Kosmiczna ofensywa

Bytomianie chcą szybko wrócić na pierwszoligowe parkiety Fot. strona internetowa https://bspoloniabytom.pl/


Kosmiczna ofensywa

Polonia Bytom stworzyła zespół, który ma szanse na powrót do 1. ligi jeszcze w tym sezonie.


To były dwa mecze, które wstrząsnęły rywalami na drugoligowych parkietach. Najpierw pod koniec listopada bytomianie 70 punktami rozbili rezerwy Niedźwiadków z Przemyśla, sami przy tym zdobyli 125 „oczek”! Nie minęły trzy tygodnie, a zespól ze Śląska wyśrubował swój rekord - pojedynek z Cracovią zakończył się przegraną gości blisko 80 punktami! Poloniści ku uciesze swoich fanów ustrzelili w tym meczu aż 130 „oczek”! Warto dodać, że rywale to wcale nie ligowi słabeusze - Niedźwiadki to zespół środka tabeli, a krakowianie zajmują obecnie miejsce szóste.

Skąd takie kosmiczne wyniki? - Drużyna jest coraz bardziej ofensywna, ponieważ z tygodnia na tydzień coraz lepiej się rozumiemy na boisku, do tego poświęcamy sporo czasu na rzuty, a przede wszystkim zawodnicy kontuzjowani zaczynają wracać do zespołu - mówi Mariusz Bacik, trener Polonii.

Bytomianie zajmują 3. miejsce w tabeli (za klubami z Rybnika i Bielsko-Białej), a warto dodać, że Hala Na Skarpie to w tym sezonie prawdziwa twierdza; bytomianie to jedyny zespól w grupie, który u siebie nie przegrał.

Wszystko wskazuje na to, że Polonia nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. - Cel na ten sezon jest jeden. Awans! - zapowiada trener Bacik. Samo nazwisko szkoleniowca budzi u rywali szacunek. To jeden z najlepszych polskich koszykarzy lat 90. Urodzony w Piekarach zawodnik swój najlepszy czas spędził w Stali Bobrek Bytom, ma na koncie medale mistrzostw Polski, występy w europejskich pucharach, meczach gwiazd polskiej ligi. Z drużyną narodową brał udział w EuroBaskecie i igrzyskach olimpijskich.

Zdrowie to w tym sezonie temat numer jeden w bytomskim klubie. Ostatnio po blisko miesięcznej przerwie spowodowanej chorobą, na parkiet powrócił Marek Piechowicz. Ten sezon nie oszczędza doświadczonego gracza - najpierw kontuzja, przez którą opuścił pierwsze spotkania, a zaraz potem choroba, która wykluczyła go z gry na kilka tygodni. Wszystko to spowodowało, że Piechowicz rozegrał tylko 7 spotkań (w sumie 163 minuty). W meczu z Cracovią kapitan polonistów w ciągu 11 minut zdobył 7 punktów, miał 3 asysty, zbiórkę i przechwyt. Piechowicz miał tego dnia znakomitą skuteczność - trafił wszystkie rzuty z gry (2/2 za dwa, 1/1 za trzy)!

- W drużynie panuje świetna atmosfera w szatni, na boisku jak i poza nim, „ławka żyje” i wspiera kolegów, którzy są na parkiecie. To wszystko jest szczególnie istotne w dążeniu do naszych celów, jakie sobie postawiliśmy przed sezonem, czyli powrotu na zaplecze ekstraklasy - mówił po tym spotkaniu 35-letni skrzydłowy Polonii, którego młodszy brat Marcin jest z kolei kapitanem ekstraklasowego MKS-u Dąbrowa Górnicza.

Liderem drużyny w tym sezonie jest Krzysztof Wąsowicz, który latem wrócił do Bytomia po 5 latach. W międzyczasie trzy sezony spędził w Starcie Lublin (I i II liga), a ostatni rok na zapleczu ekstraklasy w Zgorzelcu. 28-letni rozgrywający to mózg zespołu, widzi na boisku bardzo dużo, kiedy trzeba, potrafi trafić z dystansu. W tym sezonie zanotował już dwa triple double (pojedynki z Resovią i Niedźwiadkami).

Warto zajrzeć do drugoligowych statystyk: w pierwszej dziesiątce klasyfikacji pod względem efektywności/wszechstronności, tzw. eval, jest aż dwóch graczy Polonii. 3. miejsce zajmuje tu wspomniany Wąsowicz, a na 8. pozycji jest Jarosław Giżyński. To silny skrzydłowy, ma 24 lata i doświadczenie na parkietach drugoligowych, ostatnio występował w ŁKS-ie Łódź.

Michał Krawiec, wychowanek Pogoni Prudnik, dotychczas związany był głównie z klubami Opolszczyzny (Otmuchów, Nysa, Opole, Prudnik). Ten transfer okazał się strzałem w dziesiątkę, Krawiec jest w obecnych rozgrywkach najlepszym strzelcem ekipy, zdobywa średnio 16 pkt w, dodaje ponad 4 zbiórki i blisko 3 asysty w każdym meczu.

Trudno sobie też wyobrazić Polonię bez Filipa Pruefera. To najlepszy gracz pod tablicami, notuje ponad 8 zbiórek na mecz. W klasyfikacji zbiórek na tablicy atakowanej ten mierzący 208 cm środkowy jest na 5. miejscu w całej II lidze (64 zespoły).

Pruefer ma w CV grę na parkietach ekstraklasy, w takich zespołach jak Polpharma Starogard Gdański (2017/18), Polfarmex Kutno (2016/17) czy Śląsk Wrocław (2015/16).

Ważną rolę w zespole odgrywa także Bartosz Wróbel, który w CV ma epizod w ekstraklasie (po jednym spotkaniu w barwach Kinga Szczecin oraz MKS-u Dąbrowa Górnicza). 28-letni niski skrzydłowy to bardzo dobry strzelec, ostatnio grał w ŁKS-e, wcześniej m.in. w Kotwicy Kołobrzeg.

Bytomianie przez rok grali na zapleczu ekstraklasy, wygrali dziewięć meczów i to było za mało, by się utrzymać. W obecnych rozgrywkach zespół trenera Bacika przegrał dwa spotkania (z Basket Hills oraz krakowską BOZZĄ). Po każdej z tych porażek drużyna reagowała bardzo dobrze, a ostatnia wpadka skutkowała wspomnianymi spotkaniami z 125 i 130 punktami. Bardzo przekonujący sukces drużyna odniosła też w Rybniku, gdzie ponad 20 pkt rozbiła MKKS. - Zatrzymanie Rybnika na 67 zdobytych punktach przed własną publicznością to nasz zespołowy sukces, a zawdzięczamy to naszej solidnej defensywie - mówił po tamtym sukcesie Paweł Bogdanowicz, skrzydłowy Polonii.

Trzeba podkreślić, że Polonia prowadzi jedne z najlepszych mediów społecznościowych, naprawdę dobrą stronę internetową. Klub angażuje się także w różnego rodzaju akcje społeczne - zawodnicy uczestniczyli w Szlachetnej Paczce, odwiedzają lokalne szkoły, prowadzą Koszykarską Akademię Przedszkolaka.

Dziś polonia zagra u siebie z MCKS-em Czeladź. Ten mecz pierwotnie miał odbyć się 2 grudnia w Czeladzi, jednak został przeniesiony na prośbę MCKS-u do Bytomia. Klub zaprasza do Hali Na Skarpie. Początek spotkania o 18.00.

Piotr Płatek