublana.

Ainars Bagatskis uczy swoich zawodników koszykówki odważnej i ofensywnej. Fot. PAP / Maciej Kulczyński

BKT EUROCUP

To był ostatni mecz Śląska w tegorocznych rozgrywkach Pucharu Europy. Wrocławianie zajęli dziewiąte miejsce w grupie. Do play offu awansowało sześć najlepszych drużyn, nasz zespół pożegnał się więc z Europą po fazie zasadniczej.

We wtorkowym pojedynku Śląsk był bezradny, katastrofalnie zagrał w pierwszej połowie, po której przegrywał różnicą aż 34 punktów!

Bardzo słaby ostatni występ nie zmienia jednak obrazu całych rozgrywek. Wrocławianie wygrali niemal tyle spotkań, co w trzech poprzednich startach w tym pucharze w sumie! Przypomnijmy, że poprzedni start zakończył się katastrofą – tylko dwie wygrane w sezonie i ostatnie miejsce w tabeli.

Teraz zmienił się przede wszystkim styl gry – drużyna pod wodzą trenera Ainarsa Bagatskisa grała koszykówkę ofensywną i odważną, potrafiąc nawiązać walkę z niemal każdym rywalem w grupie, szczególnie na własnym parkiecie. Łotysz tchnął w zespół ducha walki, uczy też drużynę powtarzalności. – Musimy grać z dużą cierpliwością i przekładać na parkiet to, co ćwiczymy podczas treningów. Przegraliśmy pięć czy sześć gier w Pucharze Europy, bo nie potrafiliśmy tego wdrożyć w trakcie meczu. Coraz bardziej wiemy, jak grać, ale nadal brakuje nam doświadczenia na tym poziomie. Jeżeli opanujemy tę sztukę, będziemy mogli częściej cieszyć się ze zwycięstw w europejskich pucharach – tłumaczy Bagatskis.

Ostatecznie o braku awansu zdecydowała słabsza dyspozycja w meczach wyjazdowych oraz serie porażek w środkowej części zmagań.

Największym echem odbiły się mecze z tureckim Bahcesehir Koleji. Śląsk wygrał z tym faworyzowanym rywalem dwukrotnie – najpierw u siebie (99:91), a następnie sensacyjnie na wyjeździe w Stambule (82:80). Wrocławianie stoczyli kilka niezwykle wyrównanych bojów, m.in. wygrali jednym punktem z rumuńskim U-BT Kluż-Napoca (94:93) oraz doznali bolesnej porażki po dwóch dogrywkach z Arisem Saloniki (107:113).

Teraz wrocławianie zamierzają skupić się na rozgrywkach ligowych, liczą też na dobry występ w nadchodzącym turnieju Pucharu Polski.

◼ Śląsk Wrocław - Cedevita Olimpija Lublana 81:114 (20:30, 11:35, 26:23, 24:26)

ŚLĄSK: Urbaniak 5, Kirkwood 3 (1x3), Gray 9 (1x3), Djordjević 11, Nizioł 13 (2x3) – Nunez 9 (3x3), Wiśniewski, Kulikowski 5 (1x3), Penava 10, Sternicki 5 (1x3), Czerniewicz 2, Sanon 9. Trener Ainars BAGATSKIS.

(p)

Tabela grupy A

1. Jerozolima

17

13

1622:1423

2. Lublana

18

12

1596:1413

3. Stambuł

17

11

1502:1389

4. Wenecja

17

10

1510:1458

5. Manresa

17

10

1508:1525

6. Napoka

17

8

1603:1565

7. Saloniki

17

8

1408:1482

8. Kłajpeda

17

7

1551:1634

9. Wrocław

18

5

1516:1680

10. Hamburg

17

2

1378:1625

W kolejnych rubrykach: liczba meczów, liczba wygranych, punkty zdobyte, punkty stracone.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się