Królewscy zostaną w domach

Słaby sezon Realu Madryt poskutkował tym, że selekcjoner reprezentacji Hiszpanii nie zainteresował się powołaniem któregokolwiek z graczy Los Blancos.

Dani Carvajal grał w MŚ w 2014 i 2018 roku. Fot. SPP/SIPA USA/PressFocus

HISZPANIA

Po raz pierwszy w XXI wieku żaden zawodnik Realu Madryt nie otrzymał powołania do reprezentacji Hiszpanii na mundial. Od 2002 roku włącznie co cztery latach co najmniej kilku Hiszpanów z obozu Królewskich meldowało się na mistrzostwach świata. Przez lata filarem kadry byli Sergio Ramos, Xabi Alonso, Iker Casillas czy Raul. Na turnieju w Korei i Japonii zagrali Fernando Morientes, Ivan Helguera, Ferando Hiero. Cztery lata później z kadrą La Furia Roja pojechał Michel Salgado. Później do reprezentacji dołączyli Raul Albiol, Alvaro Arbeloa, Dani Carvajal. W 2018 roku w karze narodowej byli też Isco, Lucas Vazquez, Nacho Fernandez. Najmniej przedstawicieli Realu było na mundialu cztery lata temu, gdy powołanie otrzymali jedynie Carvajal i Marco Asensio.

Niewielu mogło jednak przypuszczać, że nadejdzie moment, gdy żaden z zawodników Realu nie pojedzie z kadrą Hiszpanii na mundial. To jednak nie jest przypadek, czy wynik niechęci selekcjonera Luisa de la Fuente do Królewskich. Fakty są takie, że żaden Hiszpan z kadry Realu do reprezentacji się po prostu nie nadaje.

Po pierwsze – jest ich niewielu. Największe szanse na wyjazd na mundial miałby Carvajal, ale 34-latek w tym sezonie głównie leczył kontuzję. Dean Huijsen w tym sezonie debiutował w Realu, ale nie był to jego najlepszy rok. Kilka razy pauzował z powodu urazu. Alvaro Carreras czy Fran Garcia są po prostu gorsi od Alexa Grimaldo i Marca Cucurelli. Raul Asencio po dobrym poprzednim sezonie, w tym zaczął grać słabo. Dani Ceballos jest bez formy. Z kolei Gonzalo Garcia grał rzadko, przegrywając rywalizację z Kylianem Mbappe, a i tak nie miałby szans na miejsce w reprezentacyjnej jedenastce.

Piłkarze Realu zawiedli w minionym sezonie, przegrali walkę na wszystkich możliwych frontach, grali słabo drużynowo i indywidualnie, więc… żaden z Hiszpanów z ekipy Los Blancos po prostu na wyjazd na mundial nie zasłużył. Trudno więc doszukiwać się w takim wyborze selekcjonera kontrowersji – Hiszpanie z Realu są zbyt słabi.

Kacper Janoszka

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się