Krajowy dublet
Piotr Zieliński i spółka sprostali roli faworytów i do mistrzostwa dołożyli Puchar Włoch.
Radość w obozie Interu była ogromna. Fot. PAP/EPA
Lazio i Inter zagrali przeciwko sobie w weekend. Wtedy na boiskach Serie A lepsi okazali się Nerazzurri, którzy wygrali 3:0. Przed finałem Pucharu Włoch trener Cristian Chivu zdradził prostą metodę na triumf w tych rozgrywkach. – Zasłużyliśmy na świetny sezon, musimy zachować tę samą jasność umysłu, to samo nastawienie, które mieliśmy do tej pory. Musimy być spokojni, z uśmiechem na twarzy – mówił na konferencji rumuński szkoleniowiec.
Piłkarze jego słowa spełnili. Grali ze swobodą i zdominowali rywali. Nie musieli się nawet wysilać, bo dostawali prezenty. Pierwszym był gol samobójczy Adama Marusicia, który został zaskoczony przy rzucie rożnym. Drugi to zagapienie się Nuno Tavaresa, po którym Denzel Dumfries wyłożył piłkę do Lautaro Martineza. Biancocelesti, chociaż grali na swoim Stadio Olimpico, wyglądali, jakby strach splątał im nogi.
Całe spotkanie w Interze rozegrał Piotr Zieliński, dla którego jest to drugi Puchar Włoch w karierze. Wcześniej zdobył go w barwach Napoli w sezonie 2019/20. Z kolei Cristian Chivu został pierwszym trenerem Nerazzurrich od rozgrywek 2009/10, który wywalczył krajowy dublet. Wtedy ta sztuka udała się legendarnemu Jose Mourinho. Dla Interu to 10. Puchar Włochw historii klubu.
Miłosz Cebo
Finał Pucharu Włoch
◼ Lazio – Inter 0:2 (0:2)0:1 – Marusić (14. samobójcza), 0:2 – Martinez (35).
Żółte kartki: Gila, Pedro – Bisseck, Bastoni, Dimarco, Barella.
