KRÓTKA PIŁKA
◼ Moder w Rotterdamie ◼ I cóż, że ze Szwecji? ◼ Rumun i Marokańczyk ◼ Zastrzyk dla Arki
Jakub Moder będzie grał w Feyenoordzie z numerem 7. Fot. Feyenoord Rotterdam
◼ Moder w Rotterdamie
Tak jak opisywaliśmy we wczorajszym wydaniu, Jakub Moder został nowym zawodnikiem Feyenoordu Rotterdam. Reprezentant Polski podpisał z Holendrami 3,5-letnią umowę i pomoże im w walce o najwyższe cele w Eredivisie. Klub zapłacił za niego Brightonowi podobno 1,5 mln euro, a „Modziu” będzie występował tam z numerem 7. Polak nie jest jednak zgłoszony do wznawiającej dzisiaj grę Ligi Mistrzów, więc nie zagra w dwóch ostatnich spotkaniach fazy ligowej (z Bayernem i Lille). Szansę na debiut będzie miał pewnie 2 lutego, kiedy rotterdamczycy udadzą się na szalenie emocjonujący wyjazd do Ajaksu Amsterdam. – Wszystko poszło dość szybko. Jestem podekscytowany kolejnym krokiem w karierze, bo czułem, że to odpowiedni moment. To dla mnie nowe rozgrywki, nowy klub, ale na najwyższym poziomie. Słyszałem o nim tylko pozytywne głosy od takich osób, jak Mats Wieffer, Yankuba Minteh i Sebastian Szymański. Liczę, że jak najszybciej pokażę to, na co mnie stać – powiedział Moder.
◼ I cóż, że ze Szwecji?
Zagłębie Lubin upodobało sobie IF Brommapojkarnę, 10. zespół poprzedniego sezonu ligi szwedzkiej (system wiosna-jesień), z którego ściągnęło tej zimy już drugiego zawodnika. Najpierw był środkowy pomocnik Ludvig Fritzson, a teraz środkowy obrońca Alexander Abrahamsson. To 25-latek, który w najwyższej lidze swojego kraju zagrał 40 razy, a na Dolnym Śląsku podpisał 2,5-letnią umowę. – Jestem bardzo podekscytowany i nie mogę się doczekać, gdy poznam drużynę oraz zacznę treningi. Słyszałem bardzo dużo dobrego o Zagłębiu i o tym, ile potencjału ma w sobie ten zespół, dlatego chciałbym mu pomóc osiągać jak najwyższe cele. Rozmawiałem z Ludvigiem przed transferem i wiedziałem, że się tu spotkamy. Cieszę się, że mam w drużynie kogoś znajomego – powiedział Abrahamsson, odkładając długopis.
◼ Rumun i Marokańczyk
Motor Lublin postanowił zerknąć na dwóch zagranicznych zawodników. Na testach medycznych przed podpisaniem kontraktu w lubelskiej ekipie znajduje się Rumun Antonio Sefer, a na testach sportowych, mających ocenić jego jakość, jest Marokańczyk Ahmed Rhailouf. Ten pierwszy ma 24 lata i występował w Hapoelu Beer Szewa, a jesienią był głównie zmiennikiem w zespole, który bez powodzenia starał się o kwalifikację do Ligi Konferencji (odpadł w 3. rundzie z Mladą Boleslav). Sefer zagrał 22 razy, notując ok. 720 minut jako skrzydłowy, ale za to zdobywając 5 bramek i 5 asyst. Izraelczycy zapłacili za niego w 2023 roku pół miliona euro. Ten drugi zaś to środkowy napastnik, który może również grać na bokach. Ma 20 lat i występuje w marokańskiej ekstraklasie, w Chabab de Mohammedia, gdzie jesienią strzelił 2 gole w 15 meczach. Rhailouf to postać mocno anonimowa, więc nic dziwnego, że sztab Motoru najpierw chce mu się przyjrzeć.
◼ Zastrzyk dla Arki
Gdyński klub poinformował o podpisaniu nowej umowy sponsorskiej z Energą SA z Grupy Orlen. Dotychczas strony współpracowały w ramach rocznych kontraktów, a tym razem podpisały dokumenty obowiązujące 1,5 roku. Zakres współpracy ma być szerszy niż w przypadku dwóch wcześniejszych umów, a klub otrzyma więcej pieniędzy. Trójmiejskie media donoszą o 2 mln złotych za sezon, a skoro budżet Arki na ten sezon szacuje się na ok. 20 mln złotych, to można powiedzieć, że to 10 procent kwoty, jaką dysponują gdynianie. – Praktycznie żadna z umów sponsorskich nie wykracza poza widełki 12-14 procent budżetu klubu. Codzienna praca nad działaniami marketingowymi, generowanie szerokich zasięgów komunikacyjnych, ekspozycja marki Energa czy też prospołeczne i prozdrowotne działania Arki Gdynia w minionym roku sprawiły, że w nowym wsparcie naszego sponsora będzie jeszcze większe – cieszył się prezes klubu Marcin Gruchała.
(PTub)
