Kraj słońca i futbolu

Jak się żyje w Maroku? Coraz lepiej, ale 37-milionowy naród ma wiele do nadgonienia i sprawienia, żeby młodzi chcieli w nim zostać.

Aplikacja katowickiego „Sportu” dotarła i do Maroka! Na zdjęciu Said Lahnikate, właściciel hostelu w Rabacie. Fot. Michał Zichlarz

W jednej z reklam promujących Puchar Narodów widać hasło: „Morocco - Where football and sun shine as one” czyli „kraj, gdzie piłka i słońce świecą jednym blaskiem”. 

Futbolowa potęga  

Jeżeli chodzi o futbol, bez dwóch zdań można powiedzieć i napisać, że od tego kraju Afryki Północnej możemy się uczyć. W ostatnich latach nastąpił tam olbrzymi skok. Spójrzmy na ostatnie lata. Czwarte miejsce na mistrzostwach świata 2022 w Katarze, brązowy medal na igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024. W październiku 2025 drużyna młodzieżowa do lat 20 sięgnęła na stadionach w Chile po mistrzostwo świata w tej kategorii wiekowej.

Sukcesy kontynentalne? Właśnie co awans do finału prestiżowego Coupe d’Afrique, po 22 latach przerwy i ledwie trzeci raz w historii. To niejedyny sukces, bo w ostatnich latach drużyna złożona z krajowych graczy regularnie triumfuje w African Nations Championship. To turniej dla reprezentacji złożonych wyłącznie z graczy grających w afrykańskich klubach. Maroko wygrywało w 2018, 2021 i 2025 roku. Zwyciężyłoby też pewnie dwa lata temu, ale na turniej do Algierii drużyna… nie została wpuszczona. Wszystko z powodu zamkniętej granicy pomiędzy sąsiadami i napiętych stosunków politycznych, choć tutaj na miejscu w Maroku przekonałem się, że nie jest to aż takim problemem, skoro kibiców Lisów Pustyni – fakt że głównie z Francji – przyjechały tysiące.

Co do reprezentacji, to liczą się też mocno panie. Na poprzednich MŚ kobiet w 2023 roku awansowały do 1/8 finału. W żeńskich Pucharach Narodów dwa razy były ostatnio w finale. Cztery lata temu przegrały w finale z RPA, a w lipcu 2025 - z Nigerią. Teraz po raz trzeci z rzędu Women's Africa Cup of Nations odbędzie się w Maroku, już w marcu. Co do piłki kobiecej, to przypomnijmy, że w zeszłym roku FIFA zdecydowała, że pięć kolejnych MŚ do lat 17, w formule 48 reprezentacji, odbywać się będzie rok w rok właśnie w Maroku. Mecze rozgrywane są w Rabacie, gdzie piłkarskich stadionów nie brakuje, a także w pobliskim Sale, gdzie na hektarach powierzchni mieści się futbolowy Complexe Mohammed VI de Football, a także Mohammed VI Football Academy, skąd wywodzą się tacy zawodnicy, jak obecni reprezentanci, Nayef Aguerd, Youssef En-Nesyri, Azzedine Ounahi, Ahmed Reda Tagnaouti, już wkrótce być może mistrzowie Afryki.

Z prowincji do wielkiego świata

No dobra, wspaniała futbolowa infrastruktura i obiekty, których może zazdrościć cały świat, to jedna rzecz, ale jest też zwykłe życie. – Zwróć sobie tylko uwagę na to, kto w Maroku jest ministrem odpowiedzialnym za budżet kraju. Nie wiesz? To prezes marokańskiej federacji piłkarskiej – zwraca uwagę Ali Ferhat, pracujący dla Deutsche Welle. Faktycznie, na czele Federation Royale Marocaine de Football stoi 55-letni Fouzi Lekjaa. Pochodzi z Berkane, co jest ważną informacją. To niewielkie 100-tysięczne miasto położone nad Morzem Śródziemnym i tuż przy granicy z Algierią. Kiedy Lekjaa zaczął tam pracę w miejscowym klubie na początku XXI wieku, Berkane Sports Renaissance był na opłotkach nie bardzo liczącego się wtedy nawet w skali Afryki marokańskiego futbolu. Drużyna grała w III lidze. Teraz? W 2025 została po raz pierwszym mistrzem Maroka, wygrała w tutejszej Botola Pro, a także zdobyła CAF Confederation Cup, odpowiednik Ligi Europy. Wygrała po raz trzeci w ostatnich latach. RS Berkane to teraz licząca się siła nie tylko w marokańskim futbolu. 

Fouzi Lekjaa został szefem marokańskiej federacji w 2014 roku. Jako sprawny organizator szybko znalazł wspólny język z rządzącym krajem od ponad ćwierć wieku królem Mohammedem VI. Bez wsparcia monarchy nie można by mówić o sukcesach. Rozbudowano piłkarski kompleks, rozbudowano piłkarską akademię, która szkoli dobrze i na potęgę, stąd młodzieżowe mistrzostwo świata. Czwórka wychowanków Academie Mohammmed VI de Football to podstawowi gracze mistrzowskiej drużyny, a królem strzelców MŚ do lat 20 w Chile w październiku został Yassir Zaibiri; w wygranym 2:0 finale z Argentyną strzelił oba gole.

Zaburzona równowaga

Lekjaa od 2021 roku odpowiada też za sprawy budżetu całego kraju. Nie żałuje dużych pieniędzy na piłkę, na rozbudowę piłkarskiej infrastruktury. Kompleks w Sale kosztował - bagatela - 65 mln dolarów. To olbrzymia suma. Przypomnijmy, że u nas rząd Tuska zablokował wydanie 300 mln zł na budowę takiego nowoczesnego ośrodka w Otwocku. 

Prezes Federation Royale Marocaine de Football jest też wiceszefem CAF, czyli Afrykańskiej Federacji Piłkarskiej. Można często zaobserwować, jak na meczach podczas Pucharu Narodów siedzi w towarzystwie Patrice Motsepe, szefa afrykańskiego futbolu, jednej z najbardziej majętnych osób w Afryce. Zresztą Lekjaa do biednych też nie należy. To w dużej mierze dzięki jego operatywności Maroko stało się, wraz z Hiszpanią i Portugalią, współorganizatorem MŚ w 2030 roku. FIFA tą decyzję podjęła trzy lata temu. To uwieńczenie długiej drogi starań tego kraju o piłkarski mundial, o który aplikowało już wiele razy, od lat 90. ubiegłego wieku.       

- Cieszę się, że w moim kraju powstaje tyle stadionów, że liczymy się piłkarsko w świecie. Ale chciałbym też, żebyśmy my, młodzi ludzie, mieli tutaj jakieś perspektywy, a nie musieli wyjeżdżać za granicę – mówi mi jeden z wolontariuszy pracujących przy turnieju w Fezie. Nazwisk lepiej nie podawać, po co ktoś ma mieć problemy.

- To jest tak, jak budujesz piłkarską drużynę. Potrzebny ci i dobry bramkarz, i obrońcy. Do tego ktoś musi piłkę rozegrać, ktoś strzelić bramkę. Tak samo jest w gospodarce. Jak nie ma inwestycji w zdrowie, w inne dziedziny życia, a tylko w jedną, to balans nie jest zachowany; nie tak to powinno wyglądać. Jak każdy w moim kraju, jestem wielkim fanem futbolu. Kochamy piłkę, ale też chcemy, żeby były tutaj dobre warunki do życia. Państwo powinno inwestować ogromne pieniądze nie tylko w futbol – mówi mi jeden z mieszkańców Rabatu.

Przeciętny zarobek to 400-1000 dolarów. Samochód Dacia Logan, składany w Maroku, to koszt 12 tys. $. Kupno apartamentu to już wydatek 100 tys. euro. Pieniądze są w dużych miastach: w czystym jak europejskie metropolie Rabacie, w ekonomicznej stolicy Casablance czy turystycznym szalonym Marrakeszu. Wielu mieszka jednak w górach Atlas. Tam jest już zupełnie inaczej; warunki do życia są trudne. Wielu emigruje do Francji, Holandii; inni, z którymi rozmawiam, chce wyjechać do Niemiec. Polska? – Wiem, że macie piękne dziewczyny – śmieje się Suleimane Bakbaca, młody dziennikarz z Marrakeszu.    

Czekanie na mundial

Dla Saida Lahnikat Puchar Narodów w jego kraju mógłby się odbywać i co roku! W stolicy, w medynie, czyli w starej części miasta, prowadzi nieduży hostel Almanzil Alatiq przy Rue El Zanaidi. W wąskich i krętych uliczkach medyny łatwo się zgubić i stracić orientację, a GPS głupieje. Miejsce jest jednak świetnie położone, bo niedaleko Kasba, czyli Cytadeli. Niewiele ponad kilometr - stacja kolejowa Rabat Ville. – Taki turniej jak Coupe d’Afrique napędza turystów, przyjeżdżając kibice, interes się kręci. Kupiłem dom z braćmi, zainwestowaliśmy. Na pewno też organizacja takiej imprezy, jak MŚ w 2030, jeszcze bardziej nakręcą gospodarczą koniunkturę. Oby tak było, bo źle jest, jak młodzi wyjeżdżają z kraju – mówi Said, rocznik 1970, który świetnie pamięta złote czasy… polskiej piłki.

- Mundial w Hiszpanii i gra waszego zespołu to coś, co świetnie pamiętam do dzisiaj. Boniek, a z przodu ten napastnik z numerem 11.... Jak on się nazywał? Potem grał też jego syn – wspomina z uśmiechem Said, przywołując postać Włodzimierza i Euzebiusza Smolarków.

Michał Zichlarz, Rabat    

Stadion w Tangerze, to największy obiekt Pucharu Narodów. Może tam wejść i 75 tys. kibiców. Fot. Andrew Surma

Za sukcesami marokańskiej piłki stoi prezes federacji Fouzi Lekjaa (z prawej). W środku szef CAF pochodzący z RPA Patrice Motsepe. Fot. Cafonline.com

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się