KRÓTKO+NHL
KRÓTKO
SIATKÓWKA
Bernardo Rezende, jeden z najlepszych szkoleniowców brazylijskich siatkarzy w historii, po siedmiu latach przerwy wraca na stanowisko pierwszego trenera reprezentacji swojego kraju - poinformowała w czwartek brazylijska federacja. Głównym zadaniem 64-letniego trenera będzie poprowadzenie Brazylijczyków w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Rezende to jeden z najbardziej utytułowanych trenerów na świecie. Kadrę siatkarzy "Canarinhos" po raz pierwszy objął w 2001 roku. Od tego czasu zdobył z nią dwa złote medale olimpijskie (2004, 2016) oraz trzy tytuły mistrza świata (2002, 2006, 2010). Zakończył pracę z Brazylijczykami zwycięskim finałem olimpijskim w Rio de Janeiro, w którym gospodarze rozbili Włochów 3:0. Od tego czasu Brazylijczycy stopniowo obniżali loty, a apogeum ich problemów przyszło na ten rok, gdy odpadli w ćwierćfinale Ligi Narodów oraz ponieśli porażkę w finale mistrzostw Ameryki Południowej po raz pierwszy od... 33 lat.
(PAP)
SZACHY
Norweg Magnus Carlsen został w Samarkandzie po raz piąty mistrzem świata w szachach szybkich, gromadząc w 13 rundach 10 pkt. Wśród kobiet zwyciężyła Rosjanka Anastasia Bodnaruk (FIDE) - 8,5 z 11 partii. Jan-Krzysztof Duda zajął 45. miejsce - 8, Oliwia Kiołbasa była 44. - 6 pkt.
Carlsen, były mistrz świata w szachach klasycznych i niezmiennie aktualny lider rankingu FIDE, obronił w Uzbekistanie tytuł. Wcześniej był najlepszy w 2014 roku w Dubaju, w 2015 w Berlinie, 2019 w Moskwie i przed rokiem w Ałmatach. Ma na swoim koncie także srebrny medal z Astany (2012) oraz brązowe z Dauhy (2016) i Warszawy (2021). W Samarkandzie, podobnie jak przed rokiem w Kazachstanie, wywalczył 10 punktów. Tym razem wyprzedził reprezentanta Słowenii Władimira Fiedosiejewa - 9,5 i Chińczyka Yangyi Yu - 9.
(pap)
REGATY
Drugi przed rokiem jacht "LawConnect" wygrał 78. edycję regat żeglarskich Sydney - Hobart, wyprzedzając po niezwykle zaciętym wyścigu zwycięzcę ubiegłorocznej edycji "Andoo Comanche". Na mecie różnica między nimi wyniosła tylko 51 sekund. Triumfatorzy, pod dowództwem kapitana Christiana Becka, potrzebowali na pokonanie liczącej 628 mil trasy jednego dnia, 19 godzin, trzech minut i 58 sekund. Z powodu trudnych i zmiennych warunków nie zbliżyli się do rekordu, który od 2017 roku należy do startującego wtedy pod nieco innym szyldem "Comanche'a" i wynosi 1 dzień, 9 godzin, 15 minut i 24 sekundy. (pap)
