Królowa ominie Chorzów
Mistrzyni olimpijska z Paryża na 100 m, Julien Alfred, jednak nie zadebiutuje na polskiej ziemi.
Julien Alfred zabraknie na Stadionie Śląskim, ale pobiegną w sobotę Sha'Carri Richardson i Melissa Jefferson-Wooden. Fot. Lui Siu Wai/Xinhua/PressFocus
DIAMENTOWA LIGA
Kontuzja - napisał „Sportowi” szef Memoriału Kamili Skolimowskiej, Marcin Rosengarten, wyjaśniając nieobecność Julien Alfred na liście startowej królewskiego sprintu podczas mityngu Diamentowej Ligi na Stadionie Śląskim, w najbliższą sobotę 16 sierpnia. To dlatego w miejsce sensacyjnej mistrzyni olimpijskiej z malutkiej karaibskiej wyspy St. Lucia zapowiedziano powrót po dwóch latach do Chorzowa srebrnej w Paryżu, Sha'Carri Richardson.
Nie wiadomo, jak poważny jest uraz Alfred, która jeszcze 21 lipca dała popis w Londynie, uzyskując najlepszy tegoroczny wynik na świecie na 200 m - 21,71, stając się dziewiątą najszybszą kobietą w historii na tym dystansie.
Melissa na topie
Absencja Alfred w Chorzowie oznacza, że nie dojdzie do spektakularnego i być może jedynego przed wrześniowymi mistrzostwami świata w Tokio pojedynku dwóch najszybszych obecnie sprinterek na kuli ziemskiej, czyli Alfred i Melissy Jefferson-Wooden. Sprinterka z St. Lucii w czerwcu w Diamentowej Lidze w Oslo pobiegła 10,75, ale to Melissa jest teraz na topie. Rok temu na igrzyskach w Paryżu finiszowała trzecia, ale w 2025 to jej nazwisko otwiera listy. Już w czerwcu w Filadelfii uzyskała świetne 10,73, o dwie setne lepiej od mistrzyni olimpijskiej. Ale prawdziwy popis Amerykanka dała na początku sierpnia. To właśnie w trakcie niedawnych mistrzostw USA w Eugene Jefferson-Wooden uzyskała w finale 10,65. To piąty najlepszy czas w historii żeńskiej rywalizacji.
Bohaterka skandali
Sha'Carri Richardson także potrafiła przebiec „setkę” w 10,65, ale w tym roku najpierw podobno zmagała się z kontuzją, a przed dwoma tygodniami była wątpliwą bohaterką skandalu przed mistrzostwami USA - została aresztowana pod zarzutem przemocy domowej za rzekome zaatakowanie swojego chłopaka, sprintera Christiana Colemana, na lotnisku w Seattle. Spędziła ponad 18 godzin w areszcie!
Kilka dni później 25-letnia Richardson wystartowała w eliminacjach biegu na 100 m podczas mistrzostw kraju, ale wycofała się z dalszej rywalizacji, i odpadła w półfinale na 200 m. Ma jednak zapewnione automatyczne miejsce na MŚ w Tokio jako obrończyni tytułu na 100 m z Budapesztu (2023).
Przypomnijmy, że w 2021 roku Richardson miała pozytywny wynik testu na marihuanę podczas amerykańskich eliminacji olimpijskich i z tego powodu nie wystartowała na Igrzyskach w Tokio. W tych okolicznościach trudno nazwać ją godną zastępczynią Alfred.
Wymowne spojrzenia
Na pierwszy główny przegląd kandydatów do złota MŚ w Tokio zapowiada się za to w Chorzowie w królewskim sprincie mężczyzn.
– O ile nie są to już mistrzostwa, to największe gwiazdy, jeśli mogą, zwykle unikają się w jednych zawodach – mówił Piotr Małachowski, dyrektor polskiej Diamentowej Ligi. – Ale dla nas zrobią wyjątek – odpowiedział mu Marek Plawgo, dyrektor mityngu ds. komunikacji.
Pierwszy raz w Polsce od czasów juniorskich pobiegnie „kolorowy ptak” lekkiej atletyki, Amerykanin Noah Lyles, a obok niego m.in. rodak Kenny Bednarek, z którym podczas mistrzostw USA wymownie spojrzeli sobie w oczy, a Bednarek popchnął Lylesa za linią mety po finale na 200 m. Obaj głównego konkurenta do zwycięstwa będą mieć w osobie Jamajczyka Kishane’a Thompsona.
Niewyjaśnione sprawy
– To są amerykańsko-jamajskie niewyjaśnione sprawy – uważa Małachowski. – Niestety, wiem, jak to jest stracić olimpijskie złoto w ostatnim możliwym momencie. Nic przyjemnego. To stało się Thompsonowi w finale w Paryżu przez Lylesa, w dodatku nie o pół sekundy, lecz zaledwie pięć tysięcznych. Na mecie mieli ten sam wynik. O tym, kto posłuchał hymnu, zdecydowały milimetry i analiza fotofiniszu. Obaj od tamtej pory nie widzieli się w jednym wyścigu, aż do teraz, do mityngu na Śląsku. To samo w sobie rozbudza apetyty – podkreśla były dyskobol.
Thompson tylko teoretycznie jest faworytem pojedynku z Lylesem. Z jednej strony to on biegł w 2025 najszybciej na świecie – 9,75 - wobec ledwie 10,00 Lylesa. Z drugiej jednak to Amerykanin dotąd wychodził górą ze starć na najwyższym szczeblu, prowadzi w nich 2-0. Wygrał najpierw w finale Diamentowej Ligi 2023, a następnie w finale olimpijskim.
Tomasz Mucha
POBIEGNĄ W CHORZOWIE
100 m kobiet (wyniki w 2025 r.)
10,65 Melissa Jefferson-Wooden (USA)10,81 Tina Clayton (Jamajka)
10,85 Tia Clayton (Jamajka)
10,85 Jacious Sears (USA)
10,90 Marie-Josee Ta-Lou-Smith (WKS)
10,93 Dina Asher-Smith (W. Brytania)
11,05 Gina Lueckenkemper (Niemcy)
11,07 Sha'Carri Richardson (USA)
11,13 Ewa Swoboda
100 m mężczyzn (wyniki w 2025 r.)
9,75 Kishane Thompson (Jamajka)9,79 Kenneth Bednarek (USA)
9,82 Courtney Lindsey (USA)
9,84 Trayvon Bromell (USA)
9,86 Christian Coleman (USA)
9,88 Ackeem Blake (Jamajka)
9,90 Akani Simbine (RPA)
10,00 Noah Lyles (USA)
10,10 Oliwier Wdowik
