Kto wytrzyma ciśnienie?
W półfinałach Pucharu Włoch wszystko jeszcze może się zdarzyć, ale jedno jest pewne – w finale zagra przynajmniej jeden Polak.
Nicola Zalewski nie wygrał jeszcze żadnego włoskiego trofeum. Fot. IPA/SIPA USA/PressFocus
WŁOCHY
We wtorek Inter zmierzy się z Como i spotkanie będzie niezwykle emocjonujące, ponieważ w pierwszym, bezbarwnym meczu z obu stron, padł bezbramkowy remis. Nerazzurri mają niemal zapewniony tytuł mistrzowski, ale celują w podwójną koronę. Dublet nie miał miejsca we Włoszech od ośmiu lat! W sezonie 2017/18 Juventus pod wodzą Maxa Allegriego w finale pokonał Milan aż 4:0, a w Serie A wygrał zdobywając aż 95 punktów. Como z kolei liczy na awans do europejskich pucharów. Oba zespoły spotkały się ze sobą kilkanaście dni temu i wtedy górą był Inter po zwycięstwie 4:3.
W drugim półfinale Atalanta podejmie Lazio. Drużyna z Rzymu może sobie pluć w brodę, ponieważ w pierwszym spotkaniu w 87 minucie strzeliła gola na 2:1, ale już dwie minuty później straciła prowadzenie i mecz skończył się remisem. I chociaż padły aż cztery bramki, to spotkanie także nie porywało. Lazio w ostatniej kolejce przeciwko Napoli pokazało, że umie zdominować rywali i narzucić bardzo wysokie tempo. Na to będzie musiała uważać Atalanta, która z kolei w ostatnich dwóch meczach (z Juventusem 0:1 i 1:1 z Romą) nie zaprezentowała się ze swojej najlepszej strony.
Oba półfinały są jeszcze do rozstrzygnięcia, ale jedno jest już pewne – w finale zagra przynajmniej jeden Polak. W barwach Interu chodzi rzecz jasna o Piotra Zielińskiego, który jest podstawowym zawodnikiem drużyny, a w ostatniej kolejce został także najskuteczniejszym Polakiem w historii Serie A z 50 bramkami na koncie. W pierwszym meczu z Como wszedł dopiero z ławki rezerwowych, ale wydaje się, że dzisiaj zagra od początku . W barwach Atalanty mowa o Nicoli Zalewskim, który napędza ofensywną grę swojego zespołu. Polak jednak w ostatniej kolejce w meczu z Romą usiadł na ławce rezerwowych, ale nie będzie miło wspominał tego spotkania i wcale nie chodzi o jego występ na murawie. Od razu po wejściu na boisko Stadio Olimpico powitały go potężne gwizdy, które powtarzano przy każdym jego dotknięciu futbolówki. Wszystko ma związek z rzekomym przekazywaniem mediom poufnych informacji z szatni Romy oraz doniesieniami o jego życiu prywatnym. Z kolei w kadrze Lazio znajduje się Adrian Przyborek, który jednak wciąż czeka na debiut w nowych barwach.
Miłosz Cebo
Półfinały Pucharu Włoch
Wtorek: Inter – Como (21.00). Pierwszy mecz 0:0Środa: Atalanta – Lazio (21.00). Pierwszy mecz 2:2
