Kosmiczne Ostrogi
Trwa zwycięski marsz San Antonio. Spurs wygrali już dziesiąty mecz z rzędu!
Drużyna z Teksasu idzie jak burza! Fot. San Antonio Spurs
W Detroit, gdzie spotkali się liderzy konferencji, Pistons pokonali grających w okrojonym składzie Oklahoma City Thunder. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził duet liderów. Jalen Duren zdominował strefę podkoszową, notując potężne double-double (29 punktów i 15 zbiórek). Równie błyskotliwie zagrał Cade Cunningham, który do 29 punktów dołożył 13 asyst, świetnie kreując grę Tłoków. Swoje trzy grosze dorzucił Duncan Robinson (16 punktów), a Detroit wygrało szósty z ostatnich siedmiu meczów, legitymując się bilansem 43-14.
Obrońcy tytułu z Oklahomy musieli radzić sobie bez pięciu z sześciu kluczowych zawodników. Na parkiecie zabrakło takich gwiazd jak Shai Gilgeous-Alexander (uraz mięśni brzucha), Chet Holmgren (problemy z plecami), Jalen Williams (uraz ścięgna), Isaiah Hartenstein i Ajay Mitchell. Pech nie opuszczał Thunder również w trakcie meczu – jedyny zdrowy lider z pierwszej piątki, Isaiah Joe, musiał opuścić boisko już po pierwszej połowie z powodu bolesnego stłuczenia biodra. Mimo ogromnych osłabień Thunder (45-15) tanio skóry nie sprzedali. Życiowy mecz rozegrał Jaylin Williams, kończąc zawody z rekordem kariery (30 punktów), a dzielnie wspierał go Cason Wallace (23 punkty).
Serię zwycięstw kontynuuje San Antonio. Spurs na wyjeździe ograli tym razem Toronto Raptors. Wygrana nie przyszła łatwo, wynik do końca był sprawą otwartą. Słabszy mecz zaliczył Victor Wembanyama (12 punktów, trafił zaledwie 3 z 12 rzutów z gry i wykorzystał tylko 1 z 6 prób za trzy punkty). Lidera godnie zastąpili Devin Vassell (21 punktów) i De'Aaron Fox (20 punktów).
Dla gospodarzy Ingram zdobył 20 punktów i zaliczył rekordowe w sezonie 11 zbiórek, Immanuel Quickley również dołożył 20 „oczek”, a Scottie Barnes 15. Dla Raptors była to trzecia kolejna porażka przed własną publicznością.
To dziesiąte z rzędu zwycięstwo Ostróg. Ich oddech czuje teraz na sobie lider z Oklahoma City. Coraz częściej mówi się, że zespół Wembanyamy już w tym sezonie może zdobyć tytuł.
Detroit – Oklahoma City 124:116, Toronto – San Antonio 107:110, Denver – Boston 103:84, Milwaukee – Cleveland 118:116, Houston – Sacramento 128:97, Memphis – Golden State 112:133
(p)
