Kto chciał przegonić Dziki ze stolicy?
Mecz w kolejki w Szczecinie należał do Kinga. W Warszawie gospodarze dużo lepsi od GTK.
Gliwiczanie jechali do stolicy z zamiarem przegonienia Dzików. Nie wyszło. Fot. Facebook Tauron GTK Gliwice
◼ Gliwiczanom nie udało się zdobyć stolicy. „Czas tupnąć i przegonić Dziki z Warszawy!" - napisano przed meczem na profilu GTK. Na zdjęciu Kacper Gordon z wielką szuflą goni dzika. W tle Pałac Kultury. Pomysł fajny, ale boisko wszystko zweryfikowało. Dziki okazały się w niedzielę dużo lepsze i zespół trenera Nebojsy Vidicia pozostaje na przedostatniej pozycji w tabeli. - Czuję się po tym meczu kiepsko rzecz jasna - mówił trener Vidić. - Dziki świetnie się na nas przygotowały, zaprezentowały na boisku wiele ciekawych rzeczy, zwłaszcza w obronie. Nie radziliśmy sobie z tym. Chcieliśmy ich zatrzymać poniżej 20 punktów w kontratakach. To się nie udało.
Trener Marco Legovich był zadowolony, że jego drużyna dobrze zareagowała po porażce z Górnikiem Wałbrzych. - Mieliśmy dużo respektu dla ekipy z Gliwic, zwłaszcza po tym czego dokonała w ostatnich meczach. Po zmianach w składzie to obecnie inny zespół, gra twardo. Dla nas ważne, że dzieliliśmy się piłką, zagraliśmy naprawdę dobry mecz. W ofensywie niemal idealnie. Każdy z zawodników dał od siebie dużo, mieliśmy znakomity procent rzutów za trzy punkty, Dla mnie ważne, że zespół walczy o każdą piłkę, o każdą zbiórkę. To cieszy choćby w kontekście zbliżającego się turnieju o Puchar Polski - komentował Włoch.
◼ Mecz kolejki rozegrany został tym razem w Szczecinie. King w meczu z Anwilem potwierdził, że nieprzypadkowo jest na czele tabeli. - Czy to był nasz najlepszy mecz? Nie chcę tak oceniać. Zaprezentowaliśmy dobrą obronę, a w ataku mogło być lepiej. Plan taktyczny został zrealizowany, a 74 punkty stracone dobrze świadczą o naszym pomyśle i realizacji. Każdy dołożył cegiełkę do tego zwycięstwa. Chcieliśmy grać od początku fizycznie, realizowaliśmy założenia taktyczne - mówił trener Maciej Majcherek. - To była ważna wygrana, fajna energia z naszej strony, dobra obrona. Mieliśmy dobry plan od trenerów, a nasza praca treningowa zaprocentowała - przyznał Anthony Roberts, który zdobył 14 pkt, trafił 3 z 5 prób zza łuku. Warto dodać, że w ekipie ze Szczecina po raz pierwszy zagrał nowy środkowy Malcolm Dandridge. - On przyszedł do nas jako uzupełnienie składu, ma być dublerem dla Nemanji Popovicia. Chcemy być bardziej fizyczni. Malcolm dopiero poznaje naszą taktykę. Debiut był w porządku, bo to fajny człowiek, kontaktowy. Będzie się jeszcze lepiej prezentował - ocenił szkoleniowiec Kinga.
Goście zawiedli przede wszystkim pod względem skuteczności - zza łuku trafili tylko 4/26 rzutów (0/13 do przerwy). - King kontrolował to spotkanie od początku, my nie potrafiliśmy narzucić swoich warunków. W niektórych fragmentach gra wyglądała lepiej i wracaliśmy do meczu, ale nie da się wygrywać w taki sposób. Musimy wyciągnąć z tej porażki jak najwięcej wniosków i skupić się na kolejnych wyzwaniach - przyznał Ronen Ginzburg, trener Anwilu. Włocławianie cały czas muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Michała Michalaka.
◼ Warto wspomnieć, że polscy koszykarze biorą udział w akcji, która zachęca do adopcji bezdomnych zwierząt. „W kampanii udział wzięli m.in. Dariusz Wyka, Bartłomiej Pelczar oraz Martyna Pyka. Jako miłośnicy czworonogów chętnie stanęli przed kamerą, by pokazać, że adopcja to prawdziwa wygrana - zarówno dla zwierząt, jak i dla ich nowych opiekunów. Zawodnicy OBL podkreślają, że tak jak na parkiecie liczy się drużyna, tak samo w pomaganiu ważna jest współpraca. Każdy może do niej dołączyć - adoptując zwierzaka, wspierając schroniska lub po prostu mówiąc o akcji znajomym. Koszykarze i pozostali sportowcy wysyłają prosty przekaz: mistrzem można być nie tylko na boisku. Czasem wystarczy otworzyć dom i serce dla zwierzaka, który czeka na swoją drugą szansę" - czytamy w komunikacie, który przekazuje Polska Liga Koszykówki.
◼ W lidze teraz będą prawie trzy tygodnie przerwy. Przed nami emocje w Pucharze Polski oraz okienko reprezentacyjne. Najlepsza ósemka polskich drużyn (wyselekcjonowana wg kolejności po pierwszej rundzie sezonu zasadniczego) od piątku rywalizować będzie w Zagłębiowskim Parku Sportowym, a potem w Warszawie rozpoczyna się tygodniowe zgrupowanie kadry przed dwumeczem z Łotwą w ramach kwalifikacji do mistrzostw świata w Katarze.
(pp)
