Kto przejmie panowanie w mieście?

Spory problem z zestawieniem defensywy przed derbami Bielska-Białej będzie miał trener Marcin Włodarski. Mimo to „na papierze” to Podbeskidzie wydaje się faworytem niedzielnego spotkania.

Wiele wskazuje, że na niedzielnych derbach pod Klimczokiem więcej będzie fanów Podbeskidzia. Fot. Szymon Jaszczurowski / Podbeskidzie Bielsko-Biała

BETCLIC 2. LIGA

To będą czwarte derby miasta na poziomie szczebla centralnego. Choć ich formalnym gospodarzem będzie Rekord, który triumfował dwukrotnie, spotkanie odbędzie się na Stadionie Miejskim przy Rychlińskiego, gdzie rywali podejmuje Podbeskidzie. Podczas czwartkowej konferencji prasowej trenerzy obu ekip zdradzili, z jakim nastawieniem do niedzielnego (14.30) boju przystąpią ich zespoły.

To nie przypadek

Prowadzący Biało-zielonych Piotr Tworek spodziewa się otwartego meczu, w którym nie zabraknie okazji strzeleckich. - Dwa ostatnie spotkania Podbeskidzia potwierdzają tę tezę. Osiem zdobytych bramek to nie przypadek. My będziemy chcieli zachować czyste konto, jak miało to miejsce w dwóch ostatnich meczach - mówił opiekun Rekordu, który zgodził się z tezą dziennikarza, że jego zespół ma problem z ofensywą. W tym roku, wyłączając mecz z Zagłębiem Sosnowiec (4:0), zespół z Cygańskiego Lasu zdobył tylko cztery bramki. Rozwiązaniem ma być większa swoboda dla liderów formacji ofensywnej. - Uwalniamy zawodników w kwestii podejmowania decyzji pod bramką, w trzeciej strefie. Liczymy na umiejętności indywidualne, które są widoczne w trakcie treningów, ale w meczach nie wszystko zawsze wychodzi - podkreślił trener Tworek.

Fajna otoczka

Czy rozegranie meczu na Stadionie Miejskim będzie miało wpływ na postawę Rekordu? - Myślę, że nie. Rozmawialiśmy o tym dużo z zawodnikami. Cieszę się, że zagramy przy Rychlińskiego, na pewno przyjdzie więcej kibiców, będzie fajna otoczka, niedzielne popołudnie, a my lepiej punktujemy na wyjazdach, mimo że formalnie będziemy gospodarzami derbowego spotkania - szukał pozytywów Piotr Tworek. Z kolei Marcin Włodarski, mimo świadomości rangi meczu, stara się zachować chłodną głowę. - To mecz o trzy punkty, jak każdy inny. Bylibyśmy szaleni, gdybyśmy bieżący mikrocykl przepracowali inaczej, ale wiadomo, że temat derbów się przewija. Kibiców będzie więcej, o tym meczu mówi się w mieście, piłkarze także odczuwają to inaczej - przyznał szkoleniowiec Górali.
W obu obozach głośno jest o roszadach w składzie. W trakcie konferencji padły pytania o kapitana Daniela Świderskiego, który dwa ostatnie spotkania rozpoczynał na ławce rezerwowych. Trener Tworek tłumaczył to dyspozycją w trakcie treningów oraz koniecznością gry dwójką młodzieżowców, a zmiennik Świderskiego ma właśnie taki status. - Mamy możliwość rywalizacji na pozycji nr „9”. W meczu z Zagłębiem wystąpił Michał Hornik, wygraliśmy i potem nie zmienialiśmy ustawienia - wyjaśnił trener Rekordu.

Biernata ciągnie „dwójka”

W obozie Podbeskidzia nie ukrywają problemów z zestawieniem linii obrony. Z gry wypadł Jan Majsterek, który powrócił do wyjściowego składu po dłuższej przerwie, ale w zwycięskim (4:1) meczu z liderującą Unią Skierniewice zarobił czwartą w sezonie żółtą kartkę. - Szkoda, bo jak dostał szansę i ją wykorzystał, to sam się „skasował” - żałował trener Włodarski. Jeszcze gorsza jest sytuacja Marcina Biernata, który w derbach na pewno nie zagra, a poza tym nie wiadomo, jak długo będzie pauzować. Doświadczonemu obrońcy i kapitanowi zespołu odnowił się bowiem uraz mięśnia dwugłowego z okresu zimowego, kiedy pauzował przez kilkanaście dni. - Trudno powiedzieć, jak długo teraz to potrwa... - zakończył trener Górali.

(gru)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się