Kroczek w górę tabeli

Raków pod wodzą nowego trenera wygrał 2:0 z Koroną i awansował na trzecie miejsce w tabeli.

Raków wygrał i wrócił do czołówki tabeli/Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus

Dawid Kroczek na przedmeczowej konferencji zapowiadał zmiany w składzie i słowa dotrzymał. W jedenastce znaleźli nie widziani tam ostatnio Kacper Trelowski, Adriano Amorim, Tomasz Pieńko, czy Lamine Diaby-Fadiga. Pierwsza połowa w wykonaniu Rakowa była jednak koszmarna. Parafrazując była jeszcze gorsza od występu na Narodowym, a tamten był najgorszy. Korona nie grała nic wielkiego, ale i tak była od Częstochowian trzy razy lepsza, i to dosłownie: 9:3 w strzałach oraz 3:0 w celnych.


Metamorfoza

Nie wiemy, co w przerwie Dawid Kroczek powiedział zawodnikom, ale po zmianie stron… wyglądali na zupełnie inny zespół. Od pierwszych minut nacisnęli na Kielczan i już w 48 minucie efektowną bramkę przewrotką zdobył Lamine Diaby-Fadiga. Kilka minut później jeszcze piękniejszą bramkę zdobył notujący dotąd bardzo kiepskie występy Marko Bulat, który przymierzył sprzed pola karnego, a w sukurs przyszła mu poprzeczka. Od tego momentu Częstochowianie kontrolowali wydarzenia boiskowe i mogli wygrać jeszcze wyżej. W doliczonym czasie gry po dośrodkowaniu Jeana Carlosa piłkę w bramce umieścił Patryk Makuch, ale sędzia dopatrzył się spalonego.


Powrót Kocziego

Z ważnych wydarzeń warto odnotować powrót po blisko rocznej przerwie spowodowanej kontuzją zerwanie więzadeł do gry Władysława Koczergina. Ukrainiec w 65 minucie zastąpił Bulata i przypomniał co to znaczy dobre uderzenie z dystansu. Po jednym z jego strzałów tylko efektowna parada Xaviera Dziekońskiego uchroniła Koroną przed stratą gola. Raków co najmniej do soboty zrównał się punktami z Górnikiem i wysłał wyraźny sygnał, że nie odpuścił walki o wicemistrzostwo. Lech wydaje się bowiem nie do dogonienia, chociaż dopóki piłka w grze...



OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Raków Częstochowa – Korona Kielce 2:0 (0:0)

1:0 - Diaby-Fadiga (48., asysta Repka), 2:0 – Bulat (57., asysta Diaby-Fadiga)


RAKÓW: Trelowski 7 – Tudor 6, Racovitan 6, Svarnas 6 – Ameyaw 5, Repka 6, Bulat 7 (65. Koczergin 6), Amorim (75., Silva niesklas.) – Diaby-Fadiga 7 (75. Makuch niesklas.), Pieńko 6 (86. Ivi Lopez niesklas.) – Brunes 5 (86. Rocha niesklas.). Trener Dawid KROCZEK. 

KORONA: Dziekoński – Smolarczyk, Soteriou, Resta – Svetlin, Gustafsson (63. Nono) – Długosz (25. Zwoźny), Remacle (63. Davidović), Błanik (73. Nikołov), Pięczek (74. Matuszewski) - Antonin  Trener Jacek ZIELIŃSKI.

Sędziował Łukasz Kuźma (Białystok) – 6. Asystenci Dawid Golis (Skierniewice) i Piotr Podbielski (Augustów). Czas gry 100 min (50+50). Widzów 5384. Żółte kartki: Bulat (45+5, faul) – Długosz (20, faul), Smolarczyk (70, faul)