Koniec Gyokeresa
ANGLIA
Polakom strzela, dla Arsenalu – nie. Viktorowi Gyokeresowi w Anglii idzie jako tako. Fot. PAP/EPA
Angielskie media rozpisują się na temat niepewnej sytuacji szwedzkiej gwiazdy w Arsenalu. Po wybitnym wręcz okresie w lizbońskim Sportingu Viktor Gyokeres rok temu trafił za 70 mln euro na Emirates. Krótki był jednak okres w zeszłym sezonie, gdy napastnik był w formie – choć strzelił 21 goli w 55 występach, z czego cztery z karnych. W bieżących rozgrywkach 28-latek jest głównie rezerwowym i jeszcze nie zdobył bramki (oczywiście w klubie, bo w reprezentacji...). Trener Mikel Arteta woli ustawiać tam Kaia Havertza, do widoku którego już się przyzwyczailiśmy, ale który jest „dziewiątką” adaptowaną z ofensywnego pomocnika. Gdy Niemiec bywał kontuzjowany, Hiszpan niekiedy wolał... grać bez napastnika niż stawiać na Gyokeresa. Jego transfer uważany jest za niewypał, dlatego mistrzowie Anglii są gotowi na jego sprzedaż. Kwota? 55 mln funtów – czyli ok. 65 mln euro. Zainteresowani? Bez konkretów – ale sąz Anglii, Włoch oraz Hiszpanii.
(PTub)
1/8 finału Pucharu Ligi Angielskiej
Wtorek: Bradford – Peterborough (20.45), Fleetwood – Arsenal (21.00), Środa: Man. City – Brighton (20.30), Bournemouth – Aston Villa, Fulham – Crystal Palace, Sunderland – Brentford (wszystkie 20.45), Liverpool – Chelsea (21.00), Czwartek: Everton – Newcastle
