Królowie walczą
Na dobre rozgorzała rywalizacja o miejsca w play offie, bo finisz sezonu zasadniczego już za miesiąc.
Adrian Kempe golem w dogrywce zapewnił Królom ważne wyjazdowe zwycięstwo. Fot. NHL
NHL
Zespoły Columbus Blue Jackets i Los Angeles Kings uporczywie walczą o miejsca w play offie. Królowie, by jeszcze bardziej zmobilizować hokeistów, 1 marca zwolnili trenera Jima Hillera, zastępując go tymczasowym, dotychczasowym asystentem D. J. Smithem. Bilans tego drugiego to dwa zwycięstwa i dwie porażki. Ostatnia wygrana wcale nie przyszła łatwo, bowiem Los Angeles pokonało na wyjeździe Niebieskie Kurtki 5:4 (2:1, 1:2, 1:1, 1:0) po dogrywce. Tym samym udanie rozpoczęło 5-meczową sesję wyjazdową, a po niej chyba się przekonamy czy Królowie mogą liczyć na miejsce w drugiej części sezonu.
Adrian Kempe, 29-letni napastnik i reprezentant Szwecji, to obecnie czołowa postać Los Angeles, a nie tak dawno, w listopadzie 2025 r., związał się z drużyną na dobre i złe. Podpisał 8-letni kontrakt o wartości 85 mln USD i to była dobra inwestycja, bo nie kto inny, jak właśnie Szwed, sprawił, że goście mogli się cieszyć ze zwycięstwa, bowiem zdobył dwa gole (35 i 63 min). Najpierw doprowadził do remisu 3:3, a w dogrywce rozstrzygnął losy tej potyczki. Szwed zdobył swojego 11. gola w dodatkowym czasie i wyrównał klubowy rekord Jeffa Cartera. W tym sezonie w 63 spotkaniach ma 55 pkt (25 goli+30 podań), ale pewnie ten dorobek powiększy.
Nim doszło do dogrywki, mecz był wyrównany, a sytuacja ciągle się zmieniała. Zaczęło się wielce obiecująco dla gości, którzy po bramkach Scotta Laughtona (7) i Artema Panarina (15) objęli prowadzenie 2:0. Ten ostatni 4 lutego przeprowadził się NY Rangers do Los Angeles i w 7 meczach zdobył 8 pkt (2+6), czym znacząco wzmocnił siłę ofensywną. Jednak gospodarze nie dawali za wygraną i Conor Garland dwa razy (18 i 33) pokonał Antona Forsberga (28 obron), a swoje trafienie dołożył Denton Mateychuk (33). Wspomniany Kempe doprowadził do remisu. W ostatniej tercji obie drużyny zdobyły po bramce. Najpierw Brian Dumoulin po raz kolejny dał Królom prowadzenie. Na 4:4 wyrównał Kiriłł Marczenko na 1:56 min przed końcem, podczas gry w liczebnej przewadze. - To zwycięstwo wynikało z charakteru – tak skomentował Kempe, zdobywca zwycięskiego gola.
Los Angeles ma 66 pkt i w dywizji Pacyfiku wraz z San Jose stratę „oczka” do premiowanego miejsca, które zajmuje Seattle. Natomiast Columbus ma 74 pkt i 3 pkt straty do NY Islanders. W tabeli ogólnej nic się nie zmieniło i prowadzi Colorado - 95 pkt, przed Dallas – 88 oraz Caroliną – 86.
Columbus – Los Angeles 4:5 i Chicago - Utah 3:2 oba po dogrywkach, Philadelphia – NY Rangers 2:6,Washington – Calgary 7:3, Vancouver – Ottawa 0:2
(ws)
