Koncert Andrzeja Pluty!
Nie było niespodzianki w Warszawie - obrońcy tytułu pewnie pokonali Dziki!
Andrzej Pluta poprowadził Legię do sukcesu w meczu z Dzikami. fot. PAP/Leszek Szymański
ORLEN BASKET LIGA
W Warszawie dzieje się w tych półfinałach wielka historia - nigdy jeszcze dwie stołeczne drużyny nie spotkały się w fazie play off, którą w polskiej ekstraklasie wprowadzono w sezonie 1984/85. Po raz ostatni dwie stołeczne drużyny były w czołowej czwórce ligi przed blisko 60 laty!
W środę na Bemowie faworytem była Legia, ale Dziki już w ćwierćfinałach pokazały, że potrafią grać w roli outsidera. Gospodarze zaczęli lepiej, pewnie wygrywając pierwszą kwartę. W połowie obrońcy tytułu mieli 12 oczek przewagi (54:42). Najskuteczniejszym graczem w tej części meczu był Andrzej Pluta, który na długą przerwę schodził z 12 punktami, dwoma trafionymi trójkami i sześcioma asystami.
W drugiej połowie czas uciekał, ale dystans między zespołami nie zmniejszał się. Pod koniec trzeciej kwarty goście "pękli" i przewaga Zielonych Kanonierów urosła do 19 punktów (76:67).
W ostatniej kwarcie cud na Bemowie już się nie wydarzył. Dziki próbowały jeszcze szarpnąć wynik desperackimi rzutami z dystansu, ale Legia kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie do samej syreny. Świetnie dysponowany Pluta (20 punktów, 9 asyst) do końca dyrygował grą gospodarzy, nie pozwalając rywalom na odrobienie strat. Obrońcy tytułu postawili pierwszy krok w stronę wielkiego finału. Kolejny mecz w piątek.
Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw): 1-0 dla Legii.
LEGIA: Graves 10, Pluta 20 (3x3), Thompson 5 (1x3), Wilczek 10 (2x3), Ponsar 18 (1x3) – Czapla, Niedziałkowski 1, Tomaszewski 6, Brewton 17 (2x3), Jasiewicz, Siliņs 3 (1x3), Hunter 8 (1x3). Trener Heiko RANNULA.
DZIKI: Vander Plas 3 (1x3), Horton 14 (2x3), Edge 16 (3x3), Soares 15 (2x3), Kempa 12 – Aleksandrowicz, Grochowski, Kamiński 4, Sosna, Chavez 9 (1x3), Oguama 7. Trener Marco LEGOVICH.
(pp)
