Kurdupel też może!

Mimo porażki w debiucie na mistrzostwach świata, Uzbekistan zapisał się w historii czempionatu.

Abbosbek Fajzulajew (z lewej) na długo zapamięta mecz jego reprezentacji z Kolumbią. Fot. PAP/EPA

W pierwszej połowie jakby przytłamszeni, w drugiej trochę lepsi, ale za krótko. Białe Wilki okazały się zbyt słabą watahą, aby pogryźć doświadczonych i po prostu silniejszych Kolumbijczyków. Ofensywą Los Cafeteros dowodził gwiazdor Bayernu Monachium, Luis Diaz, który zanotował bramkę i asystę, zgarnął nagrodę man of the match (i FIFA, i katowickiego „Sportu), a jego zespół wygrał 3:1. Uzbecy niespecjalnie się tym jednak przejęli. Dla nich ten mecz był świętem z prawdziwego zdarzenia!

Już przed spotkaniem kluczową decyzję dla narodu wydał... prezydent Szawkat Mirzijojew. Jako że spotkanie z Kolumbią odbywało się o godzinie 7.00 czasu w Uzbekistanie, postanowił, że obywatele mają rozpocząć pracę później, od godziny 10.00 – dotyczyło to wszystkich instytucji państwowych oraz firm. – Dla nas pierwszy gol na mistrzostwach świata to również zwycięstwo – mówił Mirzijojew, który oglądał mecz w domu, w towarzystwie najbliższej rodziny.

Duma narodowa to oczywiście jedna rzecz, bo poza tym pozostaje sportowe niezadowolenie, jakie panowało w szeregach „beniaminka”. – Jesteśmy rozczarowani wynikiem. Mogliśmy zdobyć punkt. Chłopaki dali z siebie wszystko. W pierwszych minutach byliśmy zdenerwowani, ale w drugiej połowie zagraliśmy lepiej – mówił zdobywca bramki na 1:1 Abbosbek Fajzulajew, który zbyt długo się z trafienia nie nacieszył. Już po pięciu minutach ponowne prowadzenie Kolumbii dał wspomniany Diaz.

Fajzulajew jednak zapisał się w historii mundiali czymś jeszcze. Okazuje się bowiem, że został najniższym zawodnikiem, jaki kiedykolwiek zdobył bramkę głową na mistrzostwach świata! 22-latek mierzy tylko 167 cm wzrostu. Piłkarz tureckiego Basaksehiru bywa przez niektórych określanych „uzbeckim diamentem”, a jeszcze inni... spekulują o jego transferze do Liverpoolu! No ale to drugie trzeba brać oczywiście z odpowiednim dystansem.

Piotr Tubacki

OCENA MECZU⭐

◼ Uzbekistan – Kolumbia 1:3 (0:1)

0:1 – Munoz, 40 min, 1:1 – Fajzulajew, 60 min, 1:2 – Diaz, 65 min, 1:3 – Campaz, 90+9 min (głową)

UZBEKISTAN: Jusupow – Chusanow, Abdulajew, Aszurmatow (77. Urozow) – Karimow, Mozgowoj, Szukurow, Nasrulajew (46. Sajfijew) – Fajzulajew (77. Amonow), Szomurodow (90. Sergiejew), Uronow (46. Chamdanow). Trener Fabio CANNAVARO.

KOLUMBIA: Vargas – Munoz, Sanchez, Lucumi, Mojica – Puerta (80. Rios), Lerma, J. Arias (90+3. Castano) – James (72. Campaz), Suarez (80. Hernandez), Diaz (90+3. Gomez). Trener Nestor LORENZO.

Sędziował Anthony Taylor (Anglia). Widzów 80 824. Żółte kartki: Chusanow – Mojica.

Piłkarz meczu – Luis DIAZ

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się