Kto i gdzie może palić marihuanę?


Corey Sanders rozegrał w polskiej ekstraklasie 60 meczów. Fot. Adam Starszyński/PressFocus


Kto i gdzie może palić marihuanę?

Przez „trawkę” z polskiej ligi wyleciał Corey Sanders, gwiazdor klubu z Łańcuta. W NBA nadal mógłby grać.


Raczej po cichu i tylnymi drzwiami opuszczał naszą ekstraklasę Corey Sanders. 26-letni Amerykanin z polskimi klubami związany był od kilku lat. W sezonie 2020/21 występował w Astorii Bydgoszcz, a w roku 2022 podpisał kontrakt z Sokołem Łańcut. W Bydgoszczy był jednym z kluczowych graczy, zdobywał średnio 18 punktów, miał 7 asyst i 4 zbiórki. Liderem był też w Łańcucie, gdzie kibice bardzo lubili jego widowiskowe akcje i przede wszystkim cenili za wkład w utrzymanie zespołu w elicie. Sanders to była gwiazda w obu wspomnianych miastach, a przed laty bohater jednego z wydań „Dzień dobry TVN”. Tymczasem 1,5 tygodnia temu nieoczekiwanie w mediach społecznościowych Sokoła pojawił się sensacyjny komunikat: „Informujemy, że w związku z zawieszeniem licencji zawodniczej przez Polską Ligę Koszykówki, klub Muszynianka Domelo Sokół Łańcut podjął decyzję o rozwiązaniu kontraktu z Coreyem Sandersem. Jako klub, niezmiennie przywiązujemy wielką wagę do uczciwości sportowej i zdrowia naszych zawodników. Używanie substancji zakazanych jest sprzeczne z naszymi wartościami i zasadami, na których opieramy działalność naszego zespołu. Chcielibyśmy podkreślić, że Muszynianka Domelo Sokół Łańcut jest zobowiązany do przestrzegania wszystkich regulacji i przepisów antydopingowych, a zdrowie oraz dobro naszych zawodników i społeczności sportowej jest dla nas priorytetem”.

Zaraz po tym zawodnik zniknął z polskiej ligi. - Odczucie, jakie we mnie wywołała ta informacja, było dla mnie czymś niepowtarzalnym... Poczułem się jakbym w momencie poleciał w przepaść - mówił w lokalnych mediach szef klubu z Łańcuta, Bartłomiej Detkiewicz.


POLADA odpowiada

Głosu nie zabrała PLK, która zawiesiła licencję koszykarza. Dlaczego? - Informację o potrzebie zawieszenia licencji Coreya Sandersa Polska Liga Koszykówki otrzymała od Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA). Nie jesteśmy uprawnieni do udzielania informacji w tej sprawie. Prosimy o kierowanie pytań właśnie do Polskiej Agencji Antydopingowej - taką informację otrzymaliśmy z biura prasowego PLK.

Polska Agencja Antydopingowa udzieliła nam w tej sprawie bardziej szczegółowych informacji. - Potwierdzam, że zawodnik Corey Sanders został poddany kontroli antydopingowej w dniu 28 października 2023 roku. W jego próbce wykryto THC. Jest to substancja zabroniona podczas zawodów, zgodnie z obowiązującą Listą Substancji i Metod Zabronionych WADA - informuje Katarzyna Kopeć-Ziemczyk, rzeczniczka POLADA.

Czym jest substancja THC? „Obecnie, delta9-tetrahydrokanabinol (THC), główny psychoaktywny składnik konopi, jest zabroniony podczas zawodów i jest zgłaszany przez laboratoria akredytowane przez WADA jako pozytywny wynik badań antydopingowych (wynik niekorzystny analitycznie; AAF), gdy stężenie jego metabolitu (karboksy-THC) w moczu przekracza wartość 150 ng/ml (przy czym decyzyjna wartość graniczna to 180 ng/ml). Próg ten został znacznie zwiększony w 2013 roku, z 15 ng/ml, w celu zminimalizowania liczby AAF podczas zawodów z powodu potencjalnego użycia THC poza zawodami. Oznacza to, że przy obecnym progu, sportowcy najbardziej narażeni na pozytywny wynik badań to ci, którzy spożywali znaczne ilości THC w okresie poprzedzającym kontrolę dopingu podczas zawodów lub są jego chronicznymi użytkownikami” - czytamy na stronie Polskiej Agencji Antydopingowej


W USA to nie problem

Tymczasem w kwietniu tego roku media obiegła informacja, że władze NBA zdecydowały, że THC nie będzie znajdować się na liście substancji zakazanych. Władze NBA osiągnęły porozumienie z National Basketball Players Association na sezon 2023/24, które zawiera zastrzeżenie, że liga nie będzie już testować graczy pod kątem używania marihuany. NBA zaprzestała losowych testów na obecność THC już w trakcie pandemii. W kampanii za legalizacją marihuany przez NBA bardzo aktywnie brał udział obecny lider Phoenix Suns Kevin Durant, który w mediach powtarzał m.in., że „marihuana jest jak kieliszek wina”. Podczas niedawnego meczu przeciw Rockets LeBron James przed kamerami pokazał gest palenia jointa i te obrazki obiegły cały świat. Jak podawała niedawno hiszpańska „Marca”, według rozmaitych szacunków ponad połowa zawodników NBA pali marihuanę. Piotr Płatek