Kowalski lepszy od Nowaka

O wygranej pragnących uciec z dołu tabeli Wrocławian zadecydowała bramka rezerwowego Tomasza Mamisa.

Żółto-czerwoni wygrali skromnie, ale pierwszy tej wiosny taniec radości zaprezentowali z dumą. Fot. Ślęza Wrocław

W starciu drużyn prowadzonych przez trenerów noszących najbardziej popularne nazwiska w Polsce triumfowała Ślęza. Nie była to jednak łatwa przeprawa dla podopiecznych Grzegorza Kowalskiego. - Dużo niepewności jest zawsze w tych pierwszych spotkaniach. Trzeba powiedzieć, że zespół Karkonoszy pokazał dużą jakość i my mocną determinacją, organizacją i zaangażowaniem ten pojedynek wygraliśmy, ale uważam, że jeśli chodzi o całościowy obraz to goście w tym meczu wyglądali lepiej, ale tak jak powiedziałem w pierwszych sześciu spotkaniach po okresie przygotowawczym zawsze jest trochę chaosu, czy przypadkowości. Potem dopiero krystalizuje się, kto jest mocny, a kto jest słabszy. Szczególnym bonusem w tych początkowych meczach z czego się każdy cieszy jest to, że zdobywa się punkty - powiedział szkoleniowiec Wrocławian, który popisał się sporym wyczuciem. W 72 minucie wpuścił na boisko Tomasza Mamisa, a ten po 7 minutach zdobył zwycięską bramkę, wykorzystując precyzyjne podanie Gabriela Dornellasa. Strzelec gola mógł w końcówce trafić po raz drugi, ale minimalnie chybił.

- Mieliśmy optyczną przewagę i wydawało się, że kontrolujemy spotkania. Mieliśmy też sytuacje, które mogliśmy zamienić na gola. Szczególnie żałuję okazji Mateusza Baszaka. Byliśmy też za mało pazerni w polu karnym. Trudno. Musimy już myśleć o następnym spotkaniu - ocenił Dominik Nowak.

(mha)

◼ Ślęza Wrocław - Karkonosze Jelenia Góra 1:0 (0:0)

1:0 - Mamis, 79 min

ŚLĘZA: Kozioł - Bieńkowski, Zawadzki, Kifert, Toboła, Gabriel Dornellas - Bohdanowicz (90+2. Kotlarz), Chmielewski (72. Korba), Popowicz (46. Wójcik), Wawrzyniak (64. Jakóbczyk) - Marcjan (72. Mamis). Trener Grzegorz KOWALSKI.

KARKONOSZE: Szpaderski - Borkała, Pojasek, Klimek, Bajerski - Świetlicki, K. Piątek (12. Baszak), J. Piątek, Lewandowski, Ratajski (63. Nowomiejski, 85. Rydlikowski) - Kasprzyk. Trener Dominik NOWAK.

Sędziowała Michalina Diakow (Konin). Widzów 150.

Żółte kartki: Kasprzyk, Świetlicki.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się