Kopnięcie na rozpoczęcie

Rozmowa z Joachimem Marxem, byłym piłkarzem i trenerem Racingu Lens

Joachim Marx symbolicznie rozpoczął mecz Lens - Nice. Fot. archiwum Joachima Marxa

Nie przypominam sobie, żeby Polak kiedykolwiek rozpoczynał honorowo mecz francuskiej ekstraklasy. Tymczasem pan wszedł na boisko przed ostatnim spotkaniem Racingu Lens z Niceą i właśnie to uczynił. Jak do tego doszło?

– Było to dla mnie rzeczywiście duże wydarzenie. I miłe! Szczerze mówiąc, nie sądziłem, że ludzie będą mnie jeszcze pamiętać, ale zachowanie trybun sprawiło mi przyjemność. Wiedziałem od poprzedniego poniedziałku, że do takiego wydarzenia dojdzie, okazją była Barbórka, a Lens to przecież miasto o górniczej przeszłości, gdzie te tradycje są ciągle żywe. Poproszono mnie, żebym symbolicznie rozpoczął mecz jako były piłkarz i trener, jako syn górnika. Zgodziłem się i muszę przyznać, że to było dla mnie wzruszające. Zobaczyć wypełniony po brzegi stadion, wokół piłkarze, sędzia – to było wspaniałe. Kiedy wchodziliśmy na murawę z arbitrem, żartowałem, czy mogę to pierwsze kopnięcie wykonać na bramkę Nicei. „Jeśli tylko czuje się pan na siłach” – zaśmiał się. Była to dla mnie ogromna przyjemność, z bliska, z poziomu murawy przeżywał to ze mną wnuk, 12-letni Florian, którego zabrałem na mecz. To spokojny, małomówny chłopak, ale widziałem, że przeżywa jak ja... Robił zdjęcia. Wnuczka Giuliana mówiła mi potem: „Dziadku, mogłeś Floriana zabrać na środek boiska!” (uśmiech). Z murawy schodziłem sam. Patrzyłem, jak falują trybuny. Widziałem, jak mój wizerunek i nazwisko wyświetlono na bandach reklamowych. Wcześniej mówili mi, że rządzi telewizja, więc powinienem z boiska zejść szybko. W pewnym momencie puściłem się truchcikiem (śmiech). Uściskałem się potem z lekarzem Lens, Erikiem Furmaniakiem. Jego rodzice byli sąsiadami Arnolda Sowinskiego, legendarnego trenera Lens. Pytał mnie, czy wszystko w porządku i czy nie nabawiłem się na boisku kontuzji. Pośmialiśmy się. Piękne chwile!

Piękne chwile dla pana i całego Lens. Racing wygrał z Nice 2:0 i spędzi święta na pierwszym miejscu w tabeli. PSG jest punkt z tyłu. Skąd taka dobra gra pana klubu?

– Całe Lens zawsze nim żyło, w tej chwili optymizm jest ogromny, a drużyna rzeczywiście gra dobrze. Luis Enrique, trener PSG, mówił niedawno, że takie rozstrzygnięcie na tym etapie uważa za sprawiedliwe, a przecież jeszcze niedawno wydawało się, że wcale nie musi być tak różowo. W styczniu Lens za 40 mln euro sprzedało Uzbeka Abdukodira Chusanowa do Manchesteru City. Wielu narzekało, że klub przeje te pieniądze, tymczasem sprowadził za nie ośmiu piłkarzy, z których wielu realnie wzmocniło skład. Dziś Lens jest liderem, ale oczywiście nikt nie mówi o mistrzostwie. Tyle że trener Pierre Sage nie mówi już... o walce o uniknięcie degradacji (uśmiech). We Francji trenerzy nigdy nie przesadzają z deklaracjami, są ostrożni. Nie widziałem, jak Sage pracuje na treningach, ale efekty jego pracy widać. Ma za sobą ciekawą przeszłość. Z Lyonem, który – gdy go obejmował – był w kryzysie, potrafił zakwalifikować się do Ligi Europy. W Lens pracuje od czerwca.

Którzy obecnie piłkarze Lens robią na panu wrażenie? Odsonne Edouard, francuski napastnik gujańskiego pochodzenia, który wbił dwa gole Nice?

– Najbardziej podobają mi się boczni obrońcy – Matthieu Udol (miał dwie asysty w meczu z Nice – przyp. aut.) i Malang Sarr. Obaj lewonożni. To dobrzy piłkarze. Sprawili, że w Lens powoli zapomina się o Przemysławie Frankowskim, choć żałowano, gdy odchodził do Galatasaray. Racing gra obecnie świetnie, jest entuzjazm, ale nikt nie wariuje. Myślę, że gdyby udało się zdobyć wicemistrzostwo, za PSG, jak w 2023, to i tak byłby to powód do dumy. 

Rozmawiał Paweł Czado

Joachim Marx

Ur. 31.08.1944 roku. W Lens mieszka od 1975 roku. W Racingu grał w latach 1975-79. Rozegrał w jego barwach 136 meczów, strzelił 56 goli (34 w Ligue1, 12 w europejskich pucharach, 4 w II lidze i 6 w Pucharze Francji). W latach 1985-88 był trenerem pierwszej drużyny.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się