Kryptozagadka
W niedzielę nazwa giełdy kryptowalut, objętej dziś dochodzeniem prokuratorskim, pojawiła się oficjalnie na boiskach ekstraklasy.
W niedzielę logotyp zondacrypto wciąż był obecny na koszulkach GieKSiarzy. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus
GKS KATOWICE
Od kiedy prokuratura rozpoczęła oficjalne śledztwo w sprawie firmy, która przez parę lat nieźle „namieszała” w środowisku rozdzimego sponsoringu sportowego, kolejne kluby piłkarskiej elity wystosowywały komunikaty o zerwaniu współpracy z zondacrytpo. Logo giełdy kryptowalut najwcześniej zniknęło z koszulek Rakowa (natomiast na budynku klubowym wciąż figuruje nazwa „zondacrypto Arena”, albowiem przyjęta została niemal równo rok temu uchwałą miejskich rajców i w ten sposób musi też zostać zmieniona!) - po raz ostatni Częstochowianie zagrali z nim w meczu z Cracovią (19 kwietnia). Tydzień później trykoty z reklamą firmy zakładali jeszcze gracze Pogoni (też w starciu z „Pasami”) oraz Lechii (w potyczce z Rakowem), ale podczas majówki już jej na nich nie było.
Piłkarze i siatkarze
Z napisem zondacrypto pojawili się za to w niedzielne południe na murawie piłkarze GKS-u Katowice. W przeciwieństwie do wspomnianych wcześniej klubów, GieKSiarzy nazwę ową nosili nie na piersiach, a na plecach, poniżej numerów. Miejsce ekspozycji zatem jest nieco mniej spektakularne, ale logo firmy „dla chcących” nie jest trudne do wypatrzenia. Zresztą swój mecz fazy play-off o powrót do PlusLigi z tymże logiem zagrali też kilkadziesiąt godzin temu siatkarze z Katowic. Umowa podpisana w lipcu 2025 obejmowała bowiem reklamę na strojach wszystkich sekcji. „Strategiczne partnerstwo obejmuje wszystkie sekcje klubu: męską i kobiecą drużynę piłkarską, siatkówkę oraz hokej. Logotyp zondacrypto będzie obecny na koszulkach meczowych wszystkich sekcji GieKSy” - napisano wtedy w oficjalnym komunikacie.
Do trzech razy sztuka
Wspomniana umowa była już trzecim „podejściem” obu stron do tematu współpracy. Parę lat wstecz włodarze firmy zaproponowali współpracę (sponsoring) sekcji hokejowej. Kiedy jednak pojawiła się oferta ze strony klubu, poinformowali o wyborze... sekcji koszykarskiej AS Monaco.
Temat – tym razem od strony GKS-u – powrócił „w okolicach” awansu piłkarzy do ekstraklasy. W środku roku budżetowego druga strona zaproponowała jednak powrót do rozmów „w przyszłości”. Jednocześnie zaczęła dość intensywnie „rozpychać się” w polskiej rzeczywistości sportowej, podejmując współpracę m.in. z Rakowem czy Pogonią. W tej sytuacji udana finalizacja trzeciego „podejścia” Katowiczan do tematu jawiła się krokiem niebudzącym wątpliwości.
Dochodził zresztą wówczas do tego wydarzenia biznesowego także element emocjonalny. „To partnerstwo szczególnie bliskie mojemu sercu. Urodziłem się i wychowałem w Katowicach, pierwsze mecze GieKSy oglądałem jeszcze w latach 90.” - we wspomnianym komunikacie o zawarciu umowy, przygotowanym przez klub, znalazły się te słowa ówczesnego prezesa giełdy kryptowalut, Przemysława Krala.
Na drodze sądowej
Podobnie jak w przypadku innych klubów, problemy z płatnościami ze strony zondacrypto pojawiły się na początku obecnego roku, na kilka tygodni przed pierwszymi medialnymi doniesieniami o kłopotach firmy. Do pewnego momentu jednak przedstawiciele firmy obecni byli na meczach GieKSy w działaniach marketingowych, rozdając wśród kibiców koszulki, szaliki i inne gadżety. Zabrakło ich dopiero na trzech ostatnich meczach GieKSy na Nowej Bukowej.
„GKS zainicjował proces rozwiązania umowy sponsorskiej. Podjęte przez nas działania mają w pełni zabezpieczyć interes klubu, stąd proces zakończenia współpracy będzie następował stopniowo” - głosi klubowy komunikat. - Klub zamierza dochodzić swych praw na drodze sądowej – usłyszeliśmy przy okazji niedzielnego spotkania z Bruk-Betem Termalicą. Ze swej strony – na razie – dochowuje postanowień umowy, by na niwie prawnej powalczyć o należności nie tylko za niewypłacone dotąd raty sponsorskie, ale także za wciąż aktualny okres jej obowiązywania. Stąd właśnie napis zondacrypto na koszulkach także w majowych meczach siatkarzy i piłkarzy GKS-u. Sprawa jest jednak „rozwojowa”, więc nie sposób wykluczyć zmiany tego stanowiska.
(DaL)
