Kurtki punktują
Zaskakujących rozstrzygnięć nie brakuje, ale trudno się dziwić, wszak to finisz sezonu.
Charlie Coyle, 34-letni napastnik Niebieskich Kurtek, imponuje skutecznością. Fot. NHL.com
NHL
Zespół Columbus Blue Jackets co sezon ma nadzieję na grę w play offie, a byłoby to po raz piąty w historii klubu, jednak ostatnie podejścia były nieudane, ale kto wie czy marzenia nie zrealizują się niebawem - pod warunkiem, że będzie tak punktował jak ostatnio (6 zwycięstw i 4 porażki w dodatkowym czasie). Tym razem Niebieskie Kurtki pokonały na własnym lodzie lidera Konferencji Wschodniej, Carolina Hurricanes 5:1 (2:0, 2:1, 1:0) i poważnie zbliżyły się do drugiej części sezonu. Na tę chwilę zgromadziły 81 pkt i mają stratę „oczka” do Detroit i Bostonu i szansę na „dziką” kartę w play offie. Droga jest daleka, ale przed nimi jeszcze 15 potkań, m.in. dwa razy z Bostonem i Caroliną, Detroit czy NY Islanders.
Charlie Coyle, 34-letni napastnik, ma za sobą bogatą karierę ligową, ale ciągle zadziwia werwą, zaangażowaniem, a przede wszystkim skutecznością. W spotkaniu z Huraganami strzelił gola (19 min, w przewadze) oraz miał trzy asysty przy trafieniach: Masona Marchmenta (6, w przewadze), Dantona Heinena (38) oraz Mathieu Oliviera (38) i tym samym wyrównał swój rekord w lidze. Zgromadził już 55 pkt (17 goli+38 podań) i powoli zbliża się do swoich najlepszych osiągnięć punktowych. Dwa gole w przewadze w 1. tercji pozwoliły na swobodną grę. Ponadto Brandona Bussiego (25 obron) pokonał Danton Matejczuk (39). Jet Graeves, jego vis-a-vis, miał 27 udanych interwencji, a sposób na niego znalazł Andrej Swiecznikow. Gospodarze wcale nie ukrywali satysfakcji ze zwycięstwa nad czołowym zespołem ligi.
Tymczasem Minnesota w wyjazdowym meczu z jednym z ligowych maruderów, Chicago, natrafiła silny opór. Ostatecznie Dzicy wygrali 4:3 (3:1, 0:1, 0:1, 1:0). Zwycięskiego gola zdobył Mats Zucarello w 64 min i jego zespół zgromadził już 90 pkt. Ma 7 pkt straty do Colorado oraz 4 do Dallas, a to zapowiada niezwykle ciekawy finisz tej części sezonu. Hokeiści Florida Panthers, obrońcy Pucharu Stanleya, po raz kolejny się skompromitowali, przegrywając na wyjeździe z ostatnim zespołem, Vancouver 2:5 (1:3, 1:1, 0:1) i zajmują odległą lokatę w tabeli.
Columbus – Carolina 5:1, Chicago - Minnesota 3:4 i Montreal – Boston 3:2 oba po dogrywkach, Vegas – Buffalo 0:2, Seattle - Tampa Bay 2:6, Winnipeg – Nashville 3:4 po karnych, Edmonton – San Jose 5:3, Toronto – NY Islanders 1:3, Vancouver – Florida 5:2
(ws)
